Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Kupiony dyplom już nie przejdzie. Pracodawca sprawdzi wykształcenie, ale musi zapłacić

Koniec bezkarnego wpisywania zmyślonych uczelni do życiorysu? Rząd przyjął projekt przepisów, które likwidują luki prawne uniemożliwiające pracodawcom weryfikację wykształcenia kandydatów. Prześwietlenie papierowego dyplomu na uczelni będzie legalne, ale firma zapłaci za to stałą opłatę.

Źródło: Freepik

Projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, przygotowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach pakietu deregulacyjnego, zyskał akceptację Rady Ministrów. Jak poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka, ustawa trafi teraz pod obrady Sejmu.

RODO zablokowało weryfikację. Czas na zmianę

Dotychczasowe przepisy – w połączeniu ze stanowiskiem Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) – skutecznie wiązały rekruterom ręce. Brak jednoznacznych podstaw prawnych sprawiał, że firmy nie mogły wystąpić bezpośrednio do uczelni z zapytaniem o autentyczność dyplomu przedłożonego przez osobę starającą się o pracę.

Nowe regulacje stanowią bezpośrednią odpowiedź na postulaty Zespołu SprawdzaMY i zamykają luki prawne. Tworzą jasne ramy legalnego potwierdzania informacji zawartych w tradycyjnych, papierowych dokumentach.

Prostsze rozliczenia eksportu i uszczelnienie platform e-commerce. Ważne zmiany w podatku VAT od 2027 roku

Jak ma wyglądać procedura weryfikacji?

Pracodawca zyska prawo do złożenia wniosku do uczelni po powzięciu uzasadnionych wątpliwości co do autentyczności dokumentu (np. po wstępnym sprawdzeniu zabezpieczeń określonych w przepisach o dokumentach publicznych).

Aby zapytanie zostało rozpatrzone, konieczne będzie spełnienie kilku wymogów:

  • interes prawny – wniosek zgłasza pracodawca wykazujący realną potrzebę weryfikacji,
  • komplet danych – pismo musi zawierać dane identyfikacyjne firmy oraz posiadacza dyplomu – w tym imię, nazwisko i numer dokumentu ukończenia studiów,
  • opłata weryfikacyjna – za każdorazowe przetworzenie zapytania uczelnia pobierze opłatę w wysokości 1 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dniu złożenia wniosku. Przykładowo, przy płacy minimalnej na poziomie 4806 zł brutto koszt weryfikacji wyniesie ok. 48 zł.

Wyzwanie operacyjne dla szkół wyższych

Nowe prawo oznacza dla uczelni nie tylko dodatkowy przychód pokrywający koszty obsługi zapytań, ale i spore obciążenie organizacyjne. Według danych z systemu POL-on polskie szkoły wyższe wydają średnio 299 tys. dyplomów rocznie.

Co istotne, możliwość weryfikacji ma objąć dokumenty wydawane na przestrzeni ostatnich 50 lat, co zmusi archiwa uczelniane do sprawniejszej obsługi wniosków z rynku pracy. Eksperci wskazują jednak, że sama prewencyjna rola nowych przepisów może skutecznie zniechęcić kandydatów do wpisywania fałszywych informacji w CV.

źródło: PAP, BusinessInsider

Zobacz też