
Polska w grze o nowy porządek? Od nadrabiania zaległości do globalnej podmiotowości
Polska gospodarka przekroczyła historyczną barierę jednego biliona dolarów PKB, oficjalnie wchodząc do grona 20 największych potęg ekonomicznych świata. Jednak ten spektakularny awans zbiega się z końcem dotychczasowego modelu rozwoju…

Według najnowszego raportu “Polska 2026+. Nasz głos w grze o nowy porządek”, przed krajem stoi teraz największy test sprawności instytucjonalnej i zdolności do realizacji megaprojektów, które zadecydują o naszej suwerenności w świecie pełnym geopolitycznych wstrząsów.
Koniec ery “taniej montowni”. Nowe filary wzrostu
Przez ostatnie trzy dekady polski sukces opierał się na nadrabianiu dystansu, niskich kosztach pracy i sprawnym przyciąganiu inwestycji zagranicznych. Dziś te przewagi wyparowują. Polska, z PKB na poziomie niemal 80 proc. średniej unijnej, musi zdefiniować się na nowo. Nie wystarczy już być efektywnym wykonawcą cudzych pomysłów – czas na budowę własnej, wysokomarżowej przewagi.
“PKB Polski przekroczył 1 bilion dolarów, co plasuje nas wśród 20 największych gospodarek świata. To sukces, ale także zobowiązanie do budowy nowych filarów konkurencyjności” – podkreśla Piotr Matczuk, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.
MFW podnosi prognozy. AI napędza wzrost, ale budzi ryzyko kryzysu?
Podobnego zdania jest Jacek Leonkiewicz, prezes TDJ, który tonuje nastroje, wskazując na konieczność “zachowania chłodnej głowy”:
“Gdyby ktoś powiedział mi dwadzieścia kilka lat temu, że Polska będzie realnie w tym klubie G20, uznałbym to za żart. Dziś to się staje faktem (…). Jest to oczywiście powód do dumy, ale PKB to nie wszystko. To bardzo ważny wskaźnik, ale on nie pokazuje pełnego obrazu”.
Inwestycyjna triada: energia, bezpieczeństwo, innowacje
Według autorów raportu, przyszłość Polski rozstrzygnie się na trzech komplementarnych poziomach inwestycyjnych, które tworzą fundament nowoczesnego państwa.
- Poziom strategiczny (państwo): to wielkie projekty systemowe – energetyka jądrowa, modernizacja sieci, infrastruktura transportowa oraz obronność. Bez stabilnych dostaw czystej energii w konkurencyjnych cenach, polski przemysł straci rację bytu.
- Poziom przedsiębiorstw: tysiące codziennych decyzji małych i dużych firm o automatyzacji i robotyzacji budują realną produktywność gospodarki.
- Poziom kapitału ludzkiego: to “duch przedsiębiorczości”, który musi zostać wsparty systemowymi nakładami na badania, rozwój (R&D) oraz komercjalizację innowacji.
Joao Bras Jorge, prezes Banku Millennium, ostrzega, że dotychczasowy model wzrostu wyczerpuje się, a jedyną drogą są inwestycje w sztuczną inteligencję i ekologiczne innowacje. “To one w praktyce budują konkurencyjność polskiej gospodarki” – zaznacza.
Blisko 2 bln złotych długu publicznego. Co na to ekonomiści? Sprawdź!
Pułapka “cyfrowego importu” i walka o local content
Jednym z najbardziej alarmujących wniosków raportu jest skala uzależnienia technologicznego Polski. Aż 84 proc. naszego “importu cyfrowego” opiera się na produktach dostarczanych przez globalnych monopolistów spoza Unii Europejskiej. Dominują w tym wydatki na reklamę cyfrową (30 proc.), chmurę obliczeniową (20 proc.) oraz e-commerce (15 proc.).
Aby uniknąć marginalizacji, Polska musi postawić na tzw. local content – czyli budowanie rodzimego zaplecza technologicznego i kompetencyjnego. Chodzi o to, by przy realizacji wielkich projektów, jak budowa elektrowni jądrowych czy zbrojenia, jak najwięcej środków i technologii zostawało w polskim obiegu gospodarczym.
Bez własnych silników AI i infrastruktury chmurowej grozi nam transferowanie coraz większej części PKB do gigantów z Doliny Krzemowej.
Stopa procentowa nie blokuje inwestycji? Problemy leżą w psychologii i demografii
Widmo polikryzysu: demografia i finanse pod ścianą
Mimo optymistycznych danych o wzroście PKB (prognoza 3,4–3,5 proc. na 2026 r.) , raport wskazuje na narastające ryzyka strukturalne, które mogą spleść się w tzw. polikryzys.
- Zapaść demograficzna: w ciągu najbliższych 5 lat wiek emerytalny osiągnie około 2 miliony osób. Kurczący się rynek pracy to bezpośrednie uderzenie w wydolność finansową państwa i system emerytalny.
- Ryzyko fiskalne: Paweł Wojciechowski, były minister finansów, ostrzega, że już w 2028 r. dług publiczny może przekroczyć próg 55 proc. PKB, a rok później dotknąć konstytucyjnego limitu 60 proc.. Wymusza to szybkie opracowanie planów konsolidacji budżetu.
- Dług energetyczny: Polska wchodzi w drugą połowę dekady z jednymi z najwyższych kosztów energii elektrycznej dla przemysłu w Europie, co zagraża rentowności eksportu.
128 postulatów deregulacyjnych weszło już w życie. Czego dotyczą?
Rekomendacje dla Polski 2026+: siła dialogu i ekspansji
Aby sprostać tym wyzwaniom, autorzy raportu oraz liderzy biznesu postulują fundamentalną zmianę w relacjach państwo-biznes. Kluczowe rekomendacje obejmują:
- stabilność i przewidywalność prawa – rygorystyczne przestrzeganie vacatio legis i ograniczenie inflacji przepisów, które dziś krępują rozwój,
- ofensywa deregulacyjna – uproszczenie programów finansujących inwestycje technologiczne oraz wprowadzenie zasady “milczącej zgody” w administracji,
- wsparcie ekspansji zagranicznej – polskie firmy muszą wyjść poza rolę podwykonawcy i zacząć budować własne globalne huby technologiczne,
- suwerenność cyfrowa – inwestowanie w polskie modele językowe (jak PLLuM czy Bielik) oraz wspieranie rodzimych startupów, by zatrzymać talenty w kraju.
Polska znajduje się w “momencie przesilenia”, jak określił to Wojciech Balczun. Nasz powrót jako lidera Europy, o którym mówiła Ursula von der Leyen, wymaga teraz przejścia od deklaracji do twardej realizacji strategii opartej na wiedzy i technologii.
Wnioski z raportu staną się kanwą debat podczas nadchodzących wydarzeń: EEC Trends (9 lutego 2026 r.) oraz 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego (22-24 kwietnia 2026 r.), które mają być forum “siły dialogu” między rządem a biznesem.

