
Boom na kredyty mieszkaniowe. W I półroczu Polacy pożyczyli rekordowe 74 mld zł
Wartość udzielonych kredytów bankowych i pożyczek pozabankowych od stycznia do czerwca br. wyniosła 183,2 mld zł, o jedną trzecią więcej niż rok temu – poinformowało w czwartek Biuro Informacji Kredytowej. Kredyty mieszkaniowe i gotówkowe odpowiadały za ponad 3/4 tej kwoty. Jakie czynniki umożliwiły większą liczbę kredytów i wyższą wartość zobowiązań? Jakie są dalsze prognozy makroekonomiczne dla Polski?

Jak wskazało Biuro, w pierwszym półroczu br. udzielono kredyty mieszkaniowe na rekordowe 74 mld zł, czyli o 59,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba udzielonych hipotek zwiększyła się o 48 proc. W segmentach kredytów gotówkowych i ratalnych sprzedaż wzrosła o ok. 15 proc. odpowiednio do 67,5 mld zł i 13,2 mld zł.
Wartość udzielonych pożyczek gotówkowych wyniosła 10,4 mld zł, o 16 proc. więcej rok do roku, a w przypadku pożyczek ratalnych było to 4,1 mld zł – o 20,4 proc. więcej rdr. W segmencie kart kredytowych i limitów pożyczkowych sprzedaż wzrosła o 110,9 proc. rok do roku – do 0,9 mld zł, a wartość transakcji BNPL (Buy Now, Pay Later, czyli płatności odroczonych) po wzroście o 36,6 proc. do 8,6 mld zł.
W ciągu ostatnich 2,5 roku wartość portfela kredytów i pożyczek zwiększyła się z 727 mld zł do 825 mld zł. Każdego miesiąca na skorzystanie z kredytów decyduje się ok. 50 tys. nowych osób.
Podwójny szok na stacjach podbił inflację. RPP zamrozi obniżki stóp procentowych? Sprawdź!
Niższe stopy procentowe napędzają popyt na mieszkania
Główny analityk BIK Waldemar Rogowski wskazał, że kredyty ratalne w I połowie br. odpowiadały za 34,9 proc. nowych klientów, usługi odroczonych płatności BNPL za 20,3 proc., a kredyty gotówkowe – 13,5 proc. „Łącznie te trzy segmenty przyciągnęły ponad dwie trzecie osób debiutujących na rynku” – wskazał. Dodał, że nowymi klientami są najczęściej ludzie młodzi – 42,2 proc. to osoby w wieku do 24 lat, a 25,2 proc. – między 25. a 34. rokiem życia.
Rogowski ocenił, że rekordowy wynik kredytów mieszkaniowych to efekt niższych stóp procentowych i wyższych wynagrodzeń. Czynniki te przełożyły się na poprawę zdolności kredytowej gospodarstw domowych. Polacy pożyczają coraz wyższe kwoty – średnia kwota nowego kredytu mieszkaniowego sięgnęła rekordowe 484 tys. zł. Bez zmian pozostał jednak średni okres kredytowania – ok. 23 lat. Wzrost finansowania wynika głównie z wyższej zdolności kredytowej i cen nieruchomości, a nie z wydłużania okresu spłaty – podał analityk.
Zwrócił też uwagę, że w okresie od stycznia do maja br. udział refinansowań w sprzedaży hipotek wzrósł do ok. 32 proc. Biuro Informacji Kredytowej przekazało, że przenoszenie kredytów między bankami to efekt niższych stóp procentowych. Z kolei wartość nadpłat i całkowitych spłat kredytów mieszkaniowych w pierwszej połowie br. wyniosła rekordowe 35,4 mld zł.
W przypadku kredytów gotówkowych na ponad 100 tys. zł wartość nowej akcji kredytowej zwiększyła się o 39,2 proc. rdr. Średnia kwota nowego kredytu gotówkowego wyniosła w czerwcu br. 27,8 tys. zł. Jak wskazali przedstawiciele BIK, rynek napędzały m.in. konsolidacje kredytów, które odpowiadają za 57 proc. wartości sprzedaży kredytów gotówkowych.
