
3/4 firm ma kontrahentów z odroczonym terminem płatności. Płatności i tak się opóźniają
74 proc. przedsiębiorców sprzedawało towary i usługi z odroczonym terminem płatności kontrahentom, którzy płacili z dużym opóźnieniem – wynika z badania „Czy dłużnik to jeszcze klient”. W 85 proc. przypadków niektórzy partnerzy ponownie rozliczali się po terminie.

Opóźnionych płatności doświadcza większość firm sprzedających z odroczonym terminem – w ciągu ostatnich 18 miesięcy zetknęło się z tym 83 proc. badanych przedsiębiorców.
„Nie oznacza to jednak, że po pierwszej poważnej zaległości klient trafia na czarną listę. Prawie 3/4 firm (74 proc.) nadal robi interesy przynajmniej z częścią partnerów, którzy uregulowali fakturę znacznie po terminie zapłaty. Najczęściej uzasadniają to wcześniejszymi dobrymi doświadczeniami z klientem, na co wskazuje 35 proc. przedsiębiorców, a także przekonanie, że lepiej dostać pieniądze później niż stracić ich źródło – 35 proc.” – wskazano.
Długi w tej branży rosną. JDG mają największe zaległości!
W jaki sposób firmy zabezpieczają się przed niesolidnymi płatnikami?
Blisko 30 proc. ankietowanych firm stwierdziło, że jako zabezpieczenie transakcji ustala z kontrahentem nowe warunki finansowe – np. przedpłatę, raty czy krótszy termin płatności. Co piąty przedsiębiorca przyznał, że w jego branży opóźnienia przelewów są częste i traktuje je jako część prowadzenia biznesu.
Wśród tych, którzy postanowili nadal robić interesy z niesolidnym płatnikiem, 15 proc. nie miało z nim już później żadnych problemów. U pozostałych 85 proc. zaległości wróciły przynajmniej w niektórych przypadkach, a u 43 proc. dotyczyły połowy i więcej partnerów.
Badanie zostało przeprowadzone przez IMAS International na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso w sierpniu br. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 506 przedsiębiorstw z sektora MŚP wystawiających faktury z odroczonym terminem płatności.
Polski przemysł wciąż bez odbicia. To już 16. miesiąc z rzędu!
Nastroje przedsiębiorców w sierpniu lekko pogorszone
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w sierpniu 2026 roku obniżył się do 176,5 pkt. z 177 pkt. w lipcu, a więc o 0,5 punktu – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.
„Przedsiębiorcy oceniają nieco gorzej niż przed miesiącem tempo napływu nowych zamówień. Zmiana jest niewielka w skali ostatniego miesiąca, lepsza niż przed rokiem, jednak od początku roku nie rysuje się żadna tendencja ani do poprawy, ani do pogorszenia tempa napływu nowych zamówień w przedsiębiorstwach sektora przetwórstwa przemysłowego” – napisano w raporcie BIEC.
Polski PKB przyspiesza, inflacja straszy. O obniżkach stóp procentowych możemy zapomnieć!
“Częściowo sytuację tę można tłumaczyć słabą koniunkturą w całej Europie i zawirowaniami geopolitycznymi na świecie. Po części zjawisko ma również charakter sezonowy związany z okresem urlopowym ograniczającym zwykle aktywność gospodarczą, w tym również zawieranie nowych kontraktów” – wyjaśniono.

