Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Ile wyniesie PKB Polski? Bank światowy koryguje dane

Bank światowy prognozuje wyższy wzrost gospodarczy dla Polski, globalne prognozy również są pozytywne. Jakie są ryzyka dla perspektyw wzrostu? O czym warto, aby pamiętały gospodarki rozwijające się?

Źródło: Freepik

Wzrost polskiego PKB wyniesie 3,2 proc. w 2026 r., a nie 3 proc., jak wcześniej prognozowano – poinformował Bank Światowy. Podniósł też o 0,1 pkt proc. szacunek wzrostu gospodarczego Polski w 2025 r., do 3,3 proc.

Jednocześnie Bank Światowy nie zmienił prognozy wzrostu gospodarczego na rok 2027, pozostanie ona na poziomie 2,9 proc.

Ekonomiści Banku szacują również, że wzrost w Europie i Azji Środkowej (ECA) spowolnił w 2025 r. do 2,4 proc. Ma to mieć odzwierciedlenie głównie w konsumpcji prywatnej, zwłaszcza rosyjskiej, ze względu na “opóźnione skutki zacieśnionej polityki pieniężnej”.

“Poziom wymiany handlowej umiarkowanie wzrósł w pierwszej połowie 2025 r., częściowo odzwierciedlając przyspieszenie transakcji towarowych przed podwyżkami ceł. Wzrostowi sprzyjało również łagodzenie globalnych warunków finansowych: zawężające się spready obligacji skarbowych i rosnące ceny akcji” – ocenili eksperci.

Podatki w Polsce są za niskie? Znamy deklarację ministra, dowiedz się więcej.

Z czego wynika presja cenowa?

Wskazali, że w drugiej połowie ubiegłego roku inflacja w regionie ponownie przyspieszyła po wyhamowaniu odnotowanym w pierwszej połowie roku. Mediana wskaźnika inflacji ogółem i inflacji bazowej utrzymywała się na podwyższonych poziomach, powyżej wartości sprzed pandemii, a większość krajów przekraczała cele banków centralnych.

Presja cenowa – zdaniem przedstawicieli Banku – wynikała w dużej mierze ze wzrostu cen żywności i usług komunalnych, szczególnie w Azji Środkowej i Rumunii, podczas gdy dynamika płac pozostawała silna.

“Oczekuje się, że wzrost w regionie ECA pozostanie stabilny w 2026 r. Wspierać go będą solidny popyt krajowy wspierany przez spowalniającą inflację, poprawiające się warunki finansowania, rosnąca absorpcja funduszy Unii Europejskiej oraz wyższe wydatki obronne” – uważa Bank Światowy.

Jak podał, z wyłączeniem Rosji, Turcji i Ukrainy, wzrost regionalny ma wynieść średnio 3,1 procent w latach 2026–27, choć ze zróżnicowanymi trendami krajowymi.

Jednocześnie, zgodnie z prognozą, inflacja ogółem w regionie ma stopniowo spadać w 2026 r., m.in. dzięki tańszym surowcom, ale pozostanie nadal powyżej celów banków centralnych w większości gospodarek ECA.

“Choć wiele gospodarek planuje konsolidację fiskalną w latach 2026-27, obniżanie deficytu prawdopodobnie będzie umiarkowane, wywierając na wzrost gospodarczy jedynie ograniczony hamujący wpływ” – dodali autorzy raportu.

Według ekonomistów ryzykami dla perspektyw wzrostu są: przedłużenie lub nasilenie się wojny w Ukrainie, dalsza eskalacja globalnych napięć handlowych i niepewność w zakresie prowadzonych polityk, bardziej uporczywa niż oczekiwano inflacja, bardziej restrykcyjne globalne warunki finansowe oraz częstsze i bardziej dotkliwe ekstremalne zjawiska pogodowe.

Polska gospodarka przyspieszy? Optymistyczny scenariusz na 2026 rok, dowiedz się więcej.