MF wycofuje się z wyższych podatków dla samozatrudnionych. Rzecznik MŚP wygrywa spór
Realny wzrost wynagrodzeń przekłada się na wyższą wartość zobowiązań
Sławomir Nosal z BIK zwrócił uwagę, że w I półroczu br. wartość kredytów, po które sięgali Polacy, coraz częściej przekraczała 50 tys. zł. Jego zdaniem wyższa wartość zobowiązań jest możliwa dzięki poprawiającej się zdolności kredytowej klientów, niższemu oprocentowaniu nowo zaciąganych kredytów i realnemu wzrostowi wynagrodzeń.
Łączna wartość będących w spłacie pożyczek pozabankowych osiągnęła historyczne maksimum – 13,9 mld zł. Od końca 2023 r. do czerwca 2026 r. segment ten niemal podwoił swoją skalę – wartość portfela wzrosła z 7 mld zł do 13,9 mld zł. Wartość nowo udzielonych pożyczek (z wyłączeniem transakcji w formie płatności odroczonych) to 15,5 mld zł, o 22,9 proc. więcej niż rok temu.
BIK przekazało, że z BNPL aktywnie korzysta 1,8 mln klientów, a w całej historii rynku sięgnęło po nie 3,6 mln osób, które zrealizowały 226 mln transakcji. Odroczone płatności są przede wszystkim narzędziem do finansowania codziennych zakupów, na co wskazuje średnia kwota transakcji – 173 zł. Ponad połowa wszystkich transakcji nie przekracza 100 zł. W ciągu ostatniego roku 75 proc. transakcji zostało spłaconych w okresie bezodsetkowym, bez rozkładania płatności na raty.
Jak dodano, od końca 2022 r. wartość kredytów i pożyczek udzielonych cudzoziemcom w Polsce zwiększyła się z 15,1 mld zł do 34,4 mld zł. Z finansowania kredytowo-pożyczkowego korzysta 364 tys. osób; najbardziej aktywni są młodsi ludzie mieszkający w aglomeracjach. W I półroczu otrzymali oni nowe finansowanie o wartości 8,9 mld zł, o 37,8 proc. więcej rdr.
Obcokrajowcy korzystają przede wszystkim z kredytów mieszkaniowych, które odpowiadają za 82 proc. wartości ich zobowiązań. Kredyty gotówkowe stanowią 14 proc., a 4 proc. kredyty ratalne, karty i limity kredytowe oraz pożyczki pozabankowe. Cudzoziemcy stanowili 3 proc. nowych klientów na rynku kredytowym – 56 proc. z nich to Ukraińcy, a 17 proc. Białorusini.
Jakie są makroekonomiczne prognozy dla Polski?
Biuro zwróciło uwagę, że udział kredytów mieszkaniowych z opóźnieniem przekraczającym 90 dni obniżył się do 3,4 proc. W przypadku kredytów gotówkowych jest to 7,4 proc., a kredytów ratalnych – 5,6 proc.
Rogowski wskazał, że – według prognozy Biura – w II półroczu br. inflacja powinna pozostać w celu NBP (2,5 proc. rdr z odchyleniem +/- 1 p.p.), choć w IV kwartale br. może nastąpić „niewielkie przyspieszeniem”. Poziom stóp procentowych w scenariuszu bazowym BIK powinien pozostać stabilny, choć w IV kwartale RPP może zdecydować się na jedną obniżkę stóp o 0,25 pkt proc.
Dodał, że wzrost gospodarczy powinien utrzymać się na poziomie ok. 3,5 proc., a dynamika wzrostu wynagrodzeń sięgnie 5-6 proc. Ponadto, poziom bezrobocia powinien utrzymać się w zakresie 5-5,5 proc. BIK nie przewiduje „dość istotnego wzrostu cen nieruchomości ani spadku”.
– Wydaje nam się, że z perspektywy rynku kredytów mieszkaniowych będziemy mieli kontynuację dużych zwyżek na tym rynku. Zakładamy (…), że będzie to około 45-50 proc. dynamika wzrostowa. (…) Podobne nasze założenia dotyczą kredytów gotówkowych. Tam również przewidujemy dynamikę na poziomie ok. 15 proc. i również oczekujemy rekordowego roku, jeżeli chodzi o wartość akcji kredytowej – wskazał Rogowski.

