Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Polska kredytem stoi? 139 mld złotych tylko w pierwszym półroczu

139 mld zł to wartość nowo zaciągniętych zobowiązań w I półroczu br.; to o 13 proc. więcej w ujęciu rocznym – przekazali przedstawiciele BIK podczas konferencji prasowej. Ich zdaniem to wynik m.in. niższej inflacji, spadających stóp procentowych i wzrostu wynagrodzeń.

Źródło: Freepik

Przedstawiciele Biura Informacji Kredytowej podsumowali akcję kredytową w pierwszym półroczu 2025 r.; jak przekazał główny analityk Grupy BIK dr hab. Waldemar Rogowski, w segmencie kredytów gotówkowych odnotowano wzrost wartości o 32 proc. rok do roku do ponad 58 mld zł. Liczba udzielonych kredytów również się zwiększyła, o 23 proc.

Kredyty powyżej 100 tys. zł urosły o 48,8 proc., a konsolidacje odpowiadały za 32,1 mld zł, czyli ponad połowę całkowitej sprzedaży. Rogowski dodał, że zaciągane kredyty głównie wykorzystywane były na remont mieszkania, pokrycie bieżących potrzeb lub usługi medyczne. Wzrost odnotowano także w liczbie udzielonych pożyczek pozabankowych. W rok zwiększyła się ona o 16,1 proc., a wartość urosła o kolejne 29,1 proc.

Kredyty mieszkaniowe

Rogowski poinformował, że w kredytach mieszkaniowych odnotowano niewielki spadek wynoszący 2 proc. w ciągu roku. Jednocześnie segment ten utrzymał wartość sprzedaży na poziomie 45,9 mld zł. W ocenie analityka utrzymanie wartości sprzedaży może świadczyć o stabilnym popycie na rynku nieruchomości. Rogowski zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku funkcjonował program “Bezpieczny Kredyt 2 proc.”.

Gdyby wyłączyć kredyty zaciągnięte w ramach rządowej pomocy, to dynamika tego segmentu wzrosłaby o 40,4 proc., a nie spadła. Ponadto wzrost odnotowano w kredytach powyżej 600 tys. zł, które były niezaburzone programem rządowego wsparcia. Rogowski dodał, że coraz większą rolę odgrywają tu zagraniczni kredytobiorcy, których udział osiągnął rekordowe 8 proc. Byli to głównie obywatele Ukrainy i Białorusi.

Długi mieszkańców małych miejscowości. KRD podaje dane. Sprawdź szczegóły!

Płatności odroczone

Kierownik zespołu Analiz Business Intelligence w BIK Sławomir Nosal zwrócił natomiast uwagę na wzrost w segmencie płatności odroczonych, czyli tzw. BNPL (buy now, pay later – kup teraz, zapłać później). W pierwszym półroczu tego roku wartość nowo udzielonych pożyczek w tym segmencie wyniosła 6,3 mld zł.

Największy udział w tym rynku (52 proc.) miały instytucje pożyczkowe. Banki odpowiadały za 27 proc. rynku, a z usług obu dostawców korzystało 21 proc. klientów. Większość płatności (74,1 proc.) spłacana jest w okresie bezodsetkowym, a 25,9 proc. rozkładana na raty.

Z płatności odroczonych – jak przekazał Nosal – korzysta aktywnie blisko 1,5 mln osób, a łącznie skorzystało z nich ponad 2,8 mln klientów, realizując 130 mln transakcji. – Transakcje BNPL przyciągają na rynek kredytowy takich klientów, którzy nigdy żadnych zobowiązań, czy to bankowych, czy pożyczkowych, nie mieli – wskazał Nosal. Dodał, że 10,6 proc. klientów BNPL nigdy wcześniej nie miało pożyczki. Poinformował, że średnia kwota jednej transakcji wyniosła 176 zł.

Nosal przekazał, że w segmencie kredytów ratalnych pogłębiona została tendencja spadkowa. Skala transakcji w rok zmniejszyła się o jedną czwartą, a wartość o 9 proc. Zwrócił jednak uwagę, że widać wzrost w przypadku kart kredytowych. Kwota udzielanych w ten sposób kredytów była o 5 proc. wyższa rdr, choć liczba udzielonych pożyczek spadła o 4 proc.

Tusk: “Stracimy miliardy”. Amerykańskie cła uderzają w Polskę. Co to oznacza?

Prognozy na 2026 rok?

Analitycy BIK przekazali też prognozy rynku kredytów na przyszły rok. Ich zdaniem stopy procentowe pozostaną jednym z kluczowych czynników wpływających na wartość akcji kredytowej w segmencie kredytów mieszkaniowych. Rogowski spodziewa się, że do końca roku stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego zostaną obniżone dwukrotnie, łącznie o 50 punktów bazowych.

Według ekspertów stabilny wzrost na rynku pożyczek pozabankowych będzie napędzany rosnącymi potrzebami gospodarstw domowych, a w przypadku kredytów ratalnych – przewidują oni dalszy spadek akcji kredytowej. Podkreślili, że prognoza ta uwzględnia niepewność gospodarczą i umiarkowane podejście do konsumpcji.

Zobacz też