Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Prawie połowa wolnych strzelców notuje wzrost. Kto rządzi na rynku zleceń?

Z najnowszego raportu Useme “Freelancing w Polsce. Między stabilnością a adaptacją” wynika, że rok 2025 był dla branży wyjątkowo udany: 43 proc. freelancerów zrealizowało więcej zleceń, a niemal co drugi odnotował wyższe zarobki niż rok wcześniej.

Źródło: Freepik

Dojrzałość sektora objawia się nie tylko w rosnących statystykach, ale przede wszystkim w profesjonalizacji usług i partnerskich relacjach z biznesem. Firmy coraz częściej traktują wolnych strzelców jako sposób na optymalizację kosztów oraz szybki dostęp do deficytowych kompetencji.

Kto rządzi na rynku zleceń?

Polska scena freelancingu jest zdominowana przez specjalistów od technologii i obrazu. Największe grupy zawodowe stanowią:

  • twórcy stron WWW i e-commerce – 26 proc.,
  • specjaliści multimediów (foto, wideo, animacja) – 26 proc.,
  • programiści i eksperci IT – 16 proc.,
  • copywriterzy i tłumacze – łącznie 29 proc.

Co ciekawe, mimo globalnych ambicji polskich specjalistów, ich głównym poligonem pozostaje krajowe podwórko. Niemal połowa badanych w ubiegłym roku nie realizowała żadnych zleceń dla klientów zagranicznych, skupiając się na obsłudze rodzimych branż: marketingu, mediów oraz dynamicznie rosnącego e-handlu.

Polska gospodarka u progu. Czy rok 2026 przyniesie przełom?

Portfel wolnego strzelca

Choć dla wielu freelancing wciąż jest źródłem dodatkowego dochodu (25 proc. badanych zarabia miesięcznie od 2 do 5 tys. zł), rynek wyraźnie premiuje konkretne specjalizacje. Najwyższe apanaże, przekraczające 10 tys. zł miesięcznie, są domeną programistów, analityków oraz ekspertów od performance marketingu.

Kluczem do finansowego sukcesu okazał się jednak nie tylko fach, ale i profil klienta.

“Największy wzrost dochodów – aż o 67 proc. – deklarowali freelancerzy współpracujący z dużymi firmami i korporacjami. To one generowały najwyższe wolumeny pracy. Małe i średnie firmy oferowały z kolei najlepszą równowagę pomiędzy stabilnością a skalą współpracy – tutaj poprawę sytuacji finansowej odczuło 53 proc. badanych” – wskazują autorzy raportu.

Warto zauważyć, że branża wykazuje dużą odporność na presję cenową. Choć co trzeci freelancer spotkał się z próbą negocjacji stawek, rzadko kończyły się one realnymi obniżkami. Co więcej, aż 85 proc. badanych otrzymywało wynagrodzenie terminowo, co świadczy o wysokiej kulturze płatniczej zleceniodawców.

Gospodarczy paradoks grudniowy. Czy płace wg GUS wpłyną na decyzję RPP?

Satysfakcja ponad etatem

Zadowolenie z obranej ścieżki zawodowej pozostaje na wysokim poziomie – blisko 37 proc. respondentów ocenia swoją satysfakcję na “czwórkę” w pięciostopniowej skali. Aż 73 proc. zamierza kontynuować pracę jako freelancer w nadchodzących miesiącach.

Powrót na etat rozważa zaledwie 12 proc. badanych, przy czym są to głównie osoby stawiające pierwsze kroki w zawodzie (staż poniżej 2 lat), które jeszcze nie zbudowały stabilnej bazy klientów. Doświadczeni specjaliści (ponad 5 lat stażu), stanowiący 34 proc. rynku, rzadko spoglądają w stronę stałego zatrudnienia.

“Dane z 2025 roku pokazują, że freelancing w Polsce przestał być rynkiem przejściowym – to dojrzały i stabilizujący segment rynku pracy. Daje firmom elastyczność i kontrolę kosztów w warunkach niepewności gospodarczej i deficytu specjalistów, a freelancerom – coraz większą przewidywalność. To już nie alternatywa dla etatu, lecz pełnoprawny filar nowoczesnej gospodarki” – podsumowuje Marta Polowczyk z Useme.

Zobacz też