Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Walka z drożyzną trwa. Polska i Europa szykują się na kryzys?

Główny Urząd Statystyczny opublikował długo wyczekiwany “szybki szacunek” inflacji za marzec 2026 roku. Choć ceny w Polsce wzrosły, odczyt okazał się pozytywnym zaskoczeniem dla rynków – dynamika wzrostu jest wyraźnie niższa, niż przewidywali analitycy. Mimo to, globalne zawirowania na rynku ropy i sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiają, że scenariusz powrotu do celu inflacyjnego staje się wyzwaniem długoterminowym.

Polskie banknoty i monety
Źródło: Freepik

Z najnowszych danych GUS wynika, że inflacja CPI w marcu wyniosła 3,0% rok do roku oraz 1,0% w stosunku do lutego. To wynik lepszy od rynkowego konsensusu, który zakładał odpowiednio 3,3% rdr i 1,4% mdm. Polska nie jest w tym trendzie osamotniona – również w strefie euro marcowy skok cen (HICP na poziomie 2,5%) okazał się nieco łagodniejszy od prognoz (2,6%).

Paliwowy rollercoaster i tarcza „CPN”

Głównym motorem napędowym marcowych wzrostów były ceny energii i paliw, co bezpośrednio wiąże się z blokadą Cieśniny Ormuz i skokiem cen ropy naftowej o ponad 50% w skali miesiąca. W strefie euro ceny energii wystrzeliły o 6,8% mdm, kończąc trwający niemal rok okres stabilizacji w okolicach celu EBC.

W Polsce nastroje studzi wejście w życie pełnego pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Dzięki obniżce akcyzy, VAT-u oraz wprowadzeniu cen maksymalnych, ryzyko pojawienia się “dwucyfrowych” cen spadło.

“Przy braku większych problemów związanych z dostępnością paliw, cena ropy naftowej musiałaby wzrosnąć do około 150 dolarów za baryłkę, aby cena oleju napędowego miała przebić poziom 10 zł za litr. Choć na ten moment wydaje się to odległy scenariusz, to jednak dalsza mocna eskalacja sytuacji na Bliskim Wschodzie może do tego doprowadzić” – analizują eksperci XTB.

“Temat obniżek stóp już odpłynął”. Rząd utrzymuje prognozy, a ekonomiści studzą nastroje. Zobacz!

Scenariusze dla portfeli: co nas czeka latem?

Mimo że marcowy odczyt jest niższy od prognoz, ekonomiści ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Istnieje ryzyko tzw. “rozlania się” inflacji na inne kategorie, takie jak usługi czy żywność nieprzetworzona.

Analitycy kreślą dwa główne scenariusze dla Polski:

  • optymistyczny – średnia miesięczna inflacja na poziomie 0,2–0,3% do końca roku, co pozwoli utrzymać roczny wskaźnik na relatywnie bezpiecznym poziomie, choć wciąż powyżej celu NBP,
  • ryzykowny – jeśli miesięczne wzrosty utrzymają się w okolicach 0,8–1,0%, już w te wakacje inflacja może przebić 5%. W takiej sytuacji obecny poziom stóp procentowych (3,75%) mógłby okazać się niewystarczający.

Europa walczy ze stagflacją

Sytuacja w eurolandzie jest równie napięta. Realne stopy procentowe w strefie euro ponownie stały się ujemne, co wywiera presję na Europejski Bank Centralny. Rynek terminowy wycenia już trzy podwyżki stóp o 25 punktów bazowych do końca 2026 roku, z czego pierwsza spodziewana jest już w kwietniu.

Niemcy odnotowały skok inflacji z 1,9% do 2,7%, a Hiszpania do 3,3%. Choć dane są lepsze od najczarniejszych wizji, nad kontynentem wciąż wisi widmo stagflacji – czyli połączenia wysokiej inflacji z niskim wzrostem gospodarczym.

Ekonomiści obniżyli prognozy PKB dla Polski. Dlaczego?

Reakcja rynków finansowych

Publikacja danych o niższej od oczekiwań inflacji przyniosła lekkie umocnienie złotego. W ostatni dzień marca, po godzinie 10:00, notowania głównych walut prezentowały się następująco:

  • Dolar (USD): 3,79 zł
  • Euro (EUR): 4,28 zł
  • Funt (GBP): 4,93 zł
  • Frank (CHF): 4,67 zł

Dla polskich przedsiębiorców i konsumentów kluczowe będą najbliższe tygodnie – to one pokażą, czy rządowe mechanizmy osłonowe skutecznie odizolują naszą gospodarkę od globalnego szoku surowcowego.

źródło: PAP, Bankier

Zobacz też