
Bezrobocie w Polsce wciąż rośnie. GUS z nowymi danymi
Czwarty raz z rzędu stopa bezrobocia w Polsce wzrosła. Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 121,4 tys. wobec 96,8 tys. poprzednio – podał Główny Urząd Statystyczny. Które regiony odnotowały najwyższe bezrobocie? Gdzie najłatwiej o pracę? I na jaką skalę zapowiedziano kolejne redukcje etatów?

Stopa bezrobocia rejestrowanego we wrześniu wyniosła 5,6 proc. wobec 5,5 proc. miesiąc wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Ostatni raz bezrobocie było tak wysokie w lutym 2023 roku. Jest to też czwarty raz z rzędu wzrost wskaźnika w tym roku. Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacowało poziom bezrobocia na wrzesień 5,6 proc.
Jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła we wrześniu 866,1 tys. wobec 856,3 tys. miesiąc wcześniej. Jest to nieznacznie tylko poniżej oczekiwań resortu, który szacował 867,6 tys. osób.
Bezrobocie w Polsce wzrośnie? Eksperci nie mają złudzeń, dowiedz się więcej.
Ile nowych osób przybyło w Urzędach Pracy?
Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 121,4 tys. wobec 96,8 tys. poprzednio – podał GUS. Najwięcej osób poszukujących pracę przybyło w regionie mazowieckim (75,7 tys.) i śląskim (74,7 tys.) i podkarpackim (69,7 tys.). Z kolei najmniejszy wzrost odnotowały regiony: lubuski – 19,5 tys., opolski 21,2 tys. i podlaski (32 tys.).
W którym regionie Polski jest najwyższa stopa bezrobocia? Najwyższe bezrobocie odnotowano w województwie mazowieckim (9,0), warmińsko-mazurskim (8,7% proc.) i świętokrzyskim (8,1 proc.). Wysoka stopa bezrobocia była również w województwie lubelskim (7,9 proc.) kujawsko-pomorskim (7,6 proc.) i zachodniopomorskim (7,3 proc.).
Z kolei najniższe w regionie miasta stołecznego Warszawy (2,3 proc.). Dla samej Warszawy wskaźnik wyniósł 1,6 proc., niższe bezrobocie odnotował tylko Poznań (1,3 proc.).
Polski rynek pracy zmrożony. Automatyzacja zabiera pracę? Sprawdź!
Kolejna fala grupowych zwolnień w Polsce?
Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że “Dziennik Gazeta Prawna” wskazał, że tylko w pierwszym półroczu 2025 roku pracodawcy zgłosili potrzebę masowych cięć etatów, które obejmą 80 tys. osób. Dziennik podkreśla, że to więcej niż w naznaczonym pandemią 2020 r. i ponad dwukrotnie więcej niż w całym zeszłym roku. Przypomnijmy, że w 2024 roku pracodawcy zapowiedzieli redukcję zatrudnienia obejmującą 37,3 tys. osób.
Do czerwca 2025 roku grupowe redukcje etatów dotknęły ponad 17 tys. pracowników, czyli tyle, ile w latach 2021–2023. Jak podaje DGP dotychczas zrealizowano około 20 proc. zapowiadanych redukcji. W kolejnych miesiącach fala zwolnień może znacząco wzrosnąć.
Jak podaje Bankier, we wrześniu w całym kraju zgłoszono redukcje niespełna 2 tys. etatów. Niechlubne prowadzenie w grupowych zwolnieniach objął Śląsk. – Redukcje mają objąć 501 pracowników, głównie z branży przetwórstwa przemysłowego oraz handlu hurtowego i detalicznego – mówi Bankier.pl Marcin Biernat.
Z kolei w Wielkopolsce łączna redukcja dotnie 428 miejsc pracy, a w Zachodniopomorskim 243 pracowników. Najmniej dotknięte grupowymi zwolnieniami będą województwa łódzkie (37 osób), opolskie (41 osób) i lubuskie (50 osób).
Alarmująca jest również liczba ofert pracy. We wrześniu czwarty raz z rzędu odnotowaliśmy ujemną dynamikę ogłoszeń o pracę w ujęciu rocznym. Kolejnym niepokojącym sygnałem jest sytuacja młodych osób na polskim rynku pracy – sierpniowa stopa bezrobocia dla tej grupy wynosiła 11,3 proc., czyli ponad dwa razy więcej niż krajowa stopa bezrobocia.
Niedaleka przyszłość pokaże, czy obecne wyhamowanie rynku pracy to tylko tymczasowe odstępstwo, czy też trwała zmiana i zapowiedź kryzysu.
Źródło: Bankier

