
Tak inwestują Polacy? Ta branża uchroniła się przed weryfikacją
“Polacy, którzy sprawdzają średnio kilka opinii przed zakupem blendera czy butów, przestają akceptować brak możliwości takiej weryfikacji przy zakupie mieszkania za kilkaset tysięcy złotych lub więcej” –wynika z badania platformy TrustMate.io. Ilu młodych Polaków deklaruje chęć zakupu mieszkania? Jak zmienia się rynek nieruchomości? Jak oszczędzają Polacy?

80 proc. badanych Polaków uważa zakup mieszkania za bezpieczną formę lokowania oszczędności – wynika z badania “Potrzeby i aspiracje mieszkaniowe Polaków”. Ankieta wykazała też, że 71 proc. respondentów posiada nieruchomość. Badanie zostało przeprowadzone przez IBRiS w 2025 roku na próbie 1041 respondentów.
Z badania wynika, że 71 proc. ankietowanych posiada nieruchomość, a dla większości respondentów posiadanie mieszkania jest powszechnie kojarzone z dobrym życiem, stabilnością oraz możliwością podejmowania decyzji rodzinnych, takich jak posiadanie dzieci.
“Silna orientacja na własność widoczna jest również wśród młodych, którzy – choć bardziej niż starsze pokolenia dostrzegają trudności finansowe i organizacyjne związane z jej osiągnięciem – podzielają to dążenie” – podano w raporcie.
“Dane wskazują, że ok. 92 proc. młodych (w wieku 18-24 lat) deklaruje chęć zakupu mieszkania w przyszłości, o ile rata kredytu byłaby porównywalna z obecnym czynszem najmu, natomiast 79,9 proc. badanych uważa zakup mieszkania za bezpieczną i dobrą formę lokowania oszczędności” – czytamy.
Polacy obawiają się, że mają za mało pieniędzy? Niepokojące dane, dowiedz się więcej.
Tyle osób chce wynajmować mieszkanie całe życie?
Natomiast najem mieszkania jest raczej postrzegany jako rozwiązanie przejściowe. 20 proc. badanych zadeklarowało z kolei chęć wynajmowania mieszkania przez całe życie. W przypadku młodych respondentów odsetek ten wyniósł tylko 1 proc.
Autorzy badania zwrócili uwagę, że motywy wynajmowania mieszkania wynikają przede wszystkim z ograniczeń ekonomicznych, a nie z preferencji. Z kolei najczęściej wskazywanymi przez młodych barierami przeciw kredytowi na mieszkanie były: brak wkładu własnego, wysokość raty czy brak zdolności kredytowej.
Ankieta wykazała też, że najczęściej mieszkania wynajmują kobiety (62 proc.) w wieku ok. 25 lat oraz osoby nie mieszkające z dziećmi (74 proc.), zamieszkałe w dużych i średnich miastach.
“Wyniki badań wyraźnie pokazują rozbieżność między deklarowaną preferencją własności a rzeczywistą akceptacją najmu. Tylko niewielki odsetek młodych i dorosłych uznaje najem za długotrwałą alternatywę wobec zakupu mieszkania, a większość podkreśla brak stabilności i wysokie koszty wynajmu jako główne bariery” – czytamy w raporcie.
“Tym samym popularna w debacie publicznej narracja, że najem może być równorzędną opcją nie znajduje potwierdzenia w postawach społecznych – nawet wśród najmłodszych respondentów” – podsumowano.
Próg bogactwa. Polska to nie jest kraj równych szans? Sprawdź!
Opinie klienta istotne na rynku nieruchomości?
Polacy chcą, aby rynek nieruchomości zapewniał transparentność znaną ze sklepów internetowych: 76 proc. oczekuje od deweloperów standardów e-commerce – wynika z badania TrustMate.io. Możliwość poznania zweryfikowanych opinii klientów jest dla nabywców niemal tak samo ważna, jak obejrzenie inwestycji.
W ocenie autorów badania, te oczekiwania wymuszą zmiany na rynku deweloperskim. Jak zauważyli eksperci, oznacza to koniec epoki sprzedawania “dziury w ziemi na słowo honoru”.
