
Niższa pensja? W tych branżach pracownicy są na to gotowi
“Coraz większą rolę w decyzjach zawodowych zaczyna odgrywać nie tylko wysokość pensji, ale też jakość i komfort pracy” – mówi ekspert rynku pracy Krzysztof Inglot. Gotowość do pracy za niższe wynagrodzenie w zamian za lżejsze warunki pracy deklaruje najwięcej osób w branży handlu i e-commerce oraz w transporcie i logistyce. Za co jeszcze Polacy zgodziliby się na niższe zarobki? Jakie kwoty wynagrodzenia społeczeństwo uważa za uczciwe?

Tylko 12 proc. ankietowanych Polaków zgodziłoby się na niższą pensję w zamian za lżejszą pracę – wynika z Barometru Polskiego Rynku Pracy Personnel Service.
Połowa respondentów uważa, że uczciwe wynagrodzenie za pełny etat pracy fizycznej to 6,5 tys. zł netto. Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie liczącej 1090 osób.
Z Barometru Polskiego Rynku Pracy Personnel Service wynika, że większość Polaków dopuszcza możliwość pracy za niższe wynagrodzenie, jednak stawia przy tym wyraźne warunki. Aż 46 proc. badanych deklaruje, że zgodziłoby się na obniżkę pensji tylko wtedy, gdy różnica w zarobkach “nie byłaby duża”.
Co trzeci ankietowany (32 proc.) w ogóle nie wyobraża sobie takiego scenariusza, a co dziesiąty (10 proc.) nie ma w tej kwestii zdania. Tylko niewielka grupa byłaby gotowa na niższą pensję w zamian za lżejsze obowiązki lub lepsze warunki pracy (12 proc.).
Co polskie firmy mogą zmienić?
Jednocześnie – jak zauważają autorzy badania – gotowość do pracy za niższe wynagrodzenie różni się w zależności od branży. Najwięcej osób skłonnych do takiego kompromisu jest w handlu i e-commerce, bo niemal co szósty (17 proc.) z tego sektora byłby gotowy zarabiać mniej w zamian za lżejsze obowiązki lub lepsze warunki pracy.
W transporcie i logistyce deklaruje tak niewiele mniej, bo 16 proc. ankietowanych, w budownictwie 14 proc., a w produkcji i przemyśle – 12 proc.
“To sygnał, że chociaż niewielu Polaków dziś otwarcie deklaruje chęć pracy za mniejsze pieniądze, to przy odpowiednich warunkach liczba takich osób mogłaby być wyraźnie większa” – uważa ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service Krzysztof Inglot.
Twierdzi, że jeśli są branże, w których pracownicy dopuszczają możliwość niższej pensji, to powinno to skłaniać firmy do inwestycji w ergonomię miejsc pracy, elastyczne grafiki czy większą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.
“Ale jeśli takich deklaracji jest niewiele, oznacza to niski poziom tzw. trade-offu, czyli gotowości do kompromisu między płacą a komfortem pracy, co w praktyce przekłada się na dalszą presję płacową” – dodał.
Jego zdaniem, próby rekompensowania cięższej pracy samymi udogodnieniami, bez wzrostu stawek, nie przyniosą efektu. “Dlatego rekomendujemy firmom korektę wynagrodzeń, wprowadzenie premii efektywnościowych lub realne odciążenie stanowisk poprzez automatyzację, mikroprzerwy czy rotację czynności” – wskazał Inglot.
Bezrobocie ma się coraz lepiej? Tak źle nie było od 4 lat, dowiedz się więcej.
Ile wynosi “uczciwe wynagrodzenie”?
Za uczciwe wynagrodzenie za pełny etat pracy fizycznej połowa Polaków uznaje kwotę 6,5 tys. zł netto. Z kolei 24 proc. wskazało przedział od 5,5 tys. do 6,49 tys. zł “na rękę”. Natomiast 19 proc. uważa, że uczciwa płaca powinna mieścić się między 4,5 tys. a 5,49 tys. zł, a 7 proc. wskazuje przedział od 3,5 tys. do 4,49 tys. zł “na rękę”.
Niemal co piąty pracownik (18 proc.) uważa, że od 6,5 tys. do 7,49 tys. zł netto można pracować fizycznie. Jedynie co dziesiąty ankietowany (10 proc.) uznaje, że za uczciwą stawkę należy dziś uznać wynagrodzenie przekraczające 8,5 tys. zł miesięcznie.
Spirala zadłużeń. Setki tysięcy Polaków nie radzi sobie? Sprawdź!
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że różnice w oczekiwaniach zależą od miejsca zamieszkania i formy zatrudnienia. Dla co dziesiątego mieszkańca wsi (10 proc.) zarobki na poziomie 3,5-4,49 tys. zł na rękę są dziś uczciwe, podczas gdy w dużych miastach (100-500 tys. mieszkańców) tak uważa jedynie 4 proc. respondentów.
Z kolei najwyższe oczekiwania, powyżej 8,5 tys. zł netto, częściej pojawiają się wśród mieszkańców największych aglomeracji (14 proc.) niż w małych miastach do 20 tys. mieszkańców (8 proc.). Wynagrodzenie na tym poziomie chciałoby też otrzymywać 17 proc. osób samozatrudnionych, przy zaledwie 2 proc. pracujących na umowy cywilnoprawne, takie jak zlecenie czy dzieło.
“Tymczasem dane GUS z maja 2025 r. wskazują, że mediana wynagrodzeń w gospodarce narodowej wynosi 7,08 tys. zł brutto, czyli ok. 5,28 tys. zł na rękę. W sektorze prywatnym ta kwota jest jeszcze niższa, 6,46 tys. zł brutto, co przekłada się na niespełna 4,85 tys. zł netto” – informuje Inglot.
“To pokazuje, że nawet uczciwe zdaniem pracowników wynagrodzenie pozostaje dla wielu wciąż poza zasięgiem. Z drugiej strony widać, że coraz większą rolę w decyzjach zawodowych zaczyna odgrywać nie tylko wysokość pensji, ale też jakość i komfort pracy” – podsumowuje Inglot.

