
Paradoksy cyfrowej rewolucji. Polscy pracownicy walczą z “tech bombingiem”
Współczesny rynek pracy przypomina technologiczny sprint, w którym tempo zmian zaczyna wyprzedzać ludzkie możliwości adaptacyjne. Firmy masowo inwestują w sztuczną inteligencję i automatyzację, by zachować konkurencyjność, jednak ceną za ten postęp jest coraz częściej “zadyszka” zespołów.

Z najnowszego badania SW Research, przeprowadzonego na zlecenie agencji Devire, wyłania się obraz rynku pełnego sprzeczności, gdzie technologia jednocześnie wyzwala potencjał i paraliżuje efektywność.
Efektywność kontra przebodźcowanie
Cyfryzacja miała ułatwiać życie, tymczasem dla wielu stała się źródłem frustracji. Statystyki są nieubłagane: przeciętny pracownik otrzymuje 117 maili dziennie, a w godzinach szczytu jest rozpraszany średnio co dwie minuty. Skutki tego zjawiska są alarmujące – aż 85 proc. Polaków przyznaje, że przebodźcowanie drastycznie obniża ich produktywność.
Głównym winowajcą jest chaos komunikacyjny. Nadmiar zadań “na już”, nieustanne powiadomienia na komunikatorach takich jak Slack czy Teams oraz zbyt duża liczba spotkań ad hoc sprawiają, że praca wymagająca głębokiego skupienia coraz częściej przenoszona jest na wieczory i weekendy. Technologia, zamiast oszczędzać czas, zaczyna go bezlitośnie konsumować.
Presja na polskie finanse publiczne. Czeka nas obniżenie ratingu? Zobacz!
Strach przed algorytmem i deficyt szkoleń
Kolejny paradoks dotyczy sztucznej inteligencji. Chociaż raporty takie jak “Future of Jobs 2025” uspokajają, że na każde 92 mln zlikwidowanych etatów powstanie 170 mln nowych ról, lęk przed wykluczeniem pozostaje silny. Blisko 40 proc. Polaków obawia się, że AI odbierze im pracę.
Jednocześnie kandydaci wykazują duży sceptycyzm wobec automatyzacji rekrutacji. Niemal połowa ankietowanych nie ufa “zimnym algorytmom”, obawiając się, że sztuczna inteligencja może odrzucić wartościowe CV lub przeprowadzić preselekcję w sposób niesprawiedliwy.
Barierą w adopcji nowych narzędzi jest też brak wsparcia ze strony pracodawców – co piąty pracownik wskazuje na zbyt szybkie tempo zmian, a co szósty narzeka na brak odpowiednich szkoleń.
Elastyczność zamiast etatu
Tradycyjny model pracy biurowej odchodzi do lamusa. Tylko 10 proc. zatrudnionych deklaruje chęć stałego powrotu do biura, stawiając na model hybrydowy lub zdalny.
Rośnie też znaczenie tzw. gig economy – w Polsce działa już około 380 tys. freelancerów, a wskaźnik elastyczności rynku pracy rośnie nieprzerwanie od trzech lat. Firmy coraz częściej odchodzą od sztywnych etatów na rzecz współpracy projektowej (B2B) i outsourcingu całych procesów biznesowych.
Model jednej pensji odchodzi do lamusa. Dlaczego doświadczenie wygrywa z kwalifikacjami? Sprawdź!
Utrata sensu w trybie “always on”
Stała dostępność pod telefonem i mailem doprowadziła do zatarcia granic między życiem prywatnym a zawodowym. Tryb “always on” ma jednak mroczną stronę – kryzys poczucia sensu. Choć połowa Polaków deklaruje spełnienie zawodowe, to niemal 50 proc. nie ma pewności, czy ich codzienne działania mają większy cel.
“Postępu technologicznego nie da się wyłączyć ani spowolnić. To nie jest fala, którą można przeczekać” – komentuje Mikołaj Makowski, dyrektor zarządzający Devire.
Ekspert zwraca uwagę na zjawisko “tech bombingu”, czyli momentu, w którym technologia zaczyna przytłaczać organizację. Według niego kluczem do sukcesu nie jest ograniczanie narzędzi, ale zmiana sposobu ich wdrażania.
Luka cyfrowa w polskim biznesie. Mikroprzedsiębiorcy w tyle?
Lider jako gwarant stabilności
W świecie zdominowanym przez dane i algorytmy, na znaczeniu zyskują kompetencje miękkie. Lider przyszłości musi być kimś więcej niż tylko sprawnym zarządcą – staje się on buforem między technologicznym przyspieszeniem a dobrostanem zespołu.
“Rozbrojenie technologicznej bomby polega na inwestowaniu w ludzi. Jeśli organizacja wdraża AI, a nie daje pracownikom czasu na naukę, generuje więcej lęku niż efektywności” – podkreśla Makowski. Wygranymi na nowym rynku pracy będą te firmy, które potrafią połączyć technologiczną biegłość z autentyczną uważnością na drugiego człowieka, budując zespoły odporne na cyfrowe przeciążenie.

