Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Długi rosną, a inwestycje trafiają do poczekalni? Geopolityka hamulcem ożywienia

Polska gospodarka u progu 2026 roku prezentuje dwoisty obraz. Z jednej strony widać sygnały stabilizacji i wyhamowanie dynamiki przyrostu zadłużenia, z drugiej zaś – przedsiębiorcy wykazują głęboką wstrzemięźliwość w planowaniu przyszłych wydatków.

Źródło: Freepik

Dane płynące z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) układają się w spójną opowieść o sektorze prywatnym, który po trudnych latach 2024–2025 próbuje odzyskać równowagę, lecz wciąż zmaga się z “puchnącymi” zaległościami i paraliżującą niepewnością geopolityczną.

Portret dłużnika

Łączne zadłużenie polskich przedsiębiorstw na koniec 2025 roku przekroczyło barierę 45 mld zł. Choć kwota ta może budzić niepokój, statystyki niosą pewną dozę optymizmu – dynamika przyrostu długu wyraźnie wyhamowała.

O ile w 2023 roku tempo wzrostu zaległości wynosiło 6%, o tyle w ubiegłym roku spadło do 2,8%. Eksperci BIG InfoMonitor interpretują to jako sygnał ożywienia gospodarczego, które pozwoliło części firm wyjść na prostą. Potwierdza to również spadek liczby niesolidnych płatników o niemal 22 tysiące podmiotów.

Duży wzrost liczby osób bezrobotnych w urzędach. Resort reaguje!

Mapa zadłużenia Polski pozostaje jednak silnie zróżnicowana. Niekwestionowanym liderem w ujęciu kwotowym jest Mazowsze, gdzie długi przekroczyły 12 mld zł. Jeśli jednak spojrzymy na średnią kwotę zaległości przypadającą na jedną firmę, na prowadzenie wysuwa się Podkarpacie z kwotą ponad 196 tys. zł.

To dowód na to, że choć dłużników ubywa, ci, którzy pozostali w bazach, zmagają się z coraz większymi problemami finansowymi – średni dług na firmę wzrósł w ciągu roku o ponad 13 tys. zł.

Sektorowa analiza długu wskazuje na szczególnie trudną sytuację w przemyśle, gdzie zadłużenie wzrosło o 10% rok do roku, oraz w nieruchomościach, które zanotowały rekordowy skok zaległości o ponad 21%. Z drugiej strony, handel i sektor transportowy (TSL) zdołały nieznacznie zredukować swoje historyczne zatory, co sugeruje powolną adaptację tych branż do nowych realiów kosztowych.

Inwestycyjna wstrzemięźliwość w dobie “cienia wojny”

Podczas gdy stare długi są mozolnie spłacane, nowe inwestycje napotykają na barierę niepewności. Z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku zaledwie 19% firm zdecydowało się na zakup nowych dóbr materialnych.

Większość przedsiębiorstw (35%) deklaruje co prawda chęć inwestowania w dalszej części roku, jednak są to plany obarczone dużym ryzykiem rewizji.

Najbardziej odważne w swoich zamierzeniach pozostają średnie firmy (42% planuje inwestycje), licząc na wsparcie z napływających środków unijnych i funduszy KPO. Na drugim biegunie znajdują się mikrofirmy, w których skłonność do wydatków jest najniższa.

Polska na ścieżce wzrostu? Fitch podnosi prognozy, a RPP wybiera strategię

W podziale na branże, najwięcej optymizmu wykazuje budownictwo i TSL, co może dziwić w kontekście ich problemów z zadłużeniem, ale wynika z konieczności modernizacji floty i parku maszynowego w obliczu zmieniających się regulacji.

Geopolityka jako główny hamulec ożywienia

Eksperci obu instytucji zgodnie wskazują na ten sam punkt zwrotny: konflikt na Bliskim Wschodzie. Atak na Iran i destabilizacja w regionie Zatoki Perskiej stały się dla polskiego biznesu kluczowym “czarnym łabędziem”.

Nagłe skoki cen ropy i gazu nie tylko podbijają bezpośrednie koszty transportu, ale też uderzają w marże producentów, którzy po fali podwyżek wynagrodzeń z lat 2024–2025 mają bardzo ograniczoną przestrzeń do dalszego przerzucania kosztów na klientów.

Dr hab. Waldemar Rogowski z BIG InfoMonitor ostrzega, że przedłużający się konflikt może wprowadzić światowe gospodarki, w tym polską, na tory stagflacji. Jest to scenariusz szczególnie niebezpieczny dla firm już zadłużonych – wysoka inflacja przy jednoczesnym wyhamowaniu popytu sprawia, że obsługa dotychczasowych zobowiązań staje się niemal niemożliwa.

Nowe oblicze inflacji. ING: wojna w Iranie kończy okres spokoju cenowego

Stabilizacja pod znakiem zapytania

Rok 2025 był dla polskiego biznesu okresem zbierania sił i próby stabilizacji po wcześniejszych wstrząsach. Wyraźne zmniejszenie liczby dłużników przy jednoczesnym wzroście średniej kwoty długu sugeruje proces polaryzacji: zdrowe firmy rosną w siłę, podczas gdy podmioty słabsze wpadają w coraz głębszą pętlę zadłużenia.

Obecny paraliż inwestycyjny jest naturalną reakcją obronną na nieprzewidywalność otoczenia geopolitycznego. Sukces polskich przedsiębiorstw w 2026 roku będzie zależał od tego, jak szybko uda się odblokować potencjał inwestycyjny przy pomocy funduszy z KPO oraz czy stabilizacja na rynkach surowcowych nastąpi szybciej, niż wyczerpią się rezerwy finansowe firm.

Zobacz też