
Koniec cła na 96 proc. towarów i misja w Nowym Delhi. Polskie firmy wchodzą na rynek indyjski
Polska podejmuje najbardziej agresywną próbę gospodarczej ekspansji na rynkach azjatyckich w swojej powojennej historii. Podczas trwającej misji gospodarczej w Indiach, której przewodniczą premier Donald Tusk oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, blisko sto polskich przedsiębiorstw prowadzi rozmowy handlowe i inwestycyjne w Nowym Delhi oraz Bengaluru. Głównym celem strategicznym stawianym przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii (MRiT) jest podwojenie obrotów handlowych do 2030 roku oraz radykalna zmiana struktury wymiany gospodarczej z tym azjatyckim gigantem.

Skala wyzwania pozostaje znacząca. W 2025 roku obroty handlowe między Warszawą a Nowym Delhi osiągnęły rekordowy poziom 6,36 mld dolarów, jednak bilans wymiany okazał się wysoce niekorzystny dla Polski – polski eksport wyniósł zaledwie 1,53 mld dolarów, podczas gdy import z Indii sięgnął 4,83 mld dolarów, co przełożyło się na pokaźny deficyt po polskiej stronie w wysokości 3,3 mld dolarów.
Zbrojeniówka, kosmos i IT w pierwszej linii ekspansji
W skład reprezentatywnej delegacji polskiego biznesu weszły podmioty stanowiące trzon krajowego przemysłu wysokich technologii, sektora obronnego oraz przetwórstwa. Do bezpośrednich rozmów B2B i udziału w forach gospodarczych dołączyły m.in. Grupa PGZ, WB Group, PESA Bydgoszcz, Asseco, ICEYE, Creotech Instruments, Scanway oraz Sanok Rubber.
Według informacji przekazanych przez MRiT, strategiczne obszary nawiązywanej współpracy obejmują:
- przemysł obronny i technologie dual-use – dostawy sprzętu oraz rozwiązań podwójnego zastosowania w oparciu o rosnące potrzeby modernizacyjne indyjskiej armii,
- sektor kosmiczny i lotniczy – komercjalizacja mikrosatelitów, optoelektroniki oraz zaawansowanych systemów teledetekcyjnych,
- IT/ICT oraz cyfryzację – wdrażanie systemów informatycznych dla bankowości, przemysłu i e-administracji,
- surowce krytyczne i rolnictwo – wydobycie i przetwórstwo minerałów strategicznych oraz transfer nowoczesnych technologii rolno-spożywczych i farmaceutycznych.
Zwieńczeniem forów gospodarczych ma być podpisanie serii wiążących umów partnerstwa biznesowego, nad którymi zaawansowane rokowania trwały od wielu miesięcy.
Mniej inwestycji w polskie start-upy. Czy technologia dual-use odwróci trend? Sprawdź!
Unijne FTA znieście cła na 96 proc. towarów
Punktem zwrotnym we wzajemnych relacjach stało się podniesienie stosunków dwustronnych do rangi partnerstwa strategicznego w 2024 roku (podczas wizyty premiera Narendry Modiego w Warszawie) oraz polityczne sfinalizowanie w styczniu 2026 roku negocjacji Umowy o wolnym handlu (FTA) między Unią Europejską a Indiami. Wchodzące w życie porozumienie zakłada zniesienie lub drastyczną obniżkę ceł na ponad 96 proc. towarów eksportowanych z UE, tworząc jeden z największych obszarów bezcłowego handlu na świecie.
Eksperci resortu rozwoju tonują jednak optymizm, podkreślając, że ze względu na drastyczne różnice w kosztach pracy i produkcji, prosty eksport towarów z Polski w długim okresie nie zapewni wystarczającej konkurencyjności. Długofalowy sukces wymaga wpisania się w państwowy program rządowy Make in India poprzez bezpośrednie inwestycje zagraniczne, tworzenie spółek joint-venture oraz produkcję lokalną.
Bezpieczeństwo operacyjne i finansowe polskim inwestorom ma zapewnić skonsolidowana osłona państwowa w ramach tzw. Team Poland, oferująca dedykowane kredyty eksportowe, gwarancje ubezpieczeniowe oraz bezpośrednie finansowanie inwestycji zagranicznych przez państwowe instytucje rozwoju.
źródło: PAP, InteriaBiz

