
Apokaliptyczna wizja “The Economist”. AI rozsadzi kontrakt społeczny?
Dotychczasowe debaty o sztucznej inteligencji skupiały się głównie na optymalizacji procesów i technologicznych nowinkach. Jednak na łamach prestiżowego tygodnika “The Economist” pojawiła się prognoza, która rzuca ponury cień na globalną gospodarkę. Carson Block, szef znanej firmy badawczej i inwestycyjnej Muddy Waters Research, ostrzega, że nadchodzący wstrząs może przyćmić globalny kryzys finansowy z lat 2007–2009.

W tekście zatytułowanym “Jeśli myślicie, że globalny kryzys finansowy był trudny…”. Block stawia bezkompromisową diagnozę: nasza cywilizacja tworzy innowacje szybciej, niż jest w stanie je bezpiecznie zaabsorbować. Zdolność ludzkości do wprowadzania innowacji i wynalazków zdecydowanie wyprzedza jej zdolność do adaptowania się do nich.
Pierwsza taka rewolucja?
W przeciwieństwie do poprzednich rewolucji przemysłowych, które eliminowały głównie pracę fizyczną, sztuczna inteligencja uderzy w fundamenty współczesnej gospodarki opartej na wiedzy. Block szacuje, że przy obecnym tempie rozwoju modeli AI, w ciągu zaledwie trzech do czterech lat pracę w USA może stracić około 15 proc. pracowników tzw. sektora wiedzy.
Będzie to tąpnięcie o tyle specyficzne, że dotknie osoby wykształcone, wysoko wykwalifikowane i dobrze zarabiające. Zjawisko to uruchomi natychmiastową reakcję łańcuchową w gospodarce:
- gwałtowny spadek popytu konsumpcyjnego – z rynku znikną konsumenci o najwyższej sile nabywczej,
- wycofywanie kapitału z rynków – pozbawieni bieżących dochodów ludzie będą zmuszeni do likwidacji oszczędności i masowego wyprzedawania aktywów z prywatnych kont emerytalnych,
- brak czasu na przebranżowienie – z racji tego, że modele AI podwajają swoje moce obliczeniowe mniej więcej co pół roku, zwalniani pracownicy nie zdążą nabyć nowych kompetencji. Pozostanie im jedynie bezpośrednia i skazana na porażkę walka cenowa o etaty z algorytmami.
Przedsiębiorstwa nie będą miały jednak wyboru. Aby utrzymać konkurencyjność na rynku, zostaną zmuszone do masowego wdrażania AI w celu redukcji kosztów.
Dramatyczny krach na giełdach. System do wymiany
Ponieważ uderzenie dotyczy grupy społecznej, której oszczędności stanowią filar rynków akcji, konsekwencje dla globalnych parkietów giełdowych będą niszczycielskie. Block prognozuje „dramatyczną i gwałtowną” zapaść wycen spółek. W połączeniu z zamierającym popytem doprowadzi to do kryzysu o skali równej lub większej niż ten z 2008 roku.
Nastroje polskich przedsiębiorców gorsze niż “twarde” dane z rynku. To rzadkie zjawisko?
Co ciekawe, ekspert uważa, że rynki finansowe paradoksalnie ucierpią najmniej, bo banki centralne doskonale wiedzą już, jak gasić pożary płynnościowe. Prawdziwy dramat rozegra się na poziomie państwowym i ustrojowym. Ustabilizowanie rynków będzie łatwym zadaniem w zestawieniu z reorganizacją i przystosowaniem społeczeństwa do AI.
Koniec kontraktu społecznego, jaki znamy
Największym wyzwaniem dla rządów stanie się zarządzanie gigantyczną rzeszą zdegradowanych ekonomicznie, a dotychczas kluczowych obywateli. Stoimy u progu rozpadu dotychczasowego kontraktu społecznego, który przez dekady nierozerwalnie wiązał wzrost gospodarczy z poziomem zatrudnienia.
Jak zauważa Block, obecne elity i struktury polityczne nie są w najmniejszym stopniu przygotowane na reformowanie świata, w którym PKB rośnie, a miejsc pracy ubywa. Biznesowy publicysta