Zweryfikowane opinie klientów są ważne dla 32,7 proc. respondentów. Niewiele więcej ankietowanych – 35,1 proc. wskazało jako istotny czynnik możliwość obejrzenia inwestycji na miejscu, z kolei warunki gwarancji i rękojmi są szczególnie istotne dla 30,7 proc. badanych.
Jak młodzi zarabiają, oszczędzają i wydają? Sprawdź!
Jak obecnie buduje się zaufanie do marki?
Na pytanie, czy na rynku deweloperskim powinna panować taka sama transparentność jak w e-commerce, co należy rozumieć również jako zapewnienie dostępu do zweryfikowanych opinii, 75,8 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco: 41,7 proc. “zdecydowanie tak”, a 34,1 proc. “raczej tak”.
“Rynek deweloperski, tradycyjnie korzystający z wizualizacji i marketingu wizerunkowego, zderza się z nową rzeczywistością. Konsumenci, przyzwyczajeni do standardów wyznaczonych przez gigantów e-commerce, przenoszą swoje nawyki zakupowe na rynek nieruchomości. Zaufanie do marki buduje się dziś nie w biurze sprzedaży, ale w internecie, poprzez transparentne oceny innych użytkowników” – stwierdzili eksperci TrustMate.io.
“Dla porównania, tzw. czynniki miękkie, w które branża inwestowała przez lata, tracą na znaczeniu. “Bardziej profesjonalna obsługa w biurze sprzedaży” jest kluczowa dla 16 proc. badanych, “Długa historia firmy” przekonuje natomiast 27,4 proc. respondentów” – wskazano w badaniu.
Finisz walki z inflacją? Adam Glapiński kreśli nowy kurs, dowiedz się więcej.
Jakie są oczekiwania klientów?
Eksperci zwrócili uwagę na psychologiczny mechanizm przenoszenia nawyków na rynek deweloperski z innych rynków. Chodzi o coraz powszechniejsze zjawisko zwane ROPO – Research Online, Purchase Offline.
“Polacy, którzy sprawdzają średnio kilka opinii przed zakupem blendera czy butów, przestają akceptować brak możliwości takiej weryfikacji przy zakupie mieszkania za kilkaset tysięcy złotych lub więcej. Oczekują takich samych standardów i transparentności jak oferuje handel elektroniczny” – wskazał Jerzy Krawczyk z TrustMate.io.
“Wygląda na to, że praktycznie ostatnia branża, która się broniła przed rewolucją, będzie musiała bardzo szybko nadrobić braki i wdrożyć zmiany w tym zakresie” – wyjaśnił Krawczyk.
W opinii eksperta, deweloper, który nie zapewnia dostępu do ocen, w oczach cyfrowego konsumenta staje się automatycznie niewiarygodny. Zweryfikowane opinie znaczą dziś bowiem więcej niż foldery reklamowe.
Jak zauważyli eksperci, wzrost znaczenia tzw. dowodów społecznych (social proofs) wynika również z nagłośnienia w ostatnich latach w mediach spraw dotyczących usterek technicznych w oddanych do użytku budynkach mieszkalnych.
“Klienci szukają potwierdzenia, że dany deweloper nie tylko ładnie projektuje, ale też solidnie buduje i dba o klientów nie tylko podczas sprzedaży, ale także po niej” – podsumowali eksperci.
Lepsza gotówka w portfelu czy karta? Zbliża się nowa “pętla regulacyjna”, dowiedz się więcej.
Polacy są dość bogaci na podatek majątkowy?
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, o tym jak Ludwik Kotecki podkreśla, że luka między wpływami do kasy państwa a wydatkami publicznymi powinna być niwelowana. Głośno zastanawiał się też nad możliwymi rozwiązaniami dostępnymi w polskiej gospodarce.
“Jesteśmy już na tyle bogatym społeczeństwem, że jakąś formę podatku majątkowego – który mógłby np. finansować zbrojenia – powinniśmy chyba wprowadzić” – powiedział Ludwik Kotecki.
To nawiązanie do wysokich wydatków Polski na obronność. Z powodu napiętej sytuacji geopolitycznej i wojny na Ukrainie wydajemy największą część PKB wśród państw NATO na zbrojenie. W 2025 roku wynosi ono 4,7%.
“Płacenie podatków to też forma patriotyzmu. Nie tylko machanie flagą” – komentuje Ludwik Kotecki.
