Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Biznesowy wymiar tłustego czwartku. Dyskontowa cena vs rzemieślnicza jakość

Tłusty czwartek to w polskiej gospodarce fenomen, który wymyka się standardowym trendom konsumenckim. Choć na co dzień Polacy coraz częściej stawiają na zdrowy tryb życia, w ten jeden dzień tradycja bierze górę nad dietą.

Źródło: Freepik

Z raportu przygotowanego przez UCE Research wynika, że blisko 84 proc. dorosłych Polaków planuje zjeść co najmniej jednego pączka. Skala zjawiska jest ogromna, a dla sektora handlowego i gastronomicznego oznacza to dzień o najwyższych obrotach w roku, wymagający mobilizacji wszystkich zasobów.

Konsumpcyjny portret Polaka

Statystyki pokazują, że na jednym pączku rzadko się kończy. Prawie 60 proc. respondentów zamierza skonsumować od 2 do 4 sztuk, a rekordziści – stanowiący około 8 proc. badanych – deklarują chęć zjedzenia od 6 do nawet 10 pączków. Co ciekawe, niemal połowa z nas decyzję o liczbie kupowanych słodkości podejmuje spontanicznie, ulegając impulsu dopiero w dniu święta.

W wyborze miejsca zakupu kluczową rolę odgrywa logistyka i wygoda. Ponad 41 proc. konsumentów wybiera dyskonty i supermarkety, kierując się głównie niską ceną i dostępnością “przy okazji” większych zakupów.

Z kolei 36 proc. Polaków stawia na tradycyjne piekarnie i cukiernie, szukając wyższej jakości i rzemieślniczego smaku. Coraz wyraźniejszym trendem, szczególnie w dużych aglomeracjach, staje się q-commerce. Usługi takie jak Żabka Jush oferują dostawę pączków pod drzwi nawet w 15 minut, co pozwala uniknąć legendarnych kolejek przed najpopularniejszymi lokalami.

Ile zapłacimy za pączki w tłusty czwartek? Sprawdź analizę ekonomistów!

Wojna cenowa kontra koszty jakości

Średnia cena pączka w Polsce oscyluje wokół 3,50 zł, jednak jest to wartość statystyczna, pod którą kryje się ogromne rozwarstwienie rynku. Z jednej strony mamy sieci handlowe, które traktują pączki jako produkt typu “loss leader” – sprzedawany niemal bez marży, a czasem poniżej kosztów, by przyciągnąć klienta do sklepu. Z drugiej strony stoją rzemieślnicy, dla których pączek to produkt premium.

“Dobre pączki powinny być usmażone na świeżym rafinowanym smalcu, a nie tłuszczu roślinnym” – podkreśla Janusz Profus, prezes Stowarzyszenia Cukierników, Karmelarzy i Lodziarzy. Ekspert wskazuje, że cena na poziomie 10 zł za sztukę jest w pełni uzasadniona, biorąc pod uwagę koszty składników i nakład pracy.

Tradycyjna receptura wymaga użycia nawet 40 żółtek i ćwierć kilograma masła na każdy kilogram mąki. Do tego dochodzą naturalne nadzienia, jak konfitura różana z ucieranych płatków, oraz ręczne wykonanie, którego nie zastąpi żadna linia produkcyjna.

Sezon na używane rzeczy? Polacy masowo kupują z drugiej ręki

Wyzwania operacyjne sektora cukierniczego

Dla tradycyjnych zakładów cukierniczych tłusty czwartek to nie tylko finansowe żniwa, ale przede wszystkim logistyczna operacja specjalna. Obroty w tym dniu mogą być nawet 30-krotnie wyższe niż przeciętnie, jednak przygotowania do tego skoku trwają tydzień. Wymaga to “przezbrojenia” zakładu, zaangażowania całego personelu do smażenia oraz późniejszego sprzątania i powrotu do standardowej oferty.

Wysoki popyt generuje jednak ryzyka jakościowe. Eksperci ostrzegają, że w pogoni za ilością niektóre zakłady podkręcają temperaturę wyrastania ciasta lub rzadziej wymieniają tłuszcz, co negatywnie wpływa na walory smakowe. Mimo to, tradycja pozostaje silna, a rynek ewoluuje.

Obok klasyków z lukrem i skórką pomarańczową, coraz większą popularność zdobywają warianty nowoczesne: z pistacją, mango czy matchą, które przyciągają młodsze pokolenia konsumentów.

Zobacz też