
Koniec ery gorszych i lepszych umów? Na nowym stażu skorzystają przedsiębiorcy
1 stycznia 2026 roku przejdzie do historii polskiego rynku pracy jako moment, w którym prawo w końcu dogoniło rynkową rzeczywistość…

Przez dekady osoby pracujące na umowach zlecenia czy prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze (JDG) były traktowane przez system jako pracownicy “drugiej kategorii” pod względem stażu pracy. Nowelizacja Kodeksu pracy kładzie temu kres, uznając, że każda forma aktywności zawodowej, od której odprowadzane są składki, buduje zawodowy kapitał stażowy na równi z etatem.
Harmonogram zmian
Ustawodawca zdecydował się na dwuetapowe wprowadzenie nowych przepisów, aby dać rynkowi czas na dostosowanie się do nowych obciążeń finansowych i organizacyjnych.
Jako pierwszy, już 1 stycznia 2026 roku, nowe zasady zacznie stosować szeroko rozumiany sektor finansów publicznych. Dotyczy to urzędów administracji państwowej i samorządowej, a także szkół, przedszkoli oraz publicznych placówek ochrony zdrowia. W tych jednostkach dodatki stażowe czy nagrody jubileuszowe zostaną przeliczone według nowych reguł od pierwszego dnia roku.
Koniec bezpłatnych staży w Polsce? Resort pracy chce zmian? Zobacz!
Drugi etap nastąpi 1 maja 2026 roku, kiedy to przepisy obejmą wszystkich pozostałych pracodawców, w tym sektor prywatny. Firmy będą miały kilka miesięcy na zweryfikowanie dokumentacji swoich pracowników i przygotowanie budżetów na zwiększony wymiar urlopów czy ewentualne odprawy.
Co dokładnie zostanie doliczone do stażu pracy?
Nowe przepisy pozwalają na uwzględnienie okresów, które do tej pory były całkowicie pomijane przy wyliczaniu uprawnień pracowniczych. Kluczowym kryterium jest odprowadzanie składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.
Do ogólnego stażu pracy doliczymy zatem okresy prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, pracy na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej oraz innych umów o świadczenie usług. Co niezwykle istotne dla początkujących przedsiębiorców, do stażu wliczony zostanie także okres korzystania z tzw. ulgi na start, mimo że w tym czasie nie opłaca się składek społecznych.
Katalog okresów podlegających zaliczeniu jest jednak znacznie szerszy. Obejmuje on również współpracę z osobami prowadzącymi firmy, okresy opieki nad dzieckiem w czasie zawieszenia działalności, a nawet pracę wykonywaną za granicą, jeśli odbywała się na zasadach innych niż stosunek pracy.
Istnieje jednak jeden istotny wyjątek: staż nie powiększy się o okresy pracy na zleceniu wykonywanej przez osoby do 26. roku życia posiadające status studenta. Wynika to z faktu, że od takich umów nie odprowadza się składek do ZUS, co jest warunkiem koniecznym do uznania okresu za staż pracy.
Więcej wolnego i większa ochrona?
Najbardziej wyczekiwanym skutkiem nowelizacji jest prawo do 26 dni urlopu wypoczynkowego znacznie szybciej niż dotychczas. Obecnie granica 10 lat stażu decyduje o zwiększeniu wymiaru urlopu z 20 do 26 dni.
Po zmianach osoba, która np. przez pięć lat prowadziła firmę, a od pięciu lat pracuje na etacie, z dnia na dzień zyska dodatkowe sześć dni wolnego rocznie. Dla wielu pracowników to nie jednorazowy prezent, ale trwała poprawa balansu między życiem zawodowym a prywatnym.
Reforma PIP? “Potencjalnie destrukcyjna dla polskiego rynku pracy”
Kolejnym filarem zmian jest bezpieczeństwo zatrudnienia. Staż pracy bezpośrednio wpływa na długość okresu wypowiedzenia. Osoby, które formalnie miały krótki staż etatowy mimo wieloletniej aktywności na zleceniach, po 2026 roku zyskają trzymiesięczny okres wypowiedzenia znacznie wcześniej. Daje to pracownikowi bezcenny czas na znalezienie nowej pracy i stabilność finansową w okresie przejściowym.
Dłuższy staż to także wyższe odprawy pieniężne w sytuacjach zwolnień grupowych lub indywidualnych z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Kwoty te są uzależnione od lat przepracowanych u danego pracodawcy, ale nowelizacja otwiera drogę do korzystniejszego wyliczania tych świadczeń w wielu branżach, gdzie forma zatrudnienia w przeszłości była „mieszana”.
Jak udowodnić lata pracy?
Aby skorzystać z nowych przywilejów, pracownik musi wziąć sprawy w swoje ręce i dostarczyć pracodawcy odpowiednie zaświadczenia. Kluczowym narzędziem będzie platforma eZUS. To tam, drogą elektroniczną, należy złożyć wniosek o symbolu USP. Zakład Ubezpieczeń Społecznych na podstawie zapisów na koncie ubezpieczonego wystawi dokument potwierdzający okresy opłacania składek.
Warto jednak pamiętać o rozróżnieniu dat. Wniosek USP dotyczy okresów po 1 stycznia 1999 roku, kiedy system ubezpieczeń został w pełni zdigitalizowany. Osoby, które prowadziły działalność lub pracowały na zlecenie przed tą datą, muszą złożyć wniosek US-7, ponieważ te dane wymagają manualnej weryfikacji w archiwach ZUS.
Praca do 80-tki i rekordowo niska liczba urodzeń? Sprawdź zatrważające wyniki raportu RRL!
W sytuacjach spornych, gdy system nie widzi składek, a my jesteśmy pewni ich opłacenia, drogą jest złożenie wniosku o postępowanie wyjaśniające (formularz POG) wraz z dołączeniem własnych dowodów, takich jak archiwalne umowy czy potwierdzenia przelewów.
Nowa era rynku pracy
Zmiany w prawie pracy od 2026 roku to sprawiedliwa korekta bilansu zawodowego wielu Polaków. To sygnał, że państwo docenia wysiłek osób budujących gospodarkę na własny rachunek lub na umowach cywilnoprawnych.
Choć dla kadr i działów księgowych będzie to oznaczało sporo pracy przy przeliczaniu uprawnień, dla ogółu społeczeństwa jest to krok w stronę nowoczesnego i inkluzywnego rynku pracy, w którym liczy się doświadczenie i realny staż, a nie tylko nazwa podpisanej umowy.
źródło: GazetaOlsztyńska, PAP, Dziennik.pl, Infor

