
Branża budowlana pod presją kosztów. Rekordzista ma ponad 18 mln zł długu
Przedsiębiorstwa z branży budowlanej są zadłużone w sumie na 1,85 mld zł – wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Prawie połowa wszystkich zaległości sektora przypada na firmy zajmujące się specjalistycznymi robotami budowlanymi. Łącznie zadłużone są one na 846,2 mln zł. Drugie miejsce zajmują przedsiębiorstwa wznoszące budynki, które mają w sumie 758 mln zł zaległości.
Pozostałe ponad 245 mln zł przypada na firmy budujące obiekty inżynierii lądowej i wodnej. Według danych Krajowego Rejestru Długów, 45 621 firm budowlanych ma przeterminowane zobowiązania finansowe na łączną kwotę 1,85 mld zł.
Mieszkańcy małych miejscowości mają problem. Ponad 11 mld zł długów, dowiedz się więcej!
Kto stanowi najliczniejszą grupę dłużników?
Najliczniejszą grupę dłużników stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. Jest ich 29 740, a łączna kwota ich długów wynosi 853,6 mln zł. Spółki prawa handlowego, choć mniej liczne, odpowiadają za wyższą kwotę zaległości, sięgającą blisko 996,1 mln zł. Jedna z nich winna jest firmie z tej samej branży niemal 18,5 mln zł, co stanowi rekordową kwotę nieuregulowanego zobowiązania w budownictwie.
“Zaległości jednej firmy rzadko pozostają jej indywidualnym problemem. Jeśli wykonawca nie otrzymuje zapłaty na czas, opóźnia płatności wobec podwykonawców, dostawców materiałów czy leasingodawców” – zauważył Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
“Dane pokazują, że najmniejsi przedsiębiorcy są najliczniejszą grupą dłużników, ale największe kwoty zaległości generują większe podmioty. To szczególnie niebezpieczne, bo ich problemy płynnościowe mogą oddziaływać na cały łańcuch realizacji inwestycji” – zauważył Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Autorzy raportu zaznaczyli, że na kondycję sektora negatywnie wpływają rosnące koszty. W kwietniu wzrosły ceny usług budowlanych – średnio o 4,2 proc. miesiąc do miesiąca, w usługach wykończeniowych o 5,7 proc., a w pracach terenowych o 5,1 proc. Dodatkowym obciążeniem pozostają ceny materiałów i sytuacja na rynkach surowców, które według szacunków portalu mogą przełożyć się na ok. 4-procentowy wzrost kosztów budowy w skali roku.
Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Tego chcą Polacy? Sprawdź!
Jak sytuację oceniają ekonomiści?
W ocenie ekspertów, najnowsze dane makroekonomiczne pokazują jedynie ograniczone odbicie po bardzo słabym lutym, ale nie wskazują jeszcze na trwałą poprawę sytuacji na rynku. Z najnowszego raportu GUS za marzec 2026 roku wynika, że produkcja budowlano-montażowa była o 0,4 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Skala wzrostu pozostaje więc symboliczna, szczególnie w zestawieniu z narastającymi problemami płynnościowymi firm.
“Największym problemem pozostaje niska rentowność prac. Firmy funkcjonują pod presją rosnących kosztów pracy, paliw i wybranych materiałów, a jednocześnie silna konkurencja zmusza je do składania bardzo agresywnych ofert” – oceniła cytowana w raporcie Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.
“To klasyczne “przekleństwo najniższej ceny” – kontrakt można wygrać, ale coraz trudniej na nim zarobić. Po okresie dekoniunktury głód zleceń sprawia, że część firm akceptuje stawki, które przy obecnych kosztach szybko stają się zagrożeniem dla płynności” – wyjaśniła Czerwińska.
Z jakimi problemami mierzy się branża budowlana?
Największa część długu firm budowlanych (565 mln zł) należy się zarządcom wierzytelności. Dłużnicy zalegają też innym podmiotom z sektora budowlanego na 296 mln zł. Z kolei łączna suma zobowiązań wobec leasingodawców wynosi 133 mln zł.
Problemem branży nie jest już wyłącznie liczba nowych kontraktów, ale ich opłacalność oraz tempo przepływu pieniędzy między inwestorami, generalnymi wykonawcami, podwykonawcami i dostawcami. W takiej sytuacji nawet wzrost aktywności na rynku nie musi automatycznie oznaczać poprawy bezpieczeństwa finansowego firm.
Autorzy raportu zaznaczyli, że firmy budowlane nie tylko mają nieopłacone zobowiązania, ale same również czekają na zwrot 393 mln zł od swoich klientów i kontrahentów.

