Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Stopy procentowe w Polsce. Ekonomiści zabrali głos

Po jastrzębiej wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego, że jest wątpliwe, by RPP obniżyła stopy procentowe w czerwcu, nastąpiło umocnienie złotego wobec euro i dolara. Jakie są prognozy ekonomistów?

Zdjęcie przedstawia prof. Adama Glapińskiego, Prezesa Narodowego Banku Polskiego.
Źródło: Źródło: Wikimedia Commons. Autor zdjęcia Piotr Malecki

Podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że jest wątpliwe, by Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe w czerwcu. Jak poinformował, stanowisko większości RPP wskazuje, że jesień jest kluczowa dla stóp.

Glapiński powiedział także, że dostosowanie stóp procentowych nie oznacza początku cyklu i nic nie jest przesądzone. Ocenił przy tym, że z wypowiedzi członków RPP można wywnioskować, że gdyby Rada zdecydowała o dalszym obniżaniu stóp, czy to w lipcu, czy to na jesieni, to większość opowie się za cyklem.

Jego zdaniem, wszystko wskazuje na to, że inflacja minęła swój szczyt, choć nadal jest podwyższona. Walka o trwałe obniżenie CPI nie została zakończona, istnieje niepewność m.in. dotycząca cen energii. Ocenił, że inflacja bazowa jest nadal uporczywa i za wysoka, oraz że głównym czynnikiem proinflacyjnym pozostaje luźna polityka fiskalna.

Prezes NBP poinformował także, że na następnym posiedzeniu RPP będzie dyskutowana sprawa rezerw obowiązkowych. W czerwcu może być również dyskutowana szerokość korytarza stóp.

Za duże oczekiwania rynku

Ekonomiści ocenili czwartkową wypowiedź prezesa NBP jako jastrzębią.

“Prezes Adam Glapiński uderzył dzisiaj w jastrzębie tony: akcenty mocniej niż miesiąc temu położono na ryzyka w górę dla inflacji, wczorajsza obniżka stóp była (jak na razie), jednorazowym dostosowaniem, kolejne cięcia w lipcu lub jesienią. Nasza prognoza (-100 pb. łącznie w tym roku) zostaje bez zmian” –  napisali na platformie X ekonomiści Pekao.

Dodali, że “wyceny rynkowe sprzed posiedzenia (-200 pb. w tym roku) wyglądają na absurdalne –  to nie odwrócenie gry z lat 2021-22”. “RPP pokazuje po raz kolejny, że może się zatrzymać wtedy, gdy chce, niezależnie od presji rynkowej” –  wskazali.

Ekonomiści mBanku także na platformie X przekazali, że “wypowiedź prezesa Glapińskiego brzmi, jakby właśnie RPP zaserwowała “jastrzębią obniżkę””.

“Scenariusz dla obniżek stóp kreślony jeszcze w kwietniu wydawał się bardziej gołębi. Obecnie czerwiec to może 25 pb. (ale raczej nie), a pewnie dopiero lipiec lub jesień” –  prognozują.

Jak oceniają ekonomiści ING Banku Śląskiego, najbliższa obniżka stóp nastąpi prawdopodobnie w lipcu.

“Konferencja prasowa prezesa Glapińskiego wpisała się w nasz scenariusz monetarny. Pauza w czerwcu i przejście w cykl obniżek stóp po 25 pb. Najbliższa obniżka prawdopodobnie w lipcu, po projekcji inflacyjnej, a kolejne jesienią. Rynek oczekiwał i wycenił zbyt wiele, zbyt szybko” –  napisali na platformie X ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Ekonomiści PKO BP podtrzymali swoją prognozę, iż w tym roku nastąpią jeszcze dwie obniżki po 25 pb. – latem (lipiec) i jesienią (listopad).

Jastrzębie czy gołębie w europejskich trendach?

Po wypowiedzi prezesa NBP, kurs euro/złoty zanurkował i w ciągu kilku minut spadł o ok. 1,5 gr. Kurs dolar/złoty tuż przed wystąpieniem Glapińskiego znajdował się w okolicy poziomu odniesienia, a po rozpoczęciu konferencji spadł o ok. 1 gr.

Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu w dniach 6-7 maja obniżyła wszystkie stopy procentowe NBP o 50 pb., w tym referencyjną do 5,25 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynkowymi.

Kilka europejskich banków centralnych również podjęło decyzje w sprawie stóp procentowych.

Bank Anglii obniżył główną stopę procentową o 25 pb. do 4,25 proc. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się, że BoE obniży stopy proc. o 25 pb.

W Szwecji bank centralny Riksbank pozostawił stopy proc. bez zmian na poziomie 2,25 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami większości analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg.

Także bank centralny Norwegii (Norges Bank) pozostawił bez zmian benchmarkową stopę depozytową na poziomie 4,50 proc.

Zobacz też