Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Rekordowy zwrot w systemie kaucyjnym. Polacy na nim zarabiają?

1 października Polska dołączyła do grona państw z systemem kaucyjnym. Temat wciąż wzbudza dużo emocji wśród Polaków, ma swoich zwolenników i przeciwników. Media co jakiś czas podają nowe rekordy jednorazowych zwrotów i wysokości kaucji. Ile wynosi obecnie rekord? Jak Polacy postanowili zarabiać na systemie kaucyjnym? Co jest do poprawy w polskim modelu?

Źródło: Freepik

Padł nowy rekord jednorazowego zwrotu w systemie kaucyjnym w Polsce. Jak podaje Business Insider, klient sklepu “Smakosz” w Opolu zwrócił 1095 opakowań do butelkomatu i otrzymał kupon zakupowy o wartości 547,50 zł. Wcześniejszym rekordzistą był klient z Wrocławia, który przyniósł do zwrotu 807 opakowań i otrzymał kaucję w wysokości 403,50 zł.

Przypomnijmy, że butelki i puszki zwracane w ramach systemu kaucyjnego nie mogą być zgniecione. Jest to dość problematyczne. Polacy narzekają na brak miejsca do składowania w domu. To główny powód niekorzystania z systemu dla aż 32% ankietowanych – wynika z badania zrealizowanego przez Instytut Badań Opinii IQS.

Zwrotu nie ułatwiają także takie utrudnienia jak daleki punkt odbioru, zapchane zwrotomaty czy wręcz nieczynne. Dodatkowo, ponieważ manualne zwrócenie większej liczby opakowań bywa czasochłonne, zdarzają się kolejki do recyklomatów. W przypadku zwrotu u kasjera również trzeba czekać i to w kolejce tych, co chcą zrobić zakupy i tych, co chcą tylko oddać opakowania.

To generuje kolejny problem, czyli butelki porzucane pod sklepami czy nieczynnymi recyklomatami. Coraz więcej osób w sieci zgłasza potrzebę możliwości zwrotu opakowań do recyklomatów stojących w altankach śmietnikowych. Takiej możliwości jednak rząd na razie nie przewiduje. Potrzeba jednak matką wynalazków, dlatego na rynku jest już dostępna pierwsza usługa umożliwiająca prosty zwrot.

System kaucyjny to nie tylko butelkomaty. Kto płatnikiem, a kto podatnikiem VAT? Sprawdź!

Kurier odbierze butelki objęte systemem kaucyjnym

Frisco, sieć internetowych sklepów umożliwiająca zakupy spożywcze z dostawą do domu, jako pierwszy w Polsce uruchomił odbiór plastikowych butelek i puszek objętych systemem kaucyjnym, czyli posiadających logo Kaucja.

Na czym to polega? Kurier, przy okazji dostawy do domu, może odebrać do dwóch worków zużytych opakowań. Zwrotowi nie podlegają butelki szklane. Kwota kaucji będzie zwracana w formie kuponu na zakupy we Frisco lub w innych formach wymaganych przez przepisy.

Warto zaznaczyć, że usługa zwrotu opakowań będzie dostępna dla zamówień dostarczanych Frisco Vanem. Obejmuje ona największe miasta Polski: Warszawę, Kraków, Wrocław, Poznań, Katowice, Trójmiasto oraz Łódź.

– Oddawanie opakowań powinno być dla konsumentów tak samo naturalne i wygodne jak same zakupy. Współpraca z Frisco ma dla nas szczególne znaczenie, ponieważ odbiór opakowań przy dostawie realnie ułatwia udział w systemie kaucyjnym i pokazuje, że może on skutecznie funkcjonować także w kanale e-commerce – mówi Piotr Okurowski, prezes zarządu Kaucja.pl.

System kaucyjny – wdrażanie idzie opornie? Kartony zamiast automatów, dowiedz się więcej!

Zarabianie na systemie kaucyjnym, czyli Polak potrafi

Kurier od Frisco to nie jedyna dostępna opcja zwrotu opakowań spod domu. Kiedy jedni narzekają na system kaucyjny, inni postanowili się na nim wzbogacić. W jaki sposób? W Internecie można znaleźć ogłoszenia prywatnych osób, które chętnie ściągną z innych ciężar odnoszenia zużytych opakowań do punktu odbioru.

Przypomnijmy, że w ramach systemu kaucyjnego za każdą plastikową butelkę do 3 l oraz puszkę do 1 l można uzyskać 50 groszy. Wartość kaucji szklanej butelki do 1,5 l wynosi 1 złoty. Kwota nie jest wysoka przy pojedynczych zwrotach, lecz po zsumowaniu większej liczby można odebrać nawet kilkaset złotych.

Pomysły na zarobienie w tym obszarze są różne. Zdarza się, że osoby w kryzysie bezdomności przynoszą kilka worków takich opakowań i na długo blokują recyklomat, jak podaje portal Łódź Nasze Miasto. Z kolei Pan Kamil, rozmówca Faktu, wykazał się przedsiębiorczością i zaoferował odbiór opakowań mieszkańcom osiedli. Oferuje przy tym 40 groszy od opakowania, dla siebie biorąc 10 groszy.

– Gdybym miał 20-30 osób w jednym bloku, to raz w tygodniu mógłbym do nich przyjechać, odebrać butelki i zapłacić im gotówką. Oni nic nie noszą, nie stoją w kolejkach, nie magazynują butelek w domu. Dostają pieniądze do ręki, a ja zajmuję się resztą — tłumaczy “Faktowi”.

