Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Strategia wzrostu i cienie geopolitycznych ryzyk. Rząd przyjął nowe założenia

Rada Ministrów przyjęła “Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026–2030”. Dokument ten stanowi mapę drogową dla polskiej gospodarki, nakreślając optymistyczny scenariusz bazowy, ale jednocześnie otwarcie komunikując zagrożenia, które mogą ten obraz znacząco zmienić.

Zdjęcie przedstawia premiera Donalda Tuska.
Źródło: Kancelaria Premiera na stronie gov.pl

Gospodarka ma rosnąć dzięki inwestycjom w infrastrukturę i obronność, jednak sytuacja międzynarodowa – zwłaszcza konflikt na Bliskim Wschodzie – stanowi poważne zagrożenie dla tych planów.

Scenariusz bazowy

Według przyjętych założeń, rok 2026 ma przynieść polskiej gospodarce wzrost PKB na poziomie 3,6 proc. Rządowy plan zakłada, że motorem napędowym będą inwestycje – zarówno publiczne, jak i prywatne.

Istotną rolę odegra napływ środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz ambitne projekty infrastrukturalne, takie jak budowa Portu Polska czy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Co jednak istotne, po silnym otwarciu w 2026 roku, dynamika wzrostu PKB ma stopniowo wyhamowywać w kolejnych latach, co jest wpisane w proces konsolidacji fiskalnej:

  • 2027 r. – 3,1 proc.,
  • 2028 r. – 2,9 proc.,
  • 2029 r. – 2,6 proc.,
  • 2030 r. – 2,2 proc.

Równie kluczowa jest prognoza inflacji. W scenariuszu bazowym rząd przewiduje średnioroczną dynamikę cen na poziomie 2,5 proc. w 2026 i 2027 roku. W późniejszym okresie inflacja ma obniżyć się do 2,2 proc. w 2030 roku, co miałoby pozwolić na utrzymanie stabilności siły nabywczej pieniądza.

Tak Polacy oceniają sytuację w kraju. Zaskakujące nastroje społeczne? Sprawdź!

Cień konfliktu na Bliskim Wschodzie

W dokumentach przedstawiono alternatywny, “szokowy” scenariusz, który uwzględnia potencjalną eskalację wojny na Bliskim Wschodzie. Choć bazowe założenia nie uwzględniają jeszcze tego ryzyka (dane oparto na cenach sprzed eskalacji), resort wyraźnie zaznacza, że konflikt ten jest głównym zagrożeniem dla stabilności kraju.

Co by się stało w przypadku realizacji scenariusza pesymistycznego?

  • Spadek PKB: wzrost gospodarczy mógłby obniżyć się z 3,6 proc. do 3,4 proc.
  • Skok inflacji: średnioroczna inflacja mogłaby wzrosnąć z 2,5 proc. do 3,2 proc.
  • Presja surowcowa: scenariusz ten zakłada trwały wzrost cen ropy i gazu o około 27 proc.

Mechanizm transmisji tego szoku do polskiej gospodarki jest wielokierunkowy. Obejmuje wzrost kosztów produkcji i importu, zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, wyższe koszty logistyki oraz pogorszenie koniunktury u kluczowych partnerów handlowych w strefie euro.

Rząd, przewidując takie zagrożenia, wdrożył już w marcu 2026 r. pakiet “Ceny Paliwa Niżej”, który zakłada obniżki VAT i akcyzy na paliwa oraz mechanizm ceny maksymalnej. Jest to jednak działanie kosztowne, obciążające finanse publiczne.

Fala zwolnień lekarskich w Polsce. Rekordowe 290 mln dni absencji!

Wzrosty płac i wyzwania demograficzne

Prognozy rządowe rysują ciekawy obraz polskiego rynku pracy. Mimo wyzwań geopolitycznych, przewidywane jest dalsze bogacenie się społeczeństwa.

W 2026 roku przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma wynieść 9 441 zł, a w ujęciu realnym wzrosnąć o 3,4 proc. W kolejnych latach płace mają piąć się w górę, przekraczając granicę 10,5 tys. zł w 2028 roku, by w 2030 roku osiągnąć poziom blisko 11,6 tys. zł.

Z drugiej strony, widać wyraźne napięcia demograficzne. Rząd prognozuje spadek przeciętnego zatrudnienia z poziomu ponad 11 mln etatów w 2026 roku do 11 mln 7 tys. etatów w 2030 roku.

Stopa bezrobocia rejestrowanego, która w 2026 i 2027 roku ma wynosić 5,6 proc., w kolejnych latach (2028–2030) ma oscylować w granicach 5,8–5,9 proc. To sygnał, że rynek pracy pozostanie “ciasny”, a niedobory kadrowe mogą stać się jednym z głównych ograniczeń wzrostu gospodarczego.

Nastroje MŚP najsłabsze od 3 lat. Mikrofirmy najbardziej odporne w sektorze!

Finanse publiczne

Kwestia fiskalna jest równie ważna, co wzrost PKB. Rząd poinformował, że w 2026 roku prognozowany deficyt sektora finansów publicznych zostanie zredukowany o 0,5 pkt. proc. i wyniesie 6,8 proc. PKB.

Poprawa ta ma wynikać z dwóch głównych źródeł:

  • wyższych dochodów podatkowych – głównie dzięki utrzymaniu parametrów skali podatkowej PIT (brak zmian w progach).
  • racjonalizacji wydatków – dalsze ograniczanie kosztów dotacji w relacji do PKB.

Co ciekawe, mimo że tempo wzrostu wydatków netto sektora instytucji rządowych i samorządowych w latach 2024–2026 ma być wyższe od tempa zaleconego przez Radę UE, Polska jest bezpieczna?

Dzięki przyznanej tzw. “klauzuli wyjścia” (związanej z wydatkami na obronność), kraj ma uniknąć odchyleń na rachunku kontrolnym, co daje rządowi większą elastyczność w zarządzaniu budżetem w czasie zbrojeń – a przynajmniej tak zadeklarowano.

Podsumowanie

Przedstawione przez rząd założenia makroekonomiczne na lata 2026–2030 to dokument, który łączy umiarkowany optymizm z dozą ostrożności. Polska gospodarka ma potencjał do wzrostu, napędzanego przez inwestycje strategiczne i konsumpcję prywatną, co ma przełożyć się na wyższe zarobki Polaków. Jednak tło tych prognoz jest naznaczone niepewnością geopolityczną.

Kluczowym sprawdzianem dla tej strategii będzie najbliższa przyszłość – już w lipcu rząd planuje rewizję założeń, co pozwoli na ewentualne uwzględnienie szoku energetycznego i “dostrojenie” prognoz przed pracami nad budżetem na 2027 rok.

Jak podkreślił resort, w polityce gospodarczej “metoda faktów” jest ważniejsza niż populizm, co sugeruje, że kolejne miesiące upłyną pod znakiem uważnego monitorowania cen surowców i zachowania rynków zagranicznych.

Polska wkracza w drugą połowę dekady jako gospodarka w fazie transformacji: od kraju konkurującego głównie kosztami pracy, do gospodarki stawiającej na inwestycje, zbrojenia i nowoczesną infrastrukturę energetyczną. Droga ta jednak wymaga stabilności otoczenia międzynarodowego, którego w obecnej sytuacji, niestety, nie można zagwarantować.

Zobacz też