
Założenia RPP na 2027 rok i uspokajający ton MF. Szok na rynku paliw i spór wokół windfall tax
Druga połowa 2026 roku przyniesie przejściowy wzrost inflacji w Polsce – wynika z opublikowanych w piątek przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) “Założeń polityki pieniężnej na rok 2027”. Głównymi czynnikami podbijającymi wskaźniki cen są sytuacja na światowych rynkach surowców energetycznych oraz wygaszanie państwowych programów osłonowych i rozwiązań podatkowo-regulacyjnych na rynku paliw.

Uspokajający ton przyjął dzień wcześniej minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Choć przyznał, że paliwa mogą przejściowo podnieść dynamikę cen, zdecydowanie wykluczył scenariusz powrotu do dwucyfrowej inflacji z lat poprzednich.
RPP: 2027 rok przyniesie ulgę, ale ryzyk nie brakuje
Według przewidywań banku centralnego, w 2027 roku średnioroczna inflacja ma zacząć spadać. Szybkiemu wygasaniu presji kosztowej sprzyjać ma przewidywana normalizacja sytuacji na rynkach surowcowych oraz obniżenie dynamiki popytowej, wynikające z ogólnego spowolnienia aktywności gospodarczej.
W kwestii wzrostu gospodarczego RPP szacuje, że dynamika PKB w 2026 roku pozostanie zbliżona do wyników z 2025 roku. Wspierająco zadziała wysoka absorpcja funduszy unijnych napędzająca inwestycje, natomiast czynnikami hamującymi będą szok podażowy związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz wolniejszy wzrost wynagrodzeń. W 2027 roku prognozowane jest dalsze osłabienie tempa wzrostu PKB przy zachowaniu niskiej stopy bezrobocia.
Elementami wchodzącymi w skład czynników niepewności – zdaniem RPP – pozostają:
- czynniki geopolityczne – dalszy przebieg konfliktu na Bliskim Wschodzie (zmienne ceny ropy i gazu) oraz wojna w Ukrainie,
- otoczenie zewnętrzne – słaba koniunktura w strefie euro (szczególnie w Niemczech), napięcia handlowe oraz planowane unijne regulacje ETS2,
- czynniki krajowe – kształt polityki fiskalnej przy wysokim deficycie sektora finansów publicznych i rosnącym długu państwowym.
Rozwój, ale bez większego ryzyka. Jakie są plany polskich mikrofirm? Sprawdź!
Domański apeluje do prezydenta Nawrockiego o podpisanie windfall tax
Odnosząc się do krótkoterminowej presji cenowej, minister finansów Andrzej Domański podkreślił, że obecna sytuacja makroekonomiczna jest zupełnie inna niż w szczycie kryzysu inflacyjnego, gdy wskaźniki sięgały 18 procent.
Szef resortu wskazał, że spadek cen na stacjach benzynowych mogłaby przyspieszyć obniżka podatków na paliwa, do czego niezbędne jest wejście w życie drugiej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych (windfall tax). W czwartek Senat przyjął ją bez poprawek, a środki z nowej daniny mają sfinansować tarczę “Ceny Paliwa Niżej”.
Domański wezwał prezydenta Karola Nawrockiego do natychmiastowego podpisania dokumentu, skrytykował jednocześnie prezydencki projekt ustawy “Paliwo Kosztuje Normalnie”, nazywając go “nieprzemyślanym” i porównując do rozwiązań z 2023 roku, które doprowadziły do rynkowych braków paliwa na stacjach.

