
Rynek pracy w marcu 2026. Pensje biją rekordy, ale etaty znikają?
Przeciętne wynagrodzenie w polskim sektorze przedsiębiorstw wystrzeliło, bijąc prognozy ekonomistów. Ten optymizm płacowy ma jednak swoje drugie dno: firmy coraz ostrożniej podchodzą do zatrudnienia…

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) malują obraz rynku pracy, na którym presja płacowa spotyka się z chłodną kalkulacją biznesu.
Rekordowe wynagrodzenia w marcu
W marcu 2026 r. przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 9 652,19 zł. Wynik ten jest wyższy od oczekiwań rynkowych – konsensus PAP Biznes zakładał wzrost o 6,3 proc. rok do roku, tymczasem realna dynamika wyniosła 6,6 proc. W ujęciu miesięcznym wzrost był jeszcze bardziej widoczny i sięgnął 5,7 proc.
ZUS i PIP zmieniają strategię. Kontrole w 2026 roku stają się zdalne i stałe!
Tym samym pobity został poprzedni rekord odnotowany w grudniu 2025 r., kiedy średnia pensja wyniosła 9 583 zł. Warto pamiętać, że statystyki GUS dotyczące wynagrodzeń obejmują firmy zatrudniające co najmniej dziesięciu pracowników, co stanowi około 40 proc. wszystkich pracujących w polskiej gospodarce.

Skąd wziął się tak wysoki wzrost?
Główny Urząd Statystyczny jednoznacznie wskazuje na przyczyny marcowego skoku płac. Kluczowym czynnikiem była kumulacja dodatkowych wypłat. Jak podaje GUS:
“Wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w marcu 2026 r. względem poprzedniego miesiąca spowodowany był większą skalą dodatkowych wypłat m.in. nagród, bonusów i premii w tym kwartalnych, rocznych, świątecznych oraz uznaniowych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń), a także podwyżką wynagrodzeń”.
Zatrudnienie pod presją
Podczas gdy portfele pracowników zasilają dodatkowe premie, dane dotyczące etatów wykazują słabość. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło o 0,9 proc. rok do roku (prognozowano -0,8 proc.) oraz o 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym. Łącznie w sektorze pracowało 6 389 tys. osób.
Polska u progu demograficznej implozji. Tyle będzie nas w 2100 roku!
To zestawienie danych – rosnących pensji przy spadającej liczbie etatów – sugeruje, że przedsiębiorstwa znajdują się pod presją kosztową. Firmy, chcąc utrzymać konkurencyjność i odpowiedzieć na oczekiwania płacowe obecnej załogi, starają się jednocześnie optymalizować koszty pracy, co w praktyce oznacza ograniczanie rekrutacji lub redukcję stanów zatrudnienia.
źródło: PAP, GUS, Dziennik.pl, Forsal, Business Insider

