Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Polacy zarabiają coraz więcej. Tempo wzrostu zależy od dochodu

Choć dochody Polaków rosną w tempie wzrostu gospodarczego, to nie wszystkim rosną po równo – dochody zamożniejszej części społeczeństwa rosły szybciej niż dochody ogółem – zauważył Polski Instytut Ekonomiczny. Mimo to wciąż zarabiamy poniżej średniej unijnej. Jakie są szanse na zmniejszenie tego dystansu?

Źródło: Freepik

W najnowszym Tygodniku Gospodarczym ekspertka PIE Paula Kukołowicz zwróciła uwagę, że w 2025 r. dochody gospodarstw domowych rosły w umiarkowanym tempie, zbliżonym do tempa zmian w gospodarce. Według badania budżetów gospodarstw domowych GUS (BBGD GUS), mediana dochodu rozporządzalnego w przeliczeniu na osobę wzrosła w 2025 r. realnie o 4,8 proc., do 3064 zł, a średnia o 6,7 proc., do 3500 zł.

Wskazała, że równocześnie przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej zwiększyło się realnie o 5,3 proc., PKB o 3,6 proc., a spożycie w sektorze gospodarstw domowych o 3,7 proc. „Różne źródła obrazują więc ten sam kierunek: wzrost dochodów gospodarstw domowych obserwowany w 2025 r. był umiarkowany, niższy niż w 2024 r. oraz zbliżony do tempa wzrostu gospodarczego” – podkreśliła.

Dodała jednak, że w 2025 r. dochody zamożniejszej części społeczeństwa rosły szybciej niż dochody ogółem. Według danych BBGD, relacja mediany do średniej spadła z 89,2 proc. do 87,5 proc., a udział najzamożniejszych 10 proc. w dochodach wzrósł z 23,5 proc. do 24,6 proc.

Prostsze rozliczenia eksportu i uszczelnienie platform e-commerce. Ważne zmiany w podatku VAT od 2027 roku!

Wysokość dochodów zależy od źródła utrzymania

W ocenie Kukołowicz, dane BBGD mogą nie doszacowywać skali nierówności w Polsce. Wskazała, że z badania łączącego dane ankietowe z danymi podatkowymi dla lat 2000-2018 wynika, że najbogatsze 10 proc. populacji odpowiadało za 37,4 proc. całego dochodu, co wskazuje na znacznie wyższy poziom nierówności dochodowych niż obrazują dane BBGD.

„Sytuację ekonomiczną Polaków w dużej mierze różnicują źródła utrzymania: mediana dochodów emerytów wzrosła realnie o 2,1 proc., a rencistów spadła o 5,8 proc. Najsilniej wzrosły dochody osób pracujących na etacie (+5,4 proc.) oraz samozatrudnionych (+3,8 proc.)” – zauważyła ekspertka PIE.

Zwróciła też uwagę, że dane BBGD za 2025 r. obrazują „spektakularny wzrost dochodów rolników w 2025 r.”. „Jednak z bardziej dogłębnej analizy wynika, że większość rolników nie doświadczyła istotnego wzrostu dochodów. Przeciętny dochód rozporządzalny na osobę w gospodarstwach rolników wyniósł 4159 zł i był realnie o 21,4 proc. wyższy niż rok wcześniej. Wydaje się jednak, że nie możemy na tej podstawie wnioskować o radykalnej poprawie sytuacji ekonomicznej rolników” – stwierdziła.

Jak wyjaśniła, w tym czasie mediana dochodu w tej grupie wzrosła z 2200 zł do 2246 zł, czyli realnie nieznacznie spadła. Natomiast relacja mediany do średniej spadła z 66,5 proc. do 54 proc. Jej zdaniem, oznacza to, że zaobserwowany wzrost średniej napędził wzrost dochodów niewielkiej liczby gospodarstw o bardzo wysokich dochodach, a dochód typowego rolnika (mierzony medianą) realnie się nie zmienił.

Polacy o sytuacji w zakładach pracy. 10 proc. narzeka, ale co piąty obawia się utraty etatu!

Dochody Polaków rosną, ale wciąż są poniżej unijnej średniej

„Dochody Polaków, mimo dynamicznego wzrostu w ostatnich latach, są wciąż wyraźnie poniżej unijnej średniej. Według Eurostatu, w latach 2004-2024 realny dochód do dyspozycji gospodarstw domowych na mieszkańca, łącznie z bezpłatnymi usługami publicznymi, zwiększył się w Polsce o 91 proc., podczas gdy w całej UE o 22 proc.” – poinformowała Kukołowicz. 

Domański mówi stop nowym wydatkom? Deficyt sięga 7 proc., brak miejsca na transfery socjalne!

Wskazała, że szybciej rosły dochody tylko w Rumunii (o 134 proc.) i na Litwie (o 95 proc.), a doganianie nie wyhamowało także w ostatnich latach: od 2019 r. dochody w Polsce wzrosły realnie o 16 proc., ponad dwukrotnie więcej niż średnio w UE. W jej ocenie złożyły się na to: szybki wzrost płac przy niskim bezrobociu, a od 2016 r. również rozbudowa transferów socjalnych, najpierw 500+, a od 2024 r. 800+.

„Mimo to, po uwzględnieniu różnic w cenach, w 2024 r. dochód na mieszkańca był w Polsce wciąż niższy niż średnia unijna, a podobny do tego na Węgrzech, Słowacji czy w Chorwacji, natomiast daleki od Niemiec i Austrii. Ze względu na istotny wzrost deficytu budżetowego Polski w ostatnich latach, pogłębiające starzenie się polskiego społeczeństwa oraz związane z tym mniejsze możliwości podnoszenia wysokości świadczeń i transferów, dalsze zmniejszanie tego dystansu do średniej unijnej będzie zależeć przede wszystkim od wzrostu wydajności pracy i dynamiki płac w gospodarce” – stwierdziła ekspertka PIE.

Zobacz też