
Rekordowe płace w cieniu wyhamowania. Przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 9500 zł
Polska gospodarka narodowa wkroczyła w 2026 rok z rekordowym poziomem płac, przekraczającym barierę 9,5 tys. zł brutto. Choć nominalnie portfele Polaków nigdy nie były tak zasobne, najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują na najwolniejsze tempo wzrostu od pięciu lat. Rynek pracy wyraźnie dąży do stabilizacji, oddalając się od dwucyfrowych dynamik z ubiegłych lat.

Według danych za pierwszy kwartał 2026 r., przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej wyniosło 9 562,88 zł. Oznacza to wzrost o 6,7 proc. w skali roku (o około 600 zł brutto). Po uwzględnieniu inflacji, która w tym okresie wyniosła średnio 2,4 proc., realny wzrost płac ukształtował się na poziomie 4,2 proc. – to solidny wynik, choć najniższy od blisko trzech lat.
Mediana vs średnia
Choć średnia krajowa robi wrażenie, dane o medianie wynagrodzeń (za listopad 2025 r.) rzucają inne światło na kondycję finansową pracowników. Mediana, wynosząca 7 432,00 zł brutto, pokazuje, że połowa zatrudnionych zarabia poniżej tej kwoty.
Przeciętna płaca jest o blisko 18 proc. wyższa od mediany, co świadczy o silnym wpływie najlepiej opłacanych specjalistów na statystykę. Aby wejść do tzw. finansowej ekstraklasy (10 proc. najlepiej zarabiających), należy otrzymywać co najmniej 14 477,10 zł brutto.
Słodko-gorzkie dane z rynku pracy. Pierwszy spadek bezrobocia od blisko roku!
Mikrofirmy pod ścianą płacy minimalnej
Najtrudniejsza sytuacja panuje w segmencie mikroprzedsiębiorstw (do 9 pracowników). Przeciętne wynagrodzenie w tych podmiotach wyniosło jedynie 6 076,49 zł, a mediana zarobków niemal zrównała się z płacą minimalną.
“W małych firmach mediana zarobków zrównała się z obowiązującą płacą minimalną. Oznacza to, że co najmniej połowa pracowników mikroprzedsiębiorstw pracuje za najniższą dopuszczalną prawem stawkę” – zauważają analitycy.
Warto zauważyć, że dynamika wzrostu płac minimalnych w 2026 roku wyhamowała do zaledwie 3 proc., co jest najniższym wynikiem od dwóch dekad. To jeden z kluczowych czynników studzących ogólnokrajową presję płacową.
Publiczny sektor wyprzedza prywatny
Ciekawym zjawiskiem jest utrzymujący się od trzech lat trend, w którym płace w sektorze publicznym rosną szybciej niż w sektorze przedsiębiorstw.
W pierwszym kwartale br. wzrost w sektorze prywatnym (firmy powyżej 9 osób) wyniósł średnio 6,2 proc., podczas gdy dane z gospodarki narodowej (uwzględniające sferę budżetową) podbiły ten wynik do 6,7 proc.
Rośnie liczba aktywnych zawodowo seniorów. To nie rozwiązuje problemu?
Powrót do “normalności” sprzed pandemii
Ekonomiści przewidują, że okres gwałtownych skoków wynagrodzeń mamy już za sobą. Dynamika płac wraca do poziomów z lat 2016–2019, kiedy oscylowała wokół 6 proc.
“O dalszej normalizacji tempa wzrostu płac świadczą też dane z sektora przedsiębiorstw. Analitycy PKO Banku Polskiego zakładają, że wzrost inflacji nie wygeneruje znaczącej presji płacowej w obliczu słabszej pozycji negocjacyjnej pracowników” – czytamy w raporcie.
Do końca 2026 roku eksperci spodziewają się dalszego spowolnienia dynamiki wynagrodzeń w kierunku 5 proc. r/r. Jest to efekt nasycenia rynku pracy oraz zbalansowania sił między pracownikami a pracodawcami, co sprzyja stabilizacji kosztów pracy w przedsiębiorstwach.
źródło: PAP, RP

