Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Średnia krajowa sięga 9266 zł, ale inflacja pożera podwyżki. Od początku roku zlikwidowano 50 tysięcy etatów

Najnowszy pakiet danych opublikowany przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) przynosi obraz polskiej gospodarki znajdującej się w fazie selektywnego ożywienia przy jednoczesnym wyraźnym schładzaniu rynku pracy…

Źródło: Freepik

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu 2026 roku wyniosło 9 266,48 zł, wykazując wzrost o 5,9 proc. w ujęciu rocznym. Choć w kategoriach nominalnych wskaźnik utrzymał dodatnią dynamikę, to w połączeniu ze skokiem wrześniowej inflacji CPI do poziomu 4,1 proc., realny wzrost pensji spowolnił do zaledwie 1,7 proc. r/r. To najsłabszy wynik siły nabywczej polskich wynagrodzeń od sierpnia 2023 roku.

Jednocześnie z rynku pracy docierają sygnały o dalszej redukcji zatrudnienia – w samym tylko wrześniu w dużych i średnich firmach ubyło 7,4 tys. etatów, co podbiło skumulowany spadek od początku 2026 roku do blisko 50 tysięcy zlikwidowanych miejsc pracy. Tło makroekonomiczne dopełniają szacunki analityków PKO BP, z których wynika, że tempo wzrostu PKB w trzecim kwartale spowolniło do około 3 proc. r/r (wobec 4,1 proc. odnotowanych w drugim kwartale).

Zarobki w IT i usługach na czele, sfera budżetowa wciąż poza statystyką

Opisana przez GUS średnia krajowa obejmuje wyłącznie przedsiębiorstwa niefinansowe zatrudniające co najmniej 10 pracowników – czyli niespełna 40 proc. ogółu pracujących w Polsce. Statystyka ta nie uwzględnia sfery budżetowej (m.in. nauczycieli, urzędników czy ochrony zdrowia), mikrofirm oraz rolnictwa.

Zgodnie ze szczegółową klasyfikacją PKD, we wrześniu najwyższe przeciętne zarobki odnotowano w następujących sekcjach:

  • informacja i komunikacja – 15 347,05 zł brutto (segment mocno napędzany przez rynek oprogramowania i technologie),
  • działalność profesjonalna, naukowa i techniczna – 12 629,29 zł brutto (m.in. doradztwo prawne, podatkowe, architektura i inżynieria),
  • wytwarzanie i zaopatrywanie w energię – 12 404,18 zł brutto.

Mimo że wrzesień przyniósł delikatne przyspieszenie płac w usługach (do 6,4 proc. r/r) oraz w przetwórstwie przemysłowym (do 5,6 proc. r/r), ekonomiści są zgodni, że presja płacowa w całej gospodarce pozostaje pod ścisłą kontrolą.

Reforma PIP: firmy otrzymują pisma. Eksperci ostrzegają, że mogą budzić niepokój

Rynek pracy bez wybuchu presji

Zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego oraz Erste Bank Polska, obecne wygasanie dynamiki wynagrodzeń to zjawisko sprzyjające z punktu widzenia polityki pieniężnej NBP. Podwyższona inflacja nagła, wynikająca z wyższych cen energii i paliw, nie przekłada się bezpośrednio na roszczenia płacowe. Ogranicza to ryzyko powstawania tzw. efektów drugiej rundy, czyli utrwalenia proinflacyjnych nacisków na ceny usług.

Spadek liczby etatów w ujęciu rocznym o 0,8 proc. (do poziomu 6,36 mln) nie jest przy tym wywołany falami grupowych zwolnień, lecz ma charakter strukturalny. Pracownicy przechodzący na emeryturę nie są w pełni zastępowani przez młodsze roczniki wchodzące na rynek pracy.

Najgłębsze roczne spadki zatrudnienia zarejestrowano w górnictwie (-9,1 proc. r/r) oraz w działalności profesjonalnej i naukowej (-2,1 proc. r/r). Z kolei w budownictwie ubyło 1,6 tys. etatów m/m. Wzrost zatrudnienia zdołała utrzymać m.in. branża zakwaterowania i gastronomii (+2 proc. r/r).

Analitycy Erste Bank Polska prognozują, że w kolejnych miesiącach dynamika płac nieznacznie osłabnie, ale przez cały 2027 rok utrzyma się powyżej 5 proc. r/r. Spodziewają się oni również stopniowego odbicia zatrudnienia, którego roczna dynamika powinna powrócić do wartości dodatnich przed końcem 2027 roku.

Ubywa ofert pracy w Polsce. We wrześniu jedna branża pobiła rekord

Przemysł napędzany eksportem i obronnością, budownictwo ze sporym zaskoczeniem

Po stronie produkcji materialnej spowolnienie PKB ma charakter selektywny. Opublikowane przez GUS dane za wrzesień pokazują wzrost produkcji sprzedanej przemysłu o 4,6 proc. r/r (oraz o 3,3 proc. r/r po odmaskowaniu efektów sezonowych). Głównymi motorami wzrostu stała się produkcja dóbr zaopatrzeniowych (+8,9 proc. r/r, ze szczególnym uwzględnieniem chemikaliów i metali wspieranych popytem z Niemiec) oraz dóbr inwestycyjnych (+6,8 proc. r/r).

Zdecydowanie gorzej wypada konsumpcja prywatna – produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych tąpnęła o 7,3 proc. r/r (w tym mebli o 6,8 proc.). Poważną niespodzianką in minus okazały się natomiast wyniki budownictwa:

  • produkcja budowlano-montażowa – spadek aż o 9 proc. r/r (oraz -7,2 proc. r/r w ujęciu odsezonowanym),
  • rynkowe tło – załamanie to wpisuje się w obserwowany w ostatnich miesiącach zastój inwestycji prywatnych oraz trudną sytuację finansową firm podwykonawczych.

Ekonomiści PKO BP podkreślają, że obecny wzrost w przemyśle opiera się w dużej mierze na zamówieniach publicznych, obronnych oraz inwestycjach energetycznych. Utrzymanie tego trendu będzie jednak wyzwaniem w obliczu rosnącej presji na konsolidację fiskalną, a trwałe ożywienie gospodarcze w kolejnych kwartałach będzie wymagało powrotu do szerokiego popytu prywatnego i odblokowania inwestycji komercyjnych.

źródło: PAP, Business Insider, Bankier

Zobacz też