System kaucyjny “budzi wiele wątpliwości”? Jest nowy problem, dowiedz się więcej!

Restauracje z ulgą przyjmą pomoc

Istnieje też inna opcja dorobienia na systemie kaucyjnym, czyli dogadanie się z restauracjami tak jak zrobił to bohater artykułu w “Gazecie Wyborczej”, pan Marek.

– Z jednego wesela miałem najwięcej 46 butelek kaucyjnych. W ostatnim tygodniu zarobiłem 220 zł, ale zdarzało się i 300 zł – mówi mężczyzna. Restauratorzy chętnie się zgadzają, bo nie muszą zajmować się odpadami.

Ten pomysł można rozszerzyć dalej na zbieranie opakowań od pasazerów w pociągach, pod stadionami po koncertach czy podczas masowych imprez. Jak twierdzi pan Marek, zysk ze zbioru opakowań po eventach byłby wyższy gdyby do systemu kaucyjnego dołączono szklane butelki typu małpka, które masowo możemy znaleźć na ulicach polskich miast.

44 miliardy złotych w błoto. System kaucyjny to dziura bez dna? Sprawdź!

Butelki typu małpka wciąż są tematem dyskusji

Wcześniej pisaliśmy o tym problemie na 26.piętrze. Wiceminister klimatu Anita Sowińska, podkreśliła, że jest zwolenniczką włączenia do systemu jednorazowych szklanych butelek w tym tzw. małpek, ale nie będzie to łatwe i wymagać będzie konsultacji.

 – Jeżeli chodzi o (…) butelki jednorazowe, w tym małpki, (…) w tej chwili nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji. Natomiast daliśmy sobie czas taki mniej więcej półroczny, żeby sprawdzić jak system kaucyjny działa, co należy poprawić, bo niewykluczone, że jakieś drobne rzeczy trzeba będzie poprawić. I w ciągu tych pół roku podejmiemy taką decyzję na kolejne lata – powiedziała wiceminister klimatu i środowiska podczas debaty w Senacie.

Do czerwca ma być decyzja ws. ewentualnych zmian dotyczących systemu kaucyjnego – przekazała Sowińska.

Rośnie frustracja systemem kaucyjnym wśród Polaków

Poparcie dla systemu kaucyjnego obecnie w Polsce wynosi 30%, już nie 80% deklarowane przed wejściem systemu – ocenia na łamach Rzeczpospolitej Andrzej Gantner, wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.

– Jako jedyny w UE kraj od 20 lat wprowadziliśmy system wielooperatorowy, a to wymaga dodatkowego czasu na pełne zintegrowanie wszystkich systemów kaucyjnych, zarówno systemowo, finansowo jak i logistycznie. Obecnie mamy już ośmiu operatorów, co nie przekłada się na zwiększenie szybkości rozwoju systemu ani też na obniżkę kosztów jego funkcjonowania – zaznacza Gantner.

Eksper dodaje, że mamy za mało automatów: około 3,5 tys. – 4 tys. z potrzebnych 15 tys. Jednak zwiększenie ich liczby wymaga czasu. Stąd rosną frustracje.

Mamy wkurzonych konsumentów, obsługę sklepów, mamy potężne koszty i mamy operatorów, którzy tak naprawdę walczą z czasem, żeby jakoś z tej sytuacji wyjść, co jest trudne, bo ciągle są w fazie dopracowywania wspólnych, jednolitych standardów. Mamy również nasilające się próby wyłudzeń kaucji wyjaśnia Andrzej Gantner. 

System kaucyjny obniży inflację? To nie takie proste, dowiedz się więcej!

Skandynawski model zwrotu prosty i szybki

System kaucyjny w Polsce wciąż ma sporo do poprawy. Moglibyśmy brać przykład z krajów skandynawskich, gdzie zwrot jest dużo prostszy, mniej czasochłonny i wygodniejszy. Tamtejsze automaty za jednym razem mogą przyjąć ponad 100 opakowań. Do tego wewnętrzny system sam je szybko policzy, nie trzeba ich skanować, a konsument musi tylko odebrać gotowy kupon na zakupy.

Z pewnością potrzebna jest też większa liczba automatów i lepsze zabezpieczenia przed próbą oszukania systemu. Pamiętajmy jednak, że system kaucyjny działa w Polsce dopiero od 1 października 2025 r., a okres przejściowy skończył się 1 stycznia 2026 roku.

To dla wszystkich w Polsce nowość, a tym samym zdarzają się błędy i nieporozumienia. Mamy jednak kraje takie jak Niemcy, Holandia, Szwecja, Norwegia, z których możemy czerpać inspirację o tym jak robić to dobrze.

Czas pokaże na ile system zostanie usprawniony. Marzenie niejednego Polaka o rezygnacji z systemu raczej pozostanie mrzonką, bo jego głównym celem jest podniesienie poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach i osiągnięcie unijnych progów recyklingu. A te w najbliższych latach będą coraz wyższe w latach 2025-2028 poziom ma sięgnąć 77%, a od 2029 roku aż 90%. U nas póki co wynosi około 60%, więc wciąż jest nad czym pracować.

Źródła: Bankier, Spidersweb, 26.piętro, Kaucja, Dla Handlu, Business Insider,Spidersweb, Łódź Nasze Miasto, Rzeczpospolita

Zobacz też