Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Głośny alarm w biznesie. Najmniejsze firmy duszą się pod naporem biurokracji

Najmniejsi polscy przedsiębiorcy oficjalnie weszli w fazę głębokiego pesymizmu. Najnowsze badanie Busometr ZPP, przygotowane przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców we współpracy z agencją Maison & Partners na pierwsze półrocze 2026 roku, przynosi niepokojące wieści.

Źródło: Freepik

Główny indeks koniunktury runął poniżej neutralnego poziomu 50 punktów i wyniósł zaledwie 47,7 pkt, co oznacza wyraźną przewagę negatywnych nastrojów w sektorze MŚP.

Mikrofirmy pod ścianą

Główny wskaźnik nie oddaje w pełni powagi sytuacji, ponieważ na rynku doszło do drastycznego rozwarstwienia nastrojów w zależności od skali prowadzonej działalności:

  • mikroprzedsiębiorstwa (do 9 pracowników) – przeżywają potężne załamanie koniunktury – ich indeks spadł do dramatycznego poziomu 43,5 pkt.
  • małe firmy (od 10 do 50 pracowników) – wciąż utrzymują się na powierzchni i patrzą w przyszłość z umiarkowanym optymizmem, notując wynik 52,2 pkt.

Najmniejsze podmioty najdotkliwiej odczuwają gwałtowny wzrost kosztów stałych oraz permanentną niepewność regulacyjną.

Trzy zmory polskiego przedsiębiorcy

Przedsiębiorcy bezbłędnie wskazują bariery, które nie pozwalają im rozwinąć skrzydeł. Jako kluczowy i krytyczny problem wysokie koszty pracy wymienia aż 58% ogółu badanych (w przypadku mikrofirm odsetek ten rośnie do 64%). Na drugim miejscu uplasowały się wysokie podatki (46%), a tuż za nimi paraliżująca biurokracja (44%).

Biznes w parze z psychologią. Jak budować start-up i nie zaliczyć wypalenia? [WYWIAD]

ZPP zwraca szczególną uwagę na fakt, że niezadowolenie z nadmiaru obowiązków administracyjnych wystrzeliło w górę o blisko 10 punktów procentowych w stosunku do poprzednich edycji badania.

Dodatkowo ponad połowa ankietowanych wprost identyfikuje niestabilność polskiego prawa jako główny czynnik ryzyka, który skutecznie odstrasza od otwierania i prowadzenia działalności gospodarczej.

Rządowe prawo antyzatorowe to fikcja?

Raport ZPP obnaża również kompletną nieskuteczność urzędowych mechanizmów, które miały chronić firmy przed plagą niezapłaconych faktur i zatorów płatniczych.

“Tworzone w zaciszach gabinetów rządowych prawo antyzatorowe jest kompletnie oderwane od rzeczywistości rynkowej: 62% beneficjentów w ogóle o nim nie słyszało” – ocenia bez ogródek prezes ZPP, Cezary Kaźmierczak.

Z pozostałych grup 26% przedsiębiorców przyznaje, że słyszało o nowych przepisach, ale nigdy z nich nie skorzystało, a 6% deklaruje, że kojarzy termin, lecz zupełnie nie wie, na czym te rozwiązania polegają ani jak ich użyć w praktyce.

Inwestycyjny paraliż i stabilny rynek pracy

Fatalne nastroje przełożyły się na natychmiastowe zamrożenie planów rozwojowych. Aż 59% firm zadeklarowało brak jakichkolwiek inwestycji w najbliższym półroczu. Jako główne przyczyny wstrzymania wydatków biznes wskazuje zaporowe koszty inwestycji oraz brak stabilności polityczno-gospodarczej. Najbardziej pasywna pod tym względem jest Polska zachodnia oraz centralna, a w ujęciu branżowym – handel i usługi.

Rekordowy rok w usłudze Twój e-PIT. Skarbówka oddała Polakom miliardy, ale z wzajemnością

Jedynym jasnym punktem raportu pozostaje rynek pracy. Komponent płacowo-zatrudnieniowy utrzymał się na poziomie 57,5 pkt. Ponad jedna czwarta przedsiębiorstw (25%) mimo problemów planuje podwyżki wynagrodzeń, a wskaźnik planowanego zatrudnienia (55,2 pkt) zwiastuje stabilizację kadrową – firmy wolą ciąć inwestycje, niż pozbywać się wykwalifikowanych pracowników.

Mimo narzekań na biurokrację, polski biznes pozostaje euroentuzjastyczny. Pozytywny wpływ członkostwa Polski w Unii Europejskiej na swoje przedsiębiorstwa deklaruje 54% badanych, podczas gdy przeciwnego zdania jest zaledwie 12% respondentów.

Komentując wyniki badania, Cezary Kaźmierczak nie pozostawia złudzeń i nazywa raport “głośnym alarmem” dla decydentów – bez systemowego odciążenia podatkowo-biurokratycznego, fundament polskiej gospodarki, jakim są mikrofirmy, zacznie pękać.

Zobacz też