A co z globalną gospodarką?

Globalna gospodarka wykazuje wyższą niż przewidywano odporność na utrzymujące się napięcia handlowe – wynika z raportu Banku Światowego “Global Economic Prospects”.

Według prognoz banku wzrost gospodarczy na świecie pozostanie w ciągu najbliższych dwóch lat stabilny.

W ocenie Banku Światowego odporność globalnej gospodarki na utrzymujące się napięcia w handlu międzynarodowym okazała się wyższa, niż się obawiano. Zasadniczo więc wzrost gospodarczy na świecie pozostanie w ciągu najbliższych dwóch lat stabilny.

Według prognoz banku, w tym roku spowolni on do 2,6 proc., a w 2027 r. wzrośnie do 2,7 proc. Jak zaznaczono w komunikacie banku, obie wartości oznaczają “łagodny wzrost” w porównaniu do prognoz opublikowanych w czerwcu 2025 r.

Wyższy od oczekiwań wzrost ma być widoczny zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, które odpowiadają za dwie trzecie rewizji prognoz.

“Nawet jednak w przypadku potwierdzenia się podwyższonych prognoz, lata 20. XXI wieku w Stanach Zjednoczonych mogą być najsłabszą dla wzrostu dekadą od lat 60. XX w.” – zauważono w komunikacie.

Autorzy raportu zwrócili uwagę, że niskie tempo globalnego wzrostu gospodarczego pogłębia przepaść w poziomie życia na świecie: pod koniec 2025 r. niemal wszystkie gospodarki rozwinięte osiągnęły dochody per capita wyższe niż w 2019 r., podczas gdy w przypadku około jednej czwartej gospodarek rozwijających się wskaźnik ten wciąż jest niższy.

Próg bogactwa. Polska to nie jest kraj równych szans? Sprawdź!

Ile wyniesie globalna inflacja?

Bank Światowy zwrócił uwagę, że w 2025 r. aktywność gospodarczą na świecie wspierał silny wzrost wymiany stymulowany przez zmiany w polityce handlowej oraz wynikające z nich dostosowania w globalnych łańcuchach dostaw.

Zgodnie z przewidywaniami impulsy te mają w 2026 r. wygasnąć wraz z osłabnięciem intensywności wymiany handlowej i popytu krajowego. Jednocześnie, według ekspertów, łagodniejsze globalne warunki finansowe oraz ekspansja fiskalna (m.in. zwiększenie wydatków publicznych) w kilku dużych gospodarkach powinny pomóc zamortyzować spowolnienie.

Według prognoz globalna inflacja obniży się do 2,6 proc. w 2026 r., co odzwierciedla gorszą sytuację na rynkach pracy i niższe ceny energii. Natomiast w 2027 r. wzrost inflacji lekko przyspieszy.

“Z każdym kolejnym rokiem globalna gospodarka staje się mniej zdolna do generowania wzrostu, a zarazem wydaje się bardziej odporna na niepewności w zakresie prowadzonych polityk” – poinformował cytowany w komunikacie główny ekonomista Grupy Banku Światowego i wiceprezes ds. ekonomii rozwoju Indermit Gill.

Jak zauważył, dynamika gospodarcza i odporność nie mogą przez dłuższy czas podążać w przeciwnych kierunkach, nie powodując pęknięć w finansach publicznych i na rynkach kredytowych. W jego ocenie w nadchodzących latach gospodarka światowa będzie więc rozwijać się wolniej “niż w burzliwych latach 90.”, przynosząc jednocześnie rekordowe poziomy długu publicznego i prywatnego.

“Aby zapobiec stagnacji i bezrobociu, rządy w gospodarkach wschodzących i rozwiniętych muszą zdecydowanie liberalizować inwestycje prywatne i handel, ograniczać wydatki konsumpcyjne sektora publicznego oraz inwestować w nowe technologie i edukację” – podkreślił Gill.

