
Nawet milion złotych kary dla szpitala? Resort zaczyna uszczelnianie systemu
Ministerstwo Zdrowia chce położyć kres bezkarności placówek medycznych, które uchylają się od przekazywania danych o zarobkach lekarzy i pielęgniarek. W przygotowanym projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zaplanowano dotkliwe sankcje finansowe. Ich wysokość zostanie powiązana z wartością kontraktów podpisanych z Narodowym Funduszem Zdrowia, co w przypadku największych szpitali oznacza kary przekraczające milion złotych.

Obecnie sprawozdawczość w tym zakresie leży całkowicie po stronie dobrej woli świadczeniodawców. Dane zbiera Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), ale brak jakichkolwiek sankcji prawnych sprawia, że statystyki są dziurawe. Skala problemu jest ogromna – przykładowo w segmencie Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) dane o wynagrodzeniach dostarczyło zaledwie 14 proc. podmiotów.
Pół procenta kontraktu za milczenie
Nowe regulacje mają zadziałać jako skuteczny straszak. Resort zdrowia proponuje wprowadzenie kary umownej w wysokości do 0,5 proc. rocznej wartości umowy z NFZ (z wyłączeniem wydatków na leki w programach lekowych i chemioterapii).
Mechanizm nakładania sankcji ma być prosty i bezwzględny: jeśli placówka nie dostarczy raportu do AOTMiT, szef Agencji poinformuje o tym płatnika.
“Zgłoszenie o braku przekazania danych Agencji miałoby trafić do NFZ, a prezes NFZ mógłby zdecydować o nałożeniu kary na daną placówkę” – tłumaczy prezes AOTMiT Daniel Rutkowski.
W przypadku dużych, wysoce specjalistycznych placówek klinicznych i wojewódzkich, których roczne umowy z NFZ sięgają 200–300 mln zł, maksymalny wymiar kary może wynieść od 1 do nawet 1,5 mln zł.
Polacy pozostają aktywni zawodowo przez 36 lat. To jeden z niższych wyników UE
Prześwietlanie zarobków po PESEL-u i twarde limity dla lekarzy
Wprowadzenie kar finansowych to kolejny krok w stronę pełnej przejrzystości finansów publicznych w ochronie zdrowia. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację przepisów, która od października nakazuje wiązanie informacji o zarobkach z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ). Koniec anonimowych ankiet oznacza, że państwo uzyska precyzyjną wiedzę o realnych dochodach medyków.
Projekt skierowany właśnie do konsultacji społecznych zawiera jednak nie tylko bat na dyrektorów szpitali, ale także bezpośrednie ograniczenia dla samych lekarzy:
- stawka maksymalna – górny limit wynagrodzenia ustalono na poziomie 240 zł brutto za godzinę (z możliwością zwiększenia jedynie o dodatki za funkcje organizacyjne i administracyjne),
- limit czasu pracy – maksymalny wymiar pracy lekarza ma wynieść 320 godzin miesięcznie – łącznie w sektorze publicznym i prywatnym (odpowiednik dwóch pełnych etatów).
Proponowane zmiany mają uniemożliwić obchodzenie systemu oraz wyeliminować patologiczne rekordy wypracowywanych godzin i stawek kontraktowych, które dotychczas drastycznie obciążały budżety szpitali.
źródło: PAP, BiznesInteria

