Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Spada bezrobocie w Polsce. Większość firm chce zachować status quo

5 proc. wyniosła stopa bezrobocia rejestrowanego w maju i była o 0,2 punktu proc. niższa w porównaniu do kwietnia – wynika ze wstępnych danych MRPiPS. Liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy spadła o 2,3 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Co to oznacza dla pracowników i przedsiębiorców?

Źródło: PUP Sandomierz

Według szacunków przekazanych przez ministerstwo pracy, na koniec maja w urzędach pracy zarejestrowanych było 784 tys. osób bezrobotnych – to o 18,7 tys. mniej niż miesiąc wcześniej (spadek o 2,3 proc.). Tym samym stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,0 proc., co oznacza spadek o 0,2 pkt proc. w porównaniu do kwietnia.

Resort zwrócił uwagę, że wskaźnik ten utrzymał się na takim samym poziomie jak w maju 2024 r. W maju 2025 r. pracodawcy zgłosili do urzędów pracy – według wstępnych danych – 63,2 tys. ofert pracy i propozycji aktywizacji zawodowej.

Rynek pracy w regionach

MRPiPS wskazało, że poprawa sytuacji na rynku pracy była widoczna w zdecydowanej większości regionów kraju. W porównaniu do poprzedniego miesiąca stopa bezrobocia rejestrowanego spadła we wszystkich województwach, z wyjątkiem łódzkiego, w którym pozostała na niezmienionym poziomie.

W dziewięciu województwach spadła o 0,1 pkt. proc., w kolejnych sześciu o 0,2 pkt. proc. Stopa spadła w trzech czwartych powiatów w kraju.

Najniższe bezrobocie odnotowano w województwie wielkopolskim (3,0 proc.), a najwyższe w podkarpackim (8,4 proc.). Pozytywne sygnały płyną również z powiatów dotkniętych skutkami powodzi. W 43 powiatach objętych stanem klęski żywiołowej liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 1,5 tys. osób, co oznacza spadek o 2,1 proc.

Stagnacja na rynku pracy? Widać to w wielu raportach. Sprawdź szczegóły!

Dynamika rynku pracy w regionach

Plany zwiększenia zatrudnienia w kolejnych trzech miesiącach, czyli do sierpnia, ma 11 proc. firm. 8 proc. przedsiębiorstw planuje odwrotny krok, czyli zmniejszenie zatrudnienia – wynika z majowego badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) “Miesięczny Indeks Koniunktury”, o którym Instytut poinformował w swoim “Tygodniku Gospodarczym”.

W publikacji podkreślono, że plany te różnią się w zależności od regionu. 19 proc. firm z województwa łódzkiego i świętokrzyskiego (makroregion centralny) chce zatrudnić więcej pracowników. Dla województwa mazowieckiego odsetek ten wynosi 15 proc.

Najwięcej planów dotyczących redukcji zatrudnienia (12 proc.) odnotowano w województwach podlaskim, lubelskim i podkarpackim (makroregion wschodni) – podano.

Jak wskazało PIE, koszty pracownicze silnie odczuwa 71 proc. firm, ale mimo to 8 proc. planuje w kolejnych trzech miesiącach zwiększyć wynagrodzenia. Eksperci zaznaczyli, że najczęściej na koszty pracy narzekają przedsiębiorstwa z makroregionu wschodniego (74 proc.), północnego, czyli woj. pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego (73 proc.) i centralnego (72 proc.). Mimo to w dwóch ostatnich makroregionach tylko 3-5 proc. firm planuje redukcje zatrudnienia – zaznaczyli autorzy badania.

Rynek pracy w Polsce. Fala zwolnień czy mylące dane?

Lokalne uwarunkowania rynku pracy

Zgodnie z informacją PIE 44 proc. przedsiębiorstw postrzega niedostępność pracowników jako barierę silnie utrudniającą działalność – tutaj także widoczne jest zróżnicowanie regionalne. W makroregionie północno-zachodnim (woj. zachodniopomorskie, wielkopolskie i lubuskie) ponad połowa firm skarży się na niedostępność pracowników (58 proc.). Jednocześnie w tych województwach “tylko” 66 proc. narzeka na wysokie koszty pracownicze (wobec 71 proc. w skali kraju) – zaznaczono.

Według autorów badania statystyki wskazują na rosnące znaczenie lokalnych uwarunkowań rynku pracy. Decyzje kadrowe coraz częściej determinują takie czynniki jak dostępność wykwalifikowanej siły roboczej, struktura gospodarcza regionu czy konkurencja o pracowników – wskazano.

Eksperci PIE podkreślili, że w wielu przypadkach firmy, zamiast redukować zatrudnienie, wybierają strategie adaptacyjne, np. inwestycje w automatyzację, outsourcing lub elastyczne formy pracy. Świadczy to o odporności rynku pracy oraz o zmianie podejścia do zarządzania zasobami ludzkimi w warunkach wysokich kosztów i ograniczonej dostępności pracowników – oceniono.

Zobacz też