
Polacy obawiają się, że mają za mało pieniędzy? Niepokojące dane
Aż co trzeci Polak obawia się, że w 2026 roku zabraknie mu środków finansowych na życie – wynika z badania przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski. Jak Polacy oceniają swoją sytuację finansową w 2026 roku?

29,6 proc. Polaków obawia się, że w 2026 r. zabraknie im pieniędzy na życie i bieżące wydatki – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Badanie zrealizowano na próbie 1000 osób.
Z badania wynika, że 29,6 proc. ankietowanych obawia się o swoją sytuację finansową w nadchodzącym roku. W tej grupie 16,8 proc. osób odpowiedziało, że obawia się “zdecydowanie”, a 12,8 proc. “raczej tak”.
Z kolei 69,6 proc. ankietowanych nie podziela tych obaw – 21,5 proc. wybrało odpowiedź “zdecydowanie nie”, a 48,1 proc. “raczej nie”. Brak zdania zadeklarowało 0,8 proc. badanych.
Finansowe postanowienia noworoczne? Ponad połowa Polaków je ma, dowiedz się więcej.
Ostrożne oczekiwania względem 2026 roku?
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że 42 proc. Polaków nie liczy na jakąkolwiek zmianę sytuacji finansowej w 2026 roku, 17 proc. spodziewa się poprawy, a 25 proc. – pogorszenia.
Odsetek pesymistów zmniejszył się o 4 punkty procentowe względem poprzedniego badania, a optymizm – o 2 pkt proc. Liczba osób niespodziewających się zmiany wzrosła o 7 pkt proc. Większy optymizm mają młodsi respondenci, w grupie 25-34 lata ich odsetek wyniósł 29 proc.
Jednocześnie 24 proc. uczestników badania nie planuje żadnych działań w celu poprawy swoich finansów. Pozostali najczęściej deklarowali, że ograniczą impulsywne zakupy (44 proc.) albo zoptymalizują wydatki, np. szukając korzystniejszych ofert (39 proc.).
“Omyłkowe” przelewy blikiem? To nowy rodzaj oszustwa, dowiedz się więcej.
Mniej niż połowa Polaków planuje zwiększyć swoje dochody w 2026 r., ale 53 proc. nie ma tego w planach – to wzrost o 4 punkty procentowe rok do roku; 26 proc. myśli o dodatkowym źródle dochodu, a 18 proc. – o sprzedaży zbędnych rzeczy.
Zdaniem głównego analityka BIG InfoMonitor dr hab. Waldemara Rogowskiego spadek zarówno optymizmu, jak i pesymizmu “wskazuje na ostrożne oczekiwania oraz brak wyraźnych sygnałów silnej poprawy czy pogorszenia z perspektywy gospodarstw domowych”.