Budżet pod kontrolą i cyfrowy przełom? Resort podsumowuje oraz wdraża KSeF, dowiedz się więcej.
Jakie są rodzaje podatków majątkowych?
Podatek majątkowy ma kilka odsłon. Przykładowo w licznych krajach pobierany jest podatek od spadków i darowizn. W Polsce zwolnieni są z niego najbliżsi członkowie rodziny. Jest też podatek od wartości nieruchomości, tzw. katastralny. Oznacza naliczanie podatku od wartości rynkowej nieruchomości, co obowiązuje już polskich przedsiębiorców.
W przypadku osób prywatnych na ten moment podatek od nieruchomości jest naliczany od wielkości powierzchni. Temat jest gorący już od jakiegoś czasu i ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Jedni wskazują na możliwość zahamowania wzrostu cen mieszkań, inni obawiają się uderzenia w portfele Polaków.
Kolejna forma to podatek od wartości netto majątku, czyli od każdego nieruchomego i ruchomego dobra osoby opodatkowanej. Wartość wylicza się po odliczeniu długów i zobowiązań, które mogłyby zmniejszyć kwotę majątku. To kolejna z możliwości do wprowadzenia w kraju. Tu jednak sprawy się komplikują. Zdaniem ekonomistów ta forma podatku mogłaby skłaniać obywateli do przenoszenia kapitału na rynki zagraniczne.
Polacy spodziewają się wzrostu kosztów życia. Eksperci ostrzegają, dowiedz się więcej.
Polacy głównie lokują pieniądze w nieruchomościach?
Pisaliśmy też na 26.piętrze, że w ostatnich 35 latach Polska dokonała skoku, który dla wielu obserwatorów wciąż brzmi imponująco: przeciętny dorosły mieszkaniec kraju zgromadził majątek o wartości około 105 tys. dolarów w 2024 r., podczas gdy na początku transformacji – w 1989 r. – było to zaledwie 15 tys. dolarów.
To tempo wzrostu lokuje Polskę wśród nielicznych państw, które w ostatnich trzech dekadach zyskiwały szybciej niż większość Europy, ustępując pod względem dynamiki jedynie Chinom.
Choć statystyka o 105 tys. dolarów robi wrażenie, struktura aktywów polskich gospodarstw domowych jest mniej imponująca. Zdecydowana większość majątku to nieruchomości – ich wartość oszacowano na około 7,455 biliona złotych, czyli ponad dwukrotność krajowego PKB.
Polacy coraz więcej oszczędzają. Ale popełniają jeden błąd, dowiedz się jaki.
W porównaniu z rynkami zachodnimi Polacy relatywnie mniej trzymają środków w płynnych aktywach: średnie depozyty i inwestycje finansowe na osobę to około 24 tys. dolarów, z czego około 12,5 tys. dolarów znajduje się na rachunkach i lokatach walutowych.
Z kolei w bardziej zdywersyfikowanych instrumentach finansowych przeciętny Polak posiada niewiele ponad 11 tys. dolarów – to lokuje nas wśród krajów z najniższym udziałem tego typu oszczędności.
Z jednej strony oszczędności Polaków rosną, z drugiej strony wciąż za mało inwestujemy i za rzadko pozwalamy zarabiać pieniądzom na nasze cele i niespodziewane wydatki. Co trzeci Polak ocenia swoją wiedzę ekonomiczną jako niską – wynika z raportu “Poziom wiedzy finansowej Polaków”.
Najczęściej wskazywanym powodem oszczędzania wśród Polaków jest odkładanie na tzw. “czarną godzinę”, czyli sytuacje awaryjne. Coraz częściej też wysokie koszty życia zmuszają Polaków do regularnego sięgania po oszczędności, aby po prostu się utrzymać.
Wówczas sumiennie odkładane pieniądze, które mają być “bezpieczną przyszłością” czy też środkiem do realizacji marzeń są zjadane przez codzienne wydatki. Takie sytuacje już nie świadczą o faktycznym dobrobycie finansowym Polaków, który może kojarzyć się ze wzrostem oszczędności.
Dlatego potrzebna jest edukacja finansowa i inwestycyjna w Polsce, aby w niepewnych czasach Polacy mogli zwiększać swoje bezpieczeństwo finansowe, a nie tylko “gasić pożary” oszczędnościami.

