
Bankowa ofensywa na początku 2026 roku. Firmy mogą liczyć na tańszy kredyt
Początek 2026 roku przynosi wyraźną odwilż w relacjach na linii bank-przedsiębiorca. Z najnowszego badania Narodowego Banku Polskiego, przeprowadzonego wśród przewodniczących komitetów kredytowych, wyłania się obraz sektora bankowego gotowego do walki o klienta. Banki nie tylko zamierzają poluzować kryteria przyznawania finansowania dla firm, ale spodziewają się również fali nowych wniosków kredytowych, szczególnie ze strony dużych graczy rynkowych.

Głównym motorem tych zmian jest narastająca rywalizacja w sektorze finansowym. To właśnie presja konkurencyjna zmusiła instytucje do zweryfikowania dotychczasowej, bardziej zachowawczej polityki. Efekt? Niższe marże, mniejsze koszty pozaodsetkowe oraz wyższe limity maksymalnych kwot kredytów, co w praktyce oznacza bardziej dostępny i tańszy pieniądz dla biznesu.
Duży biznes stawia na inwestycje i kapitał obrotowy
Ankieta NBP wskazuje na interesujące zróżnicowanie popytu w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. O ile w segmencie mikro, małych i średnich firm (MŚP) zainteresowanie kredytem pozostaje stabilne, o tyle duże przedsiębiorstwa zgłaszają coraz większy apetyt na finansowanie zewnętrzne.
Zjawisko to jest napędzane dwiema potrzebami. Po pierwsze, firmy potrzebują środków na zasilenie kapitału obrotowego, co pozwala na płynne prowadzenie bieżącej działalności w fazie ożywienia gospodarczego.
Polska gospodarka w natarciu. Najnowsze dane GUS z nadzieją na “czwórkę z przodu”?
Po drugie, wyraźnie rośnie zapotrzebowanie na finansowanie środków trwałych. Sugeruje to, że największe podmioty w Polsce wychodzą z fazy wyczekiwania i zaczynają realizować odkładane wcześniej plany inwestycyjne.
Rynek mieszkaniowy i konsumpcyjny: koniec zaciskania pasa?
W obszarze kredytów dla klientów indywidualnych sytuacja jest nieco bardziej złożona, choć trend łagodzenia warunków jest widoczny również tutaj. W przypadku kredytów mieszkaniowych banki zdecydowały się na poluzowanie kryteriów, co było bezpośrednią odpowiedzią na obniżki stóp procentowych NBP oraz wspomnianą walkę o udział w rynku.
Co ciekawe, mimo łatwiejszego dostępu do finansowania, w czwartym kwartale ubiegłego roku odnotowano nieznaczny spadek popytu na hipoteki. Eksperci tłumaczą to pogorszeniem sytuacji ekonomicznej części gospodarstw domowych oraz poszukiwaniem przez klientów alternatywnych źródeł finansowania. Jednak prognozy na pierwszy kwartał 2026 roku są optymistyczne – banki zakładają, że przy utrzymaniu obecnej polityki kredytowej, liczba chętnych na własne “M” zacznie ponownie rosnąć.
Szara strefa w imię “oszczędności”. Polacy rezygnują z faktury dla niższej ceny?
Z kolei na rynku kredytów konsumpcyjnych obserwujemy stabilizację kryteriów przy jednoczesnym obniżaniu marż. Polacy coraz chętniej finansują zakupy dóbr trwałego użytku (np. sprzętu RTV, AGD czy samochodów) kredytem bankowym, odchodząc od innych form zapożyczania się.
Strategia na pierwszy kwartał: więcej i taniej
Podsumowując przewidywania NBP na najbliższe miesiące, polski sektor bankowy stawia na ekspansję. W I kwartale 2026 r. banki zamierzają łagodzić kryteria kredytów dla przedsiębiorstw i utrzymać je w przypadku pozostałych kredytów. Jednocześnie banki oczekują wzrostu popytu na wszystkie rodzaje produktów kredytowych.
Dla przedsiębiorców, szczególnie tych planujących modernizację parku maszynowego lub ekspansję rynkową, początek roku może być najlepszym momentem na negocjacje z bankami. Wyścig o portfel klienta trwa, a instytucje finansowe, stymulowane niższymi stopami procentowymi, mają obecnie znacznie większą skłonność do akceptacji ryzyka niż jeszcze kilka miesięcy temu.

