
Prezes NBP o stopach procentowych. “Nad nowym rokiem jest duży znak zapytania”
Podwyższona inflacja jest głównie efektem zewnętrznych szoków podażowych związanych z cenami surowców energetycznych, na które polityka pieniężna nie ma wpływu – powiedział w czwartek prezes NBP Adam Glapiński, uzasadniając decyzję RPP o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Jakie nastroje panują w Radzie w kwestii podwyższenia lub obniżenia stóp procentowych? Który miesiąc będzie decydujący?

Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) podkreślił, że kluczowe dla oceny sytuacji inflacyjnej jest to, iż obecny wzrost cen wynika głównie z czynników zewnętrznych, przede wszystkim skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie, wpływającego na ceny ropy naftowej i gazu. Wskazał, że niezależnie od działań, bank centralny nie ma wpływu na ceny surowców energetycznych na światowych rynkach.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że nie widać obecnie wyraźnego przenoszenia wzrostu cen paliw i energii na pozostałe kategorie towarów i usług.
– W szczególności nie obserwujemy silnego wzrostu inflacji bazowej. Wręcz przeciwnie – powiedział Glapiński.
Listopad to miesiąc decydujący o tym,”w jakim świecie będziemy żyć”
Jeśli ryzyka inflacji będą narastać, to Rada Polityki Pieniężnej jest gotowa do działania i nie będzie zwlekać – powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Jak dodał, obecnie po „bardzo gorącej dyskusji” RPP zdecydowała jeszcze nie zmieniać stóp.
Podczas konferencji prasowej Glapiński zwrócił uwagę, że im dłużej będą utrzymywały się wysokie ceny surowców, tym ryzyko ich przenikania do cen innych towarów rośnie.
– Te ryzyka Rada wyraźnie widzi i szczegółowo je omawiała (…) Jeśli te ryzyka dla inflacji będą narastać, to Rada upoważniła mnie do stwierdzenia, że jest gotowa do działania. Nie będzie zwlekać. Naszym priorytetem pozostaje średniookresowa stabilność ceny. Z uwagą obserwujemy napływające dane, prognozy i będziemy reagować – podkreślił szef banku centralnego.
Jak dodał, tym razem Rada „po bardzo gorącej dyskusji” zdecydowała, że „jeszcze nie zmienia stóp procentowych”.
W przekonaniu Glapińskiego listopad jest miesiącem decydującym, w „jakim świecie będziemy dalej żyć”. – Teraz jest właśnie taki moment, że można przedwcześnie podjąć pewne decyzje albo za późno podjąć pewne decyzje – ocenił.
Stwierdził, też, że w Radzie nie ma ani dominacji osób pragnących podwyżek stóp procentowych (tzw. jastrzębi), ani tych chcących ich obniżek (tzw. gołębi).
– Ja bym powiedział, że jest takie stado zmieszane. Leci zmieszane takie stado. O tyle dobrze, że jastrzębie i gołębie pokojowo ze sobą jakoś współżyją. Lecą, dyskutują, ale się tam nie atakują – powiedział Adam Glapiński.
Projekcja inflacyjna powstała przy założeniu nieprzedłużania programu CPN
Projekcja inflacyjna Narodowego Banku Polskiego zakłada, że program CPN będzie obowiązywał do końca roku, jednak gdyby został przedłużony, inflacja będzie znacząco niższa – poinformował prezes NBP Adam Glapiński.
Glapiński wyjaśnił, że w projekcji inflacyjnej NBP przyjęto jako założenie scenariusz, w którym program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” będzie obowiązywał tylko do końca grudnia, zgodnie z obecnym stanem prawnym. Dodał, że jeśli program zostanie przedłużony, to „inflacja będzie znacząco niższa”.
– Która (prognoza) się ziści, to zależy od tego, czy będzie ta regulacja, czy nie będzie tej regulacji. Tak czy inaczej, to w naszej projekcji schodzi do celu inflacyjnego, ale szybciej lub później – wskazał Glapiński.
