
Bezrobocie w Polsce wzrośnie? Analiza danych z rynku pracy
W styczniu wartość Wskaźnika Rynku Pracy wzrosła do 77,5 pkt – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Według BIEC oznacza to nieznaczny wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego w najbliższych miesiącach. Co na to wpływa? Które sygnały z rynku pracy niepokoją, a co daje nadzieję?

W styczniu wartość Wskaźnika Rynku Pracy, informującego z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, wzrosła do 77,5 pkt z 77 pkt w grudniu 2025 r. – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.
“Co prawda wskaźnik nie przebił wartości ostatniego lokalnego maksimum z lipca ubiegłego roku, jednak obserwowane w ostatnich miesiącach tendencje mogą zapowiadać nieznaczny wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego w najbliższych miesiącach” – czytamy w raporcie BIEC.
Co obecnie ogranicza rynek pracy?
Przypomniano w nim, że w grudniu 2025 r. stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,7 proc. wobec 5,1 proc. przed rokiem. Według BIEC wzrost ten można wiązać z wprowadzeniem w połowie 2025 r. nowej ustawy modyfikującej funkcjonowanie publicznych służb zatrudnienia i wprowadzającej pewne zmiany dotyczące rejestracji osób bezrobotnych w powiatowych urzędach pracy, jednak oddziaływanie tych zmian będzie wygasać.
“Niezależnie od tego czynnika istotnymi ograniczeniami strukturalnymi rynku pracy obecnie są: niewystarczająca podaż pracy, w tym niewystarczające działania na rzecz aktywizacji zawodowej oraz obserwowany już od kilku lat zmniejszony popyt na pracę, wyrażony niskim napływem ofert pracy” – zauważono w raporcie.
“Obecnie jedna składowa – liczba ofert pracy publikowanych w PUP – najsilniej oddziałuje w kierunku wzrostu wartości wskaźnika, a tym samym zapowiada wzrost stopy bezrobocia. Kolejna zmienna (…) również oddziałuje na wzrost wartości wskaźnika i jest to liczba osób bezrobotnych wyrejestrowujących się z urzędu pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia” – wyjaśnili autorzy publikacji.
Zarobki powyżej średniej krajowej. Dlaczego brakuje chętnych do pracy? Sprawdź!
Liczba ofert pracy na historycznie najniższym poziomie?
Ekonomiści BIEC ocenili, że jedyną składową zapowiadającą ewentualne pozytywne zmiany na rynku pracy jest ocena ogólnej sytuacji gospodarczej dokonywana przez menedżerów firm przetwórstwa przemysłowego, która – mimo utrzymywania się nadal przewagi pesymistów nad optymistami – w ciągu ostatniego roku wyraźnie się poprawiła. Zastrzegli jednak, że w kwestii prognoz wielkości zatrudnienia nie odnotowano tak wyraźnej poprawy.
“Nie widać przełomu w napływie zgłaszanego przez pracodawców popytu na pracę. Liczba ofert pracy rejestrowanych w urzędach pracy jest na jednym z historycznie najniższych poziomów. W przypadku internetowych ofert pracy nie widać aż tak negatywnych tendencji” – czytamy w raporcie.
W ujęciu miesięcznym wartość Barometru Ofert Pracy zmniejszyła się bardzo nieznacznie, z kolei w ujęciu rocznym pozostaje on na niezmienionym poziomie. Wydaje się więc, że PUP przestały pełnić rolę rezerwuaru pracowników i pośrednika w zatrudnianiu osób bezrobotnych” – wskazano w publikacji.
Lawina skarg na pracodawców. Reforma PIP zbiera żniwa? Sprawdź!
Ekonomiści BIEC dodali, że dane z urzędów pracy pokazują, że średnia liczba osób wyrejestrowujących się z urzędów pracy z tytułu podjęcia zatrudnienia w 2025 roku była niemal identyczna jak w 2024 roku.
Podkreślili jednak, że o ile w 2024 r. liczba nowych ofert pracy rejestrowanych w urzędach była znacznie większa niż liczba bezrobotnych podejmujących pracę, to obecnie liczba nowych ofert jest znacznie niższa niż liczba wyrejestrowań.
“W przekazach medialnych podnoszony jest problem tzw. zwolnień pracowników z przyczyn leżących po stronie zakładów pracy. Dane GUS wskazują, że liczba tych zwolnień od trzech miesięcy systematycznie maleje” – dodano w raporcie BIEC.

