
Obniżki stóp odroczone w czasie. RPP kontynuuje “tryb obserwacji”
Wzrost ryzyka geopolitycznego znacząco komplikuje plany dotarcia do wewnętrznej stabilizacji gospodarczej…

Choć wskaźniki cen producentów (PPI) nie dają obecnie powodów do zaostrzania polityki pieniężnej, atak na Iran i niepewność na Bliskim Wschodzie sprawiają, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) przyjmuje postawę wyczekującą.
PPI nie wywiera presji, ale surowce mogą namieszać
Dane o inflacji PPI za luty 2026 r. pokazują spadek cen o 2,3 proc. rok do roku. Według analityków Santander Bank Polska, taka dynamika nie generuje presji na wzrost cen, która wymagałaby natychmiastowej reakcji ze strony RPP.
Eksperci wskazują jednak, że spokój może być tymczasowy. Bazowa miara inflacji PPI, po wyłączeniu surowców, wyniosła -2,2 proc., ale ostatnie wydarzenia w Iranie zmienią ten krajobraz.
Paradoks polskiej inflacji: statystyczny spokój kontra lęk konsumentów
“Silny wzrost cen surowców energetycznych wywołany atakiem na Iran odbije się na kolejnych odczytach inflacji PPI” – ostrzegają ekonomiści Santandera, dodając, że obecne dane dają Radzie bezcenny czas na ocenę skutków konfliktu.
Rynek pracy i przemysł
Polska produkcja przemysłowa wzrosła w lutym o 1,5 proc. rok do roku, co jest wynikiem spójnym z konsensusem rynkowym. Znacznie gorzej radzi sobie budownictwo, gdzie odnotowano spadek o 13,7 proc., choć eksperci upatrują nadziei w rynku mieszkaniowym, który może znajdować się już w “okolicach dna aktywności”.
Koniec rynku pracownika? Nowe dane GUS studzą nastroje kluczowych branż!
W sektorze przedsiębiorstw płace wzrosły o 6,1 proc., przy jednoczesnym spadku zatrudnienia o 0,8 proc. Członek RPP, Ireneusz Dąbrowski, zauważa, że pogarszająca się sytuacja na rynku pracy paradoksalnie sprzyja łagodniejszej polityce pieniężnej, gdyż ogranicza presję płacową. Zaznacza jednak, że inflacja w usługach pozostaje uporczywa.
Cel 3,0–3,5 proc. wciąż aktualny, ale droga kręta
Mimo że na początku marca RPP obniżyła stopy do poziomu 3,75 proc., rynki finansowe zareagowały na konflikt irański wyceną potencjalnych podwyżek o 50-75 pkt bazowych w perspektywie roku. Ireneusz Dąbrowski studzi jednak te emocje, nazywając je “nerwowością inwestorów”.
“Trudno w tej chwili przewidywać, w jakiej perspektywie i czy w ogóle będą jeszcze jakieś obniżki stóp, czy nie. Nic nie jest przesądzone. Będziemy obserwować i czekać na zakończenie konfliktu” – przyznał Dąbrowski w rozmowie z PAP Biznes.
Członek Rady podtrzymuje, że docelowy poziom stóp nominalnych powinien wynosić 3,0–3,5 proc., przy założeniu trwałego utrzymania inflacji w celu (2,5 proc.). Przyznaje jednak, że sytuacja międzynarodowa może ten proces znacząco wydłużyć.
Ministerstwo Finansów zaciska pasa. Nie ma szans na zmianę progów podatkowych? Zobacz!
Złoto NBP na zbrojenia? Finansowy plan pod lupą RPP
W debacie publicznej pojawił się nowatorski pomysł wykorzystania zysków NBP z wyceny rezerw złota – opiewających na 197 mld zł – na finansowanie wydatków obronnych. Koncepcja ta, przedstawiona przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Adama Glapińskiego, zakłada konwersję części kruszcu na waluty.
Ireneusz Dąbrowski ocenia, że operacja ta mogłaby wygenerować nadzwyczajny zysk, a jej skutki inflacyjne byłyby do zaakceptowania, pod warunkiem rozłożenia procesu w czasie.
“Jeśli NBP wygenerowałby zyski z tytułu aktywnego zarządzania rezerwami złota, a te środki trafiłyby do rządu, który by je wydatkował, to zwiększyłaby się podaż pieniądza, a NBP musiałby to sterylizować. Z tym nie byłoby żadnego problemu, jeżeli napływ środków z zysków NBP rozłożyłby się w czasie” – wyjaśnia Dąbrowski.
Jednocześnie członek RPP wykluczył obecnie potrzebę stosowania skupu obligacji (QE), argumentując, że polskie papiery skarbowe cieszą się stabilnym popytem, a stopy procentowe nie znajdują się na poziomie zerowym.
źródło: PAP, Bankier