Ministerstwo Finansów ogłasza “rok bez kar”? Nowe fakty w sprawie KSeF, dowiedz się więcej.

Jakie prognozy dla gospodarek rozwijających się?

W 2026 r. wzrost w gospodarkach rozwijających się może spowolnić do 4 proc. z 4,2 proc. w 2025 r., po czym w 2027 r. nieznacznie przyspieszyć do 4,1 proc., w miarę łagodzenia napięć handlowych, stabilizacji cen surowców, poprawy warunków finansowania i zwiększania napływu inwestycji.

Według autorów raportu wzrost będzie wyższy w krajach o niskich dochodach, gdzie osiągnie średnio 5,6 proc. w latach 2026-27. Będzie tam wspierany przez umacniający się popyt krajowy, odbudowę eksportu i spowolniającą inflację, co jednak nie wystarczy, by zmniejszyć lukę dochodową między gospodarkami rozwijającymi się a rozwiniętymi.

“Wzrost dochodu per capita w gospodarkach rozwijających się prognozowany jest na poziomie 3 proc. w 2026 r., około punkt procentowy poniżej średniej z lat 2000-2019. Przy takim tempie wzrostu, dochód per capita w gospodarkach rozwijających się ma wynieść jedynie 12 proc. poziomu obserwowanego w gospodarkach rozwiniętych” – wskazano w komunikacie.

Zarysowane trendy mogą utrudnić tworzenie miejsc pracy w gospodarkach rozwijających się, gdzie w ciągu następnej dekady 1,2 mld młodych ludzi osiągnie wiek produkcyjny.

Co drugi Polak nie ma zabezpieczenia finansowego? Tyle przeżyliby bez pracy, dowiedz się więcej.

Co jest rekomendowane?

W ocenie Banku Światowego sprostanie temu wyzwaniu wymagać będzie kompleksowego pakietu polityk opartego na trzech filarach.

“Pierwszy z nich to wzmocnienie kapitału fizycznego, cyfrowego i ludzkiego w celu podniesienia produktywności przedsiębiorstw oraz adaptacji kompetencji do potrzeb rynku pracy. Drugi filar to poprawa otoczenia biznesowego poprzez wzmocnienie przewidywalności regulacyjnej i wiarygodności prowadzonych polityk, co powinno wesprzeć rozwój firm” – czytamy.

“Trzeci filar to mobilizacja kapitału prywatnego na szeroką skalę w celu wsparcia inwestycji. Razem działania te mogą przesunąć tworzenie miejsc pracy w kierunku bardziej produktywnych sektorów i formalnego zatrudnienia, wspierając wzrost dochodów i ograniczanie ubóstwa” – stwierdził Bank Światowy.

W raporcie wskazano też, że gospodarki rozwijające się muszą również wzmocnić swoją stabilność fiskalną, którą w ostatnich latach osłabiły nakładające się na siebie wstrząsy, rosnące potrzeby rozwojowe oraz zwiększające się koszty obsługi zadłużenia.

Kryzys demograficzny jak w Korei Południowej? Eksperci alarmują, dowiedz się więcej.

“W kontekście najwyższego od ponad pół wieku poziomu długu publicznego w gospodarkach wschodzących i rozwijających się, przywrócenie wiarygodności fiskalnej stało się palącym priorytetem” – ocenił zastępca głównego ekonomisty Grupy Banku Światowego M. Ayhan Kose, cytowany w komunikacie.

Kose zaznaczył, że dobrze zaprojektowane reguły fiskalne mogą pomóc rządom “stabilizować poziom długu i odbudowywać bufory niezbędne do prowadzenia polityk gospodarczych i skutecznego reagowania na wstrząsy”. Dodał jednak, że same reguły nie wystarczą – równie ważne jest bowiem konsekwentne egzekwowanie zasad.

Zobacz też