
System kaucyjny okiem konsumenta. Co wymaga poprawy?
Choć większość Polaków ma już świadomość wejścia w życie systemu kaucyjnego, wciąż istnieją bariery, które ograniczają oddawanie opakowań. Dla co trzeciego Polaka odległość od punktu odbioru jest za daleka – wynika z badania zrealizowanego przez Instytut Badań Opinii IQS. Co jeszcze wymaga poprawy w systemie? Ilu Polaków oddaje opakowania?

O tym, że system kaucyjny w Polsce już działa wie 88 proc. badanych, a 62 proc. oddaje opakowania – wynika z badania przeprowadzonego z okazji obchodzonego w środę Światowego Dnia Recyklingu.
W publikacji zauważono, że Polaków zachęca do korzystania z systemu głównie chęć odzyskania kaucji. Badanie zostało zrealizowane przez Instytut Badań Opinii IQS na próbie reprezentatywnej 1000 Polaków.
Jak wynika z badania, 6 proc. ankietowanych uważa, że system kaucyjny dopiero zostanie wprowadzony, a kolejne 6 proc. w ogóle o nim nie słyszało. Spośród osób korzystających z systemu kaucyjnego (62 proc. wszystkich pytanych) 40 proc. zbiera i oddaje opakowania regularnie, a 22 proc. robi to sporadycznie.
Większość badanych, bo 55 proc., do oddawania opakowań objętych systemem kaucyjnym zachęca głównie zwrot kaucji. Dla 37 proc. jest to chęć recyklingowania odpadów.
Z kolei osoby niekorzystające z systemu kaucji nie robią tego z powodu braku punktów zwrotu w najbliższej okolicy – taką odpowiedź wybrało 34 proc. respondentów. 32 proc. wskazało na brak miejsca w domu do przechowywania pustych opakowań, tyle samo wskazało na nieczynne zwrotomaty.
Polska nie radzi sobie z recyklingiem? Dowiedz się jak wypadamy na tle UE!
Co wymaga poprawy w systemie zdaniem konsumentów?
W publikacji opisującej badanie zwrócono uwagę, że 53 proc. Polaków czerpie wiedzę na temat systemu głównie z internetu, 48 proc. z rządowej kampanii, a 39 proc. z informacji na temat kaucji na paragonach.
Osoby oddające opakowania zapytano również o obszary działania systemu, które wymagają poprawy. 41 proc. ankietowanych wymieniło nieczynne zwrotomaty, a 32 proc. odległość od punktu odbioru i zapchane maszyny.
17 proc. konsumentów wskazało też na brak kompetencji personelu sklepów w temacie systemu kaucyjnego. Jednocześnie 46 proc. ma kłopot ze zbieraniem opakowań w domu.
System kaucyjny to nie tylko butelkomaty. Kto płatnikiem, a kto podatnikiem VAT? Sprawdź!
Polacy gotowi na kaucję, sklepy i producenci niekoniecznie?
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że po trzech miesiącach okresu przejściowego system kaucyjny za butelki i puszki miał obowiązywać już w pełni. Ale w niektórych sklepach nadal wystawiane są kartony zamiast automatów – czytamy w “Rzeczpospolitej”.
W opinii gazety, Polacy są gotowi na kaucje, sklepy i producenci niekoniecznie. Od stycznia system miał obowiązywać już w pełni, ale z perspektywy konsumentów niewiele się zmieniło.
Wdrażanie systemu kaucyjnego w Polsce – jak czytamy – od początku idzie opornie. Przesuwano jego wejście w życie, a trzymiesięczny okres przejściowy zaś oznaczał, że de facto opakowań z kaucją nie było prawie nigdzie.
Po dwóch tygodniach od startu systemu kaucyjnego skorzystało z niego jedynie 12,1 proc. Polaków. Niektóre sieci nie zdążyły z automatami do zbiórki opakowań.
Zmiany w systemie kaucyjnym. Na to czekali przedsiębiorcy, dowiedz się więcej!
Co warto wiedzieć o systemie kaucyjnym?
System kaucyjny w Polsce działa od 1 października 2025 r. Do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania.
O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce – dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem “kaucja” i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję, nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
44 miliardy złotych w błoto. System kaucyjny to dziura bez dna? Sprawdź!
Głównym celem systemu kaucyjnego jest podniesienie poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach i osiągnięcie unijnych progów recyklingu.
Zgodnie z nimi w latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l). Od 2029 r. próg ten wzrośnie do 90 proc.

