
Finansowa improwizacja zamiast strategii? Polacy nie mają planu na czarną godzinę
Większość polskich gospodarstw domowych nie posiada żadnego scenariusza działań na wypadek nagłego załamania budżetu. Z najnowszego badania Santander Consumer Banku wynika, że w razie finansowego tąpnięcia Polacy będą zmuszeni do podejmowania decyzji pod presją czasu, co rzadko sprzyja stabilności portfela.

Zaledwie 6 proc. respondentów deklaruje posiadanie jasno sprecyzowanego harmonogramu cięć wydatków. Kolejne 22 proc. przygotowało jedynie częściową listę potencjalnych oszczędności. Reszta, czyli niemal 70 proc. społeczeństwa, w obliczu kryzysu postawi na improwizację.
“Wyniki te sugerują, że w momencie faktycznego załamania finansowego większość gospodarstw domowych musiałaby podejmować decyzje pod presją czasu, zamiast realizować wcześniej założoną strategię” – wskazują autorzy raportu.
Jakość ponad ilość, czyli jak Polacy chcą oszczędzać
Gdyby sytuacja materialna zmusiła nas do zaciskania pasa, najpopularniejszą strategią (35 proc. wskazań) byłoby kupowanie produktów lepszej jakości, ale w mniejszej ilości. To podejście dominuje zwłaszcza u kobiet (43 proc.) oraz seniorów (48 proc.).
Inne popularne metody radzenia sobie z dziurą budżetową to:
- wybór tańszych zamienników produktów (30 proc.),
- zakupy na rynku wtórnym, czyli sięganie po artykuły z drugiej ręki (29 proc.).
Interesujący jest podział ze względu na wiek i płeć – mężczyźni (35 proc.) oraz młodzi dorośli do 29. roku życia (38 proc.) znacznie chętniej niż inne grupy szukają oszczędności w segmencie towarów używanych.
Marcowa waloryzacja. O ile wzrosną świadczenia ZUS? Sprawdź!
Wydatki “nienaruszalne”: zdrowie kontra wakacje
Badanie rzuca również światło na hierarchię potrzeb, z których Polakom najtrudniej zrezygnować. Na szczycie listy znalazła się profilaktyka zdrowotna (21 proc.), wyprzedzając własny środek transportu (19 proc.) oraz wakacje (17 proc.). Dostęp do sieci jest priorytetem dla 12 proc. ankietowanych.
Priorytety te zmieniają się jednak drastycznie w zależności od płci i zasobności portfela. Podczas gdy kobiety za wszelką cenę chronią budżet na zdrowie (24 proc.), dla mężczyzn najbardziej bolesna byłaby rezygnacja z urlopu (20 proc.).
Paradoks statusu materialnego
Najbardziej uderzające różnice widać przy analizie subiektywnej oceny własnej sytuacji finansowej. Osoby w najtrudniejszej sytuacji materialnej paradoksalnie najmocniej bronią wydatków na wakacje i wypoczynek – taką deklarację złożyło aż 45 proc. z nich.
Rynek pracy pod presją? To już czwarty miesiąc spadków!
Autorzy publikacji zauważają ciekawą ewolucję priorytetów wraz ze wzrostem zamożności:
“Wraz z poprawą statusu materialnego punkt ciężkości przesuwa się w stronę mobilności – własny środek transportu jest najważniejszy dla osób z sytuacją »raczej dobrą«. Natomiast ci, którym powodzi się zdecydowanie najlepiej, wracają do podstaw i wskazują profilaktykę zdrowotną jako obszar, w którym nie uznają kompromisów”.
Z kolei osoby o najwyższych dochodach paradoksalnie najczęściej (49 proc.) wskazują na wybór tańszych zamienników jako główną strategię oszczędnościową, podczas gdy osoby w złej sytuacji finansowej wolałyby po prostu kupować rzadziej, ale zachować dotychczasową jakość produktów (61 proc.).