Mediana pensji w Polsce wyraźnie niższa od średniej. Nowe dane GUS o płacach w gospodarce narodowej!
W środę w komunikacie Rady Polityki Pieniężnej podano, że zgodnie z projekcją – przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 15 października 2026 r. – roczna dynamika cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,1 – 3,2 proc. w 2026 r. (wobec 2,4 – 3,3 proc. w projekcji z lipca br.), 3,1 – 5,3 proc. w 2027 r. (wobec 1,5 – 4 proc.) oraz 1,4 – 4,4 proc. w 2028 r. (wobec 0,8 – 3,9 proc.).
Trzecia odsłona pakietu CPN, którego celem jest ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania dla kierowców, obowiązuje od początku października. Mechanizm został uruchomiony po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Ustawa otworzyła drogę do czasowego obniżenia akcyzy i VAT na paliwa płynne. W czasie obowiązywania przepisów Minister Energii ogłasza też maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego obowiązujące na stacjach paliw.
“Boimy się, że trzeba będzie stopy podwyższyć”
Prezes Narodowego Banku Polskiego na konferencji ocenił, że nastawienie członków Rady Polityki Pieniężnej wyraźnie zmieniło się w porównaniu z sytuacją sprzed kilku miesięcy, gdy w debacie pojawiały się rozważania o możliwych obniżkach stóp procentowych.
– Nastawienie jest wyraźnie takie jastrzębie. To znaczy boimy się, że trzeba będzie te stopy podwyższyć – powiedział Glapiński.
Jak zaznaczył, obecnie nie jest przesądzone ani to, czy dojdzie do podwyżki stóp, ani czy ewentualna decyzja miałaby charakter jednorazowy, czy oznaczałaby początek cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.
– Decyzja Rady jest, żeby stóp nie zmieniać. Natomiast jest ten duży znak zapytania nad styczniem, to na pewno, nad nowym rokiem jest duży znak zapytania – powiedział prezes NBP.
Według Glapińskiego kluczowe znaczenie dla przyszłych decyzji będą miały dwa czynniki: sytuacja na światowych rynkach surowców energetycznych oraz krajowe działania regulacyjne wpływające na ceny energii i paliw.
Prezes banku centralnego podkreślił, że RPP analizuje przede wszystkim ostateczny wpływ tych czynników na inflację, niezależnie od kosztów, jakie ponosi budżet państwa w związku z ewentualnymi mechanizmami osłonowymi.
Glapiński ocenił, że jeszcze miesiąc temu utrzymanie stóp procentowych nie budziło większych wątpliwości, natomiast obecnie sytuacja stała się bardziej złożona i uzasadnia dyskusję o dalszych krokach polityki pieniężnej.
Jednocześnie zapewnił, że bank centralny nie obawia się spóźnionej reakcji na wzrost presji inflacyjnej.
– Nigdy nie dokonamy tej decyzji za późno – zapewnił.
Jak wyjaśnił, polityka pieniężna opiera się na projekcjach wykraczających dwa lata naprzód, co pozwala podejmować działania jeszcze przed materializacją ryzyk inflacyjnych.
Prezes NBP zaznaczył jednak, że przyszłe decyzje mogą zostać zmodyfikowane przez nieprzewidziane wydarzenia zewnętrzne, takie jak nowe konflikty geopolityczne lub dodatkowe szoki surowcowe.
Odnosząc się do perspektyw długoterminowych, Glapiński wskazał, że czynnikiem mogącym w przyszłości obniżać ceny ropy naftowej jest rozwój wydobycia w Wenezueli.
Według niego uruchomienie na większą skalę eksploatacji tamtejszych złóż mogłoby prowadzić do trwałego spadku cen surowca na świecie, jednak wpływ tego procesu nie będzie widoczny w najbliższych latach.

