Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Konfederacja Lewiatan ostrzega: ceny w sklepach mogą wkrótce wzrosnąć

Rosnące koszty produkcji mogą w perspektywie kilku miesięcy uderzyć po kieszeniach polskich konsumentów. Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego wskaźnik cen produkcji sprzedanej (PPI) przyspieszył w lipcu do prawie 2% w ujęciu rocznym. Eksperci Konfederacji Lewiatan wskazują, że presja kosztowa w przemyśle powoli narasta, co grozi podbiciem inflacji bazowej.

Źródło: Magnific

Jak poinformował GUS, wskaźnik PPI wzrósł w lipcu do 1,9% rok do roku (w porównaniu do 1,2% w czerwcu). Z kolei w ujęciu miesięcznym ceny producentów skoczyły aż o 2,8%, co jest jednym z najwyższych odczytów od miesięcy.

Paliwowy impuls uderza w producentów

Mariusz Zielonka, ekspert Konfederacji Lewiatan, zaznacza, że lipcowy skok cen to przede wszystkim pokłosie zmian na rynku paliwowo-energetycznym. Powrót pełnej stawki VAT od 1 lipca i zakończenie dotychczasowego programu CPN, w połączeniu z drożejącą na światowych giełdach ropą naftową, natychmiast wywołały efekt domina.

“Mechanizm jest bardzo podobny do tego, który obserwowaliśmy podczas wiosennego szoku naftowego: wzrost kosztów energii i paliw stosunkowo szybko pojawia się w cenach producentów, zanim w pełni przełoży się na ceny płacone przez konsumentów” – wyjaśnia Mariusz Zielonka.

Analitycy szacują, że jeśli wyższe koszty po stronie firm utrzymają się dłużej, za dwa lub trzy miesiące przedsiębiorstwa zaczną przerzucać je na klientów końcowych, co bezpośrednio zasili inflację bazową. Pewnym hamulcem może okazać się czasowa obniżka stawki VAT na benzynę i olej napędowy z 23% do 8% (obowiązująca w drugiej połowie sierpnia w ramach pakietu Ceny Paliwa Niżej), jednak jej realny wpływ na gospodarkę będzie widoczny dopiero w danych za wrzesień.

Rządowa reforma pod ostrzałem. Brak konsultacji, wyższy CIT i uderzenie w polski biznes? Sprawdź!

Przemysł przyspiesza dzięki zbrojeniówce i KPO

Mimo rosnącej presji kosztowej, polski przemysł zanotował w lipcu solidne wyniki. Produkcja sprzedana wzrosła o 5,1% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Spadek o 1,8% w ujęciu miesięcznym nie niepokoi ekonomistów – to typowe, sezonowe zjawisko wynikające z letnich przestojów urlopowych w zakładach produkcyjnych.

Cena ropy najwyższa od trzech tygodni. Ekspertka: rynek reaguje nawet na drobne zdarzenia

Według Konfederacji Lewiatan ożywienie w przemyśle ma coraz twardsze fundamenty i nie opiera się już tylko na wybranych gałęziach. Wpływ na to mają napływające środki z Krajowego Planu Odbudowy oraz realizacja programu SAFE.

Sektory napędzające lipcowy wzrost produkcji (r/r):

  • zbrojeniówka – skok aż o 31,5%,
  • komputery i elektronika – wzrost o 21%,
  • górnictwo (głównie metale i surowce, bez węgla) – wzrost o 18,5%,
  • maszyny i urządzenia – wzrost o 17,3%,
  • urządzenia elektryczne – wzrost o 14,1%.

Wyraźnie słabiej radzą sobie natomiast branże uzależnione bezpośrednio od portfeli konsumentów – m.in. produkcja mebli, chemikaliów czy wyrobów tytoniowych. W ocenie ekspertów wskaźnik PPI będzie w nadchodzących miesiącach kluczowym barometrem określającym, czy polską gospodarkę czeka kolejna fala podwyżek w sklepach.

Zobacz też