
Tak będzie wyglądała Polska za dwa lata? NBP o przyszłości gospodarki
Najnowszy “Raport o inflacji” z listopada 2025 roku, przygotowany przez NBP potwierdza, że po długim okresie podwyższonej dynamiki, inflacja konsumencka wraca na właściwe tory. Bank zapowiada również utrzymanie niskiej stopy bezrobocia oraz wzrost inwestycji sektora przedsiębiorstw w ciągu najbliższych dwóch lat. Nie wszystkie dane są jednak tak pozytywne…

Bolączką naszej gospodarki pozostanie wysoki deficyt budżetowy, który na koniec roku niebezpiecznie zbliży się do europejskiego limitu. Pracownicy mogą się spodziewać dalszego wyhamowania dynamiki wzrostu płac, a konsumpcja prywatna pozostanie główną siłą napędową PKB – niestety jest to również czynnik proinflacyjny.

Główne dane makroekonomiczne
We wrześniu 2025 roku roczna dynamika cen obniżyła się do 2,9%. Ten pomyślny trend jest wynikiem wygasania efektów wcześniejszego częściowego odmrożenia cen energii oraz widocznego hamowania dynamiki cen żywności.
Jednak analitycy NBP widzą w horyzoncie projekcji chwiejną ścieżkę. Zakładając brak zmian stóp procentowych, prognozy wskazują, że proces dezinflacji przejściowo wyhamuje w 2026 roku, aby dopiero w 2027 roku zadziałać w pełni odczuwalnie.
W ujęciu centralnym, inflacja wyniesie 3,7% w 2025 roku, by w 2026 roku wejść w bardzo szerokie widełki 1,9% do 4,0%. To przejściowe spowolnienie ma być konsekwencją zamrożenia cen energii dla gospodarstw domowych do końca 2025 roku.
Kluczowa dla RPP inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii) wciąż jest wyższa od inflacji ogółem. Niemniej, oczekuje się jej stopniowego spadku, wspieranego przez spowolnienie dynamiki wynagrodzeń, umiarkowaną presję popytową w kraju i niską dynamikę cen importu.
Pułapka fiskalna?
Kluczowym elementem ryzyka dla stabilności cen, wielokrotnie podkreślanym w raporcie, jest luźna polityka fiskalna państwa. NBP wyraźnie zaznacza, że przy braku sygnałów wskazujących na zacieśnienie polityki budżetowej, jest to najważniejszy czynnik proinflacyjny w polskiej gospodarce.
Pogłębianie się deficytu sektora publicznego – który według szacunków ma osiągnąć 6,9% PKB w całym 2025 roku (wobec 2,3% PKB w pierwszej połowie roku) – generuje dodatkową presję na ceny poprzez zwiększone wydatki i popyt.
Pogłębiony deficyt budżetowy prowadzi do wzrostu długu publicznego, który ma osiągnąć poziom 59,8% PKB na koniec 2025 roku, istotnie przekraczając poziom z roku poprzedniego.

Zobacz! MFW ostrzega: Polska na ścieżce fiskalnego ryzyka. Cena hojności fiskalnej jest zbyt wysoka?
Popyt grozi przegrzaniem?
Polska gospodarka utrzymuje relatywnie wysoką dynamikę na tle innych krajów europejskich. Wzrost PKB w drugim kwartale 2025 roku przyspieszył do 3,3%. Według centralnej ścieżki projekcji, tempo wzrostu PKB wyniesie 3,8% w 2025 roku i ma oscylować w szerokim przedziale 2,7% do 4,6% w 2026 roku.
Główną siłą napędową pozostaje konsumpcja prywatna, której przyspieszenie jest czynnikiem proinflacyjnym.
Choć w drugim kwartale nakłady brutto na środki trwałe spadły, NBP spodziewa się silnego wzrostu inwestycji w latach 2025–2026, co ma stabilizować dynamikę PKB.

Eksperci prognozują, że w 2026 roku ożywienie aktywności gospodarczej przekroczy dynamikę potencjalnego PKB, prowadząc do wzrostu luki popytowej do poziomu dodatniego. To zjawisko będzie przejściowo ograniczać spadek inflacji.
Zobacz, jak Polacy napędzą gospodarkę. Nadzieja w naszych portfelach?
Presja płacowa i bezrobocie
Sytuacja na rynku pracy jest dwuznaczna. Z jednej strony, utrzymuje się bardzo niskie bezrobocie, co ma pozostać cechą charakterystyczną polskiej gospodarki. Z drugiej jednak, dynamika wzrostu PKB nie przełożyła się na istotne ożywienie popytu na pracę.
Liczba pracujących pozostaje zbliżona w porównaniu do danych za poprzedni rok, ale zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadało w ujęciu rocznym.

Po silnym wzroście na początku roku, dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw spowolniła, choć wciąż jest podwyższona. To spowolnienie, jak wskazują badania ankietowe, idzie w parze ze słabnięciem presji płacowej odczuwanej przez firmy w trzecim kwartale.
W 2026 roku, wraz z przyspieszeniem PKB, oczekiwany jest ponowny spadek stopy bezrobocia. Większy odsetek firm planuje zwiększenie zatrudnienia w perspektywie roku.
Stabilność finansowa i pozostałe dane ekonomiczne
Sektor przedsiębiorstw niefinansowych wykazał spowolnienie tempa wzrostu wyniku finansowego brutto, który w II kwartale 2025 roku wzrósł o 1,7% rok do roku. To wyraźne wyhamowanie dynamiki było jednak częściowo maskowane przez wyższy zysk sektora energetycznego.
Mimo niższej rentowności, płynność finansowa większości przedsiębiorstw utrzymuje się na wysokim poziomie, co jest pozytywnym sygnałem świadczącym o ogólnej stabilności sektora. Jednocześnie dynamika zadłużenia kredytowego przedsiębiorstw w trzecim kwartale 2025 roku wzrosła, co może sugerować większą chęć do inwestowania i finansowania bieżącej działalności.
Autorzy raportu informują również o innych, pozytywnych zjawiskach na rynkach finansowych: obniżka stóp procentowych NBP przyczyniła się do spadku rentowności obligacji skarbowych. Jednocześnie, kurs złotego umocnił się wobec dolara amerykańskiego i pozostawał stabilny względem euro.
Podsumowując, listopadowa projekcja NBP to obraz gospodarki, która wychodzi z kryzysu inflacyjnego, ale stoi przed nowymi wyzwaniami. Choć wskaźniki cenowe zbiegają się do celu, kluczowym testem dla Rady Polityki Pieniężnej w nadchodzących miesiącach będzie ocena, czy ożywienie popytu, wspierane luźną polityką fiskalną, nie spowoduje ponownego, niepożądanego odbicia inflacji w 2026 roku.
źródło: NBP

