
Azjatyckie fabryki wrócą do Europy? Reshoring już się rozpoczął
W czasach, gdy geopolityczne napięcia każą krajom Zachodu myśleć o przywróceniu produkcji na własne terytoria, pojawia się nowy gracz, gotowy zmierzyć się z wyzwaniami reshoringu. Isembard, brytyjski startup z siedzibą w Londynie, zebrał właśnie 9 milionów dolarów w rundzie Seed, by zrealizować swoją ambitną wizję przemysłowej przyszłości. To początek rewolucji?

Przez ostatnie dekady wiele sektorów przemysłowych przenosiło produkcję do tańszych krajów Azji. Skutki? Fragmentaryczne łańcuchy dostaw, przestarzałe fabryki i brak wykwalifikowanych operatorów maszyn w krajach zachodnich. Alexander Fitzgerald, założyciel i CEO Isembard, widzi w tym szansę. Jego celem jest budowa sieci nowoczesnych, modularnych fabryk w Europie, Ameryce Północnej, Australii i Nowej Zelandii.
Pierwsza placówka Isembard działa już w Londynie od stycznia 2025 roku i zajmuje się produkcją precyzyjnych części na zamówienie. Model? Klient przesyła projekt w formie pliku 3D, Isembard wycenia realizację, wykonuje część z wybranego materiału, a następnie ją dostarcza. Czasami firma podejmuje się także końcowego montażu.
Serce nowego przemysłu
Kluczowym elementem modelu operacyjnego Isembard jest autorski system MasonOS. To oprogramowanie zarządza wszystkim – od wycen i szacowania czasu realizacji, przez automatyczne planowanie produkcji i zarządzanie łańcuchem dostaw, aż po programowanie maszyn.
“Dzisiaj albo wszystko opiera się na papierze, albo na oprogramowaniu z lat 70.” – mówi Fitzgerald. “My tworzymy coś od podstaw, z myślą o dzisiejszych i przyszłych potrzebach produkcji”.
Dzięki autorskiemu systemowi możliwe jest szybkie skalowanie działalności poprzez budowę wielu małych, wysoce zautomatyzowanych jednostek produkcyjnych, zamiast inwestowania miliardów w gigantyczne fabryki.
Od wojska do przemysłu
Nazwa firmy to nie przypadek – Isembard to ukłon w stronę wielkiego inżyniera rewolucji przemysłowej, Isambarda Kingdoma Brunela. W historii startupu można przeczytać dzieje ojca Brunela, który założył fabrykę obuwia, widząc cierpienie brytyjskich żołnierzy z powodu złej jakości butów.
Sam Fitzgerald nie ma wojskowego pochodzenia, ale od 2016 roku jest rezerwistą. Wartości patriotyzmu i odpowiedzialności społecznej są wpisane w DNA firmy. Jednak ambicje Isembard nie kończą się na Wielkiej Brytanii – celem jest wsparcie reindustrializacji całego Zachodu.
Brak tego wsparcia jest dzisiaj widoczny także w Polsce np. w kontekście branży ceramicznej, o której ostatnio pisaliśmy.
Obrona, energia, kosmos
Na początku Isembard skupia się na kluczowych sektorach: lotnictwie, obronności i energetyce. Choć Fitzgerald nie ujawnia nazw klientów, przyznaje, że największe zainteresowanie pochodzi z sektora obronnego i od dynamicznie rozwijających się startupów.
Co więcej, startup prowadzi rozmowy z dużymi koncernami (tzw. primes) oraz agencjami rządowymi. Zaledwie 12-osobowy zespół, składający się z byłych żołnierzy, urzędników rządowych i doświadczonych przedsiębiorców technologicznych, działa sprawnie dzięki wcześniejszemu sukcesowi Fitzgeralda – sprzedaży swojej poprzedniej firmy Cuckoo do Giganet w 2022 roku.
Innowacja w duchu efektywności
Isembard odróżnia się od podobnych amerykańskich inicjatyw, takich jak Hadrian, które pozyskały setki milionów dolarów na budowę ogromnych zakładów. Fitzgerald uważa, że duże fabryki wymagają zbyt dużych nakładów inwestycyjnych, są czasochłonne i skupiają zbyt wiele talentów w jednym miejscu.
Zamiast tego proponuje model rozproszony: wiele małych jednostek, połączonych jednym systemem operacyjnym. To pozwala na większą elastyczność, szybsze reagowanie na potrzeby rynku oraz ograniczenie wpływu na środowisko poprzez lokalną produkcję.
W rundzie Seed prowadzonej przez Notion Capital, wzięły udział również fundusze takie jak 201 Ventures, Basis Capital, Forward Fund, Material Ventures, Neverlift Ventures i NP-Hard Ventures. Wśród aniołów biznesu znaleźli się znani nazwiska jak Andreas Klinger (Product Hunt) czy Joshua Western (SpaceForge).
Pozyskane środki Isembard zamierza przeznaczyć na rozbudowę pierwszej fabryki w Londynie, rozwój zespołu inżynierskiego i skalowanie MasonOS. W dalszej perspektywie startup planuje budowę kolejnych zakładów w strategicznych lokalizacjach na Zachodzie.
Nowy rozdział dla zachodniego przemysłu?
Fitzgerald i jego zespół mają jasną wizję: przywrócić Zachodowi zdolność do szybkiej, efektywnej i wysokiej jakości produkcji przemysłowej. Oparcie się na automatyzacji, rozproszonym modelu i nowoczesnym oprogramowaniu może być odpowiedzią na wyzwania XXI wieku.
„Chcemy pomóc w rozwiązaniu problemu industrializacji Zachodu” – podsumowuje Fitzgerald. Jeśli plany Isembard się powiodą, może to być początek nowej rewolucji przemysłowej – tym razem z technologią na pierwszym miejscu, i to w Europie, a nie koniecznie w Azji.
źródło: Telegraph, Techcrunch, Siliconcanals

