
To koniec tanich zakupów na Temu? UE wprowadza nowe cło
Ministrowie finansów państw członkowskich Unii Europejskiej podjęli przełomową decyzję, godząc się na wprowadzenie tymczasowych ceł w wysokości 3 euro na małe paczki spoza UE.

Rozwiązanie to, które wejdzie w życie 1 lipca 2026 roku, jest bezpośrednią reakcją na lawinowo rosnący zalew tanich towarów, głównie z Chin, napływających za pośrednictwem gigantów e-commerce, takich jak Shein, AliExpress i Temu. To kluczowy ruch obronny Brukseli, mający na celu ochronę europejskich przedsiębiorstw przed nieuczciwą konkurencją i zagrożeniami dla bezpieczeństwa konsumentów.
Jak działa ulga, która podważyła konkurencję
Decyzja dotyczy zniesienia tak zwanej ulgi de minimis, która dotychczas zwalniała z opłat celnych niewielkie przesyłki o wartości do 150 euro. Ta furtka w przepisach celnych była masowo wykorzystywana przez sprzedawców spoza UE, co skutkowało napływem tanich produktów w tempie zagrażającym rodzimym rynkom.
Z danych Komisji Europejskiej wynika, że skala problemu jest astronomiczna – liczba paczek o niskiej wartości przybywających do Unii podwoiła się w zeszłym roku, osiągając astronomiczną liczbę 4,6 miliarda.
Co więcej, Komisja szacuje, że aż 91 proc. takich przesyłek trafia do UE właśnie z Chin. Powszechną praktyką jest również zaniżanie wartości towarów; szacuje się, że dotyczy to aż 65 proc. małych przesyłek wwożonych do UE, co ma na celu całkowite uniknięcie jakichkolwiek opłat.
Unijni ministrowie finansów zwrócili uwagę, że ten system prowadził nie tylko do nieuczciwej konkurencji wobec unijnych sprzedawców, ale stanowił także zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów. Wiele z tych tanich produktów nie spełnia unijnych standardów bezpieczeństwa, a ulga była nierzadko wykorzystywana do wprowadzania na europejski rynek podróbek.
E-commerce przygnieciony długiem. Sprawdź, jakie są przyczyny!
Tymczasowe cło w wysokości 3 euro na każdą paczkę
W odpowiedzi na pilność sytuacji, ministrowie zdecydowali, że od 1 lipca 2026 roku produkty trafiające do UE w małych paczkach o wartości do 150 euro zostaną objęte stałą opłatą celną w wysokości 3 euro.
Nowa opłata będzie naliczana każdorazowo od przesyłki, a nie od poszczególnych produktów w niej zawartych. Stawka ta obejmie wszystkie towary wwożone do UE, których sprzedawcy spoza wspólnoty są zarejestrowani w unijnym systemie elektronicznym IOSS (Import One-Stop Shop).
System IOSS został stworzony w celu uproszczenia procedur związanych z podatkiem VAT dla przedsiębiorców sprzedających towary importowane do UE. Szacuje się, że dotyczy to aż 93 proc. towarów sprzedawanych do Unii przez platformy e-handlowe.
Dochód z nowych, tymczasowych ceł zostanie przeznaczony bezpośrednio do budżetu Unii Europejskiej. Rozwiązanie to ma obowiązywać do momentu przyjęcia przez UE stałych, długoterminowych przepisów w ramach trwających prac nad pakietem reform celnych.
Komisja Europejska oceni także, czy opłatami powinny zostać objęte również produkty sprzedawane przez handlowców spoza Wspólnoty, którzy nie korzystają z systemu IOSS.
Świąteczne zaciskanie pasa. Co drugi Polak nie kupi tych produktów? Zobacz!
Reakcja rynku i presja na przyspieszenie
Decyzja o przyspieszeniu działań została wymuszona przez bezprecedensowy wzrost importu oraz zmieniającą się sytuację międzynarodową. Pierwotny plan Komisji Europejskiej zakładał zniesienie zwolnienia z ceł de minimis dopiero w połowie 2028 roku.
Taki harmonogram komisarz ds. handlu, Maroš Šefčovič, uznał za „niezgodny z pilnością sytuacji”, co skłoniło go do formalnego wniosku o wprowadzenie zmian już w pierwszym kwartale 2026 roku.
Determinacja Brukseli wzrosła także po tym, jak Stany Zjednoczone zniosły własną politykę de minimis, która pozwalała na bezcłowy wwóz paczek o wartości do 800 dolarów. Ta zmiana zrodziła uzasadnione obawy, że tanie chińskie towary zostaną masowo przekierowane na europejski rynek, co jeszcze bardziej pogorszyłoby sytuację lokalnych przedsiębiorców.
Komisarz Šefčovič wyrażał determinację, twierdząc, że ten ruch: “…uderzyłby w platformy internetowe, takie jak Shein, Temu, zasygnalizowałby, że blok poważnie podchodzi do ochrony konkurencyjności przedsiębiorstw w bloku 27 państw”.
Nadchodzi koniec TEMU i Shein w Europie? Zobacz, jak zareagował polski e-commerce!
Ryzyko fragmentacji i potrzeba wspólnej reakcji
Brak szybkiej, wspólnej europejskiej odpowiedzi na tani import skłaniał niektóre państwa członkowskie do działań indywidualnych, co mogło zagrozić spójności jednolitego rynku. Przykładowo, Rumunia zaproponowała wprowadzenie własnej opłaty manipulacyjnej, a Włochy, chcąc chronić swój sektor modowy, pracowały nad krajowym podatkiem.
Europejska grupa lobbingowa detalistów i hurtowników, EuroCommerce, ostrzegała, że wprowadzenie szeregu różnych opłat krajowych mogłoby podważyć jednolity rynek UE, który jest jednym z filarów Wspólnoty. Oczekiwane porozumienie ministrów finansów ma zakończyć tę fragmentaryzację, rozpoczynając negocjacje z Parlamentem Europejskim w sprawie stałego, wspólnego rozwiązania.
Holenderski minister finansów, Eelco Heinen, przed spotkaniem w Brukseli, jasno stwierdził, że nadszedł czas, aby „opanować” sytuację zalewu tanich chińskich paczek. Tymczasowe cło w wysokości 3 euro jest postrzegane jako kluczowy, pragmatyczny krok w kierunku ochrony europejskiego przemysłu przed nieuczciwą konkurencją cenową, która destabilizowała lokalne rynki handlowe.
źródło: PAP, Business Insider

