Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Finanse na papierze. Dlaczego Polacy wolą zeszyt od sztucznej inteligencji?

W dobie powszechnej cyfryzacji i ekspansji algorytmów, portfele Polaków pozostają zaskakująco konserwatywne. Najnowsze badanie opinii przeprowadzone przez SW Research na zlecenie Smartney Grupa Oney rzuca nowe światło na nasze nawyki finansowe. Okazuje się, że mimo dostępności zaawansowanych aplikacji i chatbotów, najpopularniejszym narzędziem do zarządzania domowym budżetem pozostaje klasyczny duet: kartka i długopis.

Źródło: Freepik

Z danych wynika, że aż 66,4 proc. Polaków planuje swoje wpływy, wydatki i oszczędności w tradycyjnym zeszycie. To rozwiązanie bezapelacyjnie deklasuje nowoczesne technologie, stając się symbolem finansowego bezpieczeństwa i bezpośredniej kontroli nad pieniędzmi.

Choć na drugim miejscu plasują się arkusze kalkulacyjne typu Excel (27,2 proc.), eksperci zauważają, że jest to jedynie cyfrowe odwzorowanie metody analogowej, a nie pełne wykorzystanie potencjału nowych technologii.

Bariera zaufania i lęk przed “halucynacjami” AI

Zjawisko to jest o tyle fascynujące, że nie wynika z braku wiedzy. Ponad 60 proc. badanych ma świadomość, że sztuczna inteligencja mogłaby ich wesprzeć nie tylko w bieżącej kontroli wydatków, ale także w planowaniu emerytalnym czy inwestycyjnym.

Skąd więc ten opór? Psychologowie wskazują na brak zaufania do “młodej” technologii oraz potrzebę zachowania sprawstwa.

“Szczerze mówiąc, trudno się dziwić ostrożności Polaków, bo narzędzia AI to bardzo świeży wynalazek. I wciąż mają wiele niedociągnięć. Zapewne każdy użytkownik doświadczył ich halucynowania. A to nie buduje zaufania i nie zachęca do oddawania w ich ręce decyzji w tak poważnej sprawie jak finanse osobiste” – wyjaśnia Mateusz Ostrowski, psychoterapeuta i ekspert od psychologii pieniądza.

Dodaje on również, że samodzielne podejmowanie decyzji pozwala zachować poczucie odpowiedzialności za własny los.

Sytuacja w Polsce zmierza w złym kierunku? Zobacz, jakie oceny wystawili Polacy

Awangarda technologii: kto ufa algorytmom?

Choć tradycjonalizm dominuje, w raporcie widać zarysowującą się grupę “early adopters” – osób, które odważnie wprowadzają AI do swoich portfeli. Wśród tej mniejszości najpopularniejszym wyborem są ogólnodostępni asystenci, tacy jak ChatGPT, Copilot czy Gemini (52,4 proc. użytkowników technologii).

Na kolejnych miejscach znajdują się:

  • inteligentne aplikacje bankowe z analizą wydatków (30,4 proc.),
  • dedykowane aplikacje do budżetowania z algorytmami AI (25,1 proc.),
  • narzędzia wspierające inwestowanie i długoterminowe cele, takie jak emerytura (ok. 24 proc.).

To pokazuje, że AI w finansach osobistych pełni obecnie rolę raczej doradczą i analityczną niż wykonawczą. Polacy chętniej pytają chatbota o opinię, niż pozwalają mu na automatyczne zarządzanie środkami.

Wojna cenowa nie bierze jeńców? Sprawdź, jak polski handel walczy o klienta!

Cyfrowa przyszłość jest nieunikniona

Mimo obecnego przywiązania do papieru, liderzy opinii z sektora finansowego przekonują, że przejście na rozwiązania cyfrowe jest tylko kwestią czasu. Automatyzacja i analiza danych pozwalają bowiem na wychwycenie trendów w wydatkach, których ludzkie oko w gąszczu zapisków w zeszycie może nie dostrzec.

“Planowanie finansów nie musi opierać się tylko na zapiskach w zeszycie. Nawet nie powinno. Żyjemy w cyfrowych czasach, korzystajmy z tego – mamy aplikacje do budżetowania, AI, automatyzację i analizę danych. Te wszystkie narzędzia pomagają lepiej i łatwiej zarządzać budżetem. Cyfrowe wsparcie to przyszłość finansów osobistych” – podkreśla Tomasz Kacprzak, Chief Commercial Officer w Smartney Grupa Oney.

Zobacz też