Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Ostatnie dni taniego tankowania. Kiedy wygaśnie limit cen paliw i ile więcej zapłacimy?

Zgodnie z obecnymi regulacjami, tarcza paliwowa obowiązuje do poniedziałku, 31 sierpnia 2026 roku włącznie. Celem rządowej interwencji “Ceny Paliwa Niżej” (CPN) było złagodzenie kierowcom kosztów powrotów z wakacji. Na ten moment brak jakichkolwiek oficjalnych informacji o planach przedłużenia programu na wrzesień.

Pistolety do paliwa na stacji benzynowej
Źródło: Freepik

Jeśli rząd nie podejmie w najbliższych dniach decyzji o kontynuacji osłon, od 1 września limit wygaśnie, stacje przywrócą swobodne ustalanie marż, a stawka podatku VAT na paliwa podskoczy z 8 proc. do standardowych 23 proc. Oznacza to natychmiastowy skok cen przy dystrybutorach o około 90 groszy do nawet ponad 1 zł na litrze.

Ostatnie dni z limitami. Jak wyglądają ceny na stacjach?

Mechanizm przywróconego 17 sierpnia pakietu CPN polega na codziennym publikowaniu przez Ministra Energii urzędowych cen maksymalnych. Stacje mogą oferować paliwo taniej, ale za przekroczenie pułapu grozi kara do 1 mln zł. Sztywny limit obejmuje cenę hurtową, akcyzę, opłatę paliwową, stałą marżę sprzedażową (0,30 zł/l) oraz 8-procentowy VAT.

Według najnowszego obwieszczenia resortu energii, maksymalne stawki na środę, 26 sierpnia, kształtują się następująco:

  • benzyna Pb95: do 6,58 zł/l (niewielki wzrost względem wtorku),
  • benzyna Pb98: do 7,40 zł/l (brak zmian),
  • olej napędowy: do 7,54 zł/l (spadek ceny maksymalnej).

Mechanizm nie obejmuje autogazu (LPG), którego średnia cena rynkowa wynosi obecnie około 2,96 zł/l. Zbicie stawek staje się jasne przy zestawieniu ich z rynkowymi notowaniami sprzed ponownej interwencji – na początku sierpnia średnia cena diesla bez tarczy sięgała aż 8,22 zł/l, a Pb95 kosztowała 7,55 zł/l.

Dlaczego program wygasa? Budżet nie wytrzymuje obciążeń

Rządowy program od początku miał charakter wyłącznie doraźny. Jak informuje Ministerstwo Finansów, dotychczasowy koszt funkcjonowania pakietu CPN pochłonął już z budżetu państwa około 4,7 mld zł. Przy rosnących wydatkach na obronność utrzymywanie obniżonego podatku VAT staje się dla finansów publicznych obciążeniem krytycznym.

Sytuację skomplikował spór polityczny wokół finansowania tarczy. Rząd planował pokryć koszty obniżek podatkiem od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych (ze stawką 60 proc.), co miało przynieść budżetowi około 4 mld zł.

Ceny paliw w górę. Polska z największymi podwyżkami w UE w lipcu

“Zdecydowaliśmy o przywróceniu programu CPN. Obniżamy podatek VAT od paliw z 23 proc. do 8 proc., co powinno przełożyć się na spadek cen od ok. 90 groszy do ponad 1 zł za litr” – tłumaczył w połowie miesiąca premier Donald Tusk.

Ustawa nie weszła jednak w życie, ponieważ 24 lipca prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, podnosząc zarzut złamania zasady niedziałania prawa wstecz (ustawa miała opodatkować zyski osiągnięte od marca 2026 r.).

Szef rządu nazwał posunięcie prezydenta “fatalną decyzją”, która pozbawiła budżet planowanego źródła rekompensaty. Obecnie trwają prace nad alternatywną daniną obejmującą także sektor gazowy (z szacowanym wpływem 7–10 mld zł), jednak na razie brak gotowego projektu.

Ropa na giełdach wreszcie tanieje. Szansa na miękkie lądowanie?

Głównym źródłem zamieszania na rynku paliw pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie i zagrożenie żeglugi w Cieśninie Ormuz po wybuchu konfliktu z udziałem USA, Izraela i Iranu. Presję wywierają też wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który z jednej strony wezwał Iran do „wywieszenia białej flagi” i zagroził interwencją militarną Omanowi, a z drugiej prowadzi zakulisowe rozmowy z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Dla polskich kierowców kluczowe są jednak najnowsze wieści z giełd surowcowych. Doniesienia o rozmowach Iranu z Omanem w sprawie utworzenia bezpiecznego korytarza morskiego i rozminowania cieśniny przyniosły ulgę inwestorom. Po połowie sierpnia, gdy notowania ropy Brent przekraczały 90 dolarów za baryłkę, w środę 26 sierpnia cena spadła w okolice 86 USD.

Spadek globalnych cen surowca daje nadzieję, że powrót do rynkowych stawek VAT od 1 września nie wywoła na stacjach tak drastycznego wstrząsu, jak prognozowano jeszcze kilkanaście dni temu.

źródło: PAP, Forsal

Zobacz też