
Monitoring w miejscu pracy. Przepisy są w tyle za technologią?
Przepisy kodeksu pracy dotyczące monitoringu w związku z rozwojem technologii mogą nie nadążać za rzeczywistością – pisze “Dziennik Gazeta Prawna”. Co sądzi o tym Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej? Czekają nas zmiany, czy przepisy zostaną w tyle za technologią?

Wyzwaniem dla ochrony danych osobowych są kolejne rozwiązania technologiczne, które stosuje się w codziennym życiu. Jak podaje gazeta – problem gromadzenia danych dotyczy miejsca pracy. Coraz częściej pracownicy są monitorowani nie tylko przez kamery, ale także przez narzędzia analizujące ich aktywność w systemach informatycznych, lokalizację GPS, czy sposób korzystania ze sprzętu służbowego.
Problem ten był niedawno przedmiotem obrad Rady Ochrony Pracy działającej przy Sejmie. W trakcie dyskusji zwracano uwagę, że przepisy kodeksu pracy dotyczące monitoringu w związku z rozwojem technologii mogą nie nadążać za rzeczywistością.
Reforma PIP w Sejmie: lawina poprawek i walka z czasem o środki z KPO, dowiedz się więcej!
Obecne przepisy są “technologicznie neutralne”?
Inne zdanie w tej sprawie ma Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zapytane przez “DGP” wskazało, że obowiązujące przepisy mają charakter “technologicznie neutralny”, dlatego mogą być stosowane również wobec nowych narzędzi monitoringu. Z tych względów na razie resort nie planuje więc zmian legislacyjnych w tym zakresie.
– Generuje to poważne ryzyka po obu stronach stosunku pracy. – Pracownicy mogą być poddawani coraz bardziej zaawansowanym formom nadzoru bez adekwatnych gwarancji przejrzystości i proporcjonalności, natomiast pracodawcy funkcjonują w stanie istotnej niepewności prawnej – mówi w “DGP” dr Dominika Dörre-Kolasa, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski.
GenAI – szansa czy zagrożenie? Poznaj trendy i prognozy dla rynku pracy.
Eksperci wyrażają również wątpliwości np. wobec nowego produktu firmy Meta. Chodzi o okulary, które pozwalają na nagrywanie w czasie rzeczywistym otoczenia i robienie zdjęć, a także zbierają dane biometryczne osób z nich korzystających. Są bowiem sterowane za pomocą technologii EMG, która odczytuje sygnały wysyłane przez mięśnie i przekazuje je do aplikacji – czytamy w “DGP”.
O tym, że okulary rejestrują obraz, informuje jedynie zielona lampka wbudowana w oprawkę okularów. Często osoba, która jest nagrywana, nawet o tym nie wie. Rodzą się wątpliwości co do tego, czy nie dochodzi do naruszenia prawa do prywatności osób nagrywanych, a także czy wypełnione są obowiązki, jakie nakłada RODO na podmiot, który zbiera w ten sposób dane – podaje “DGP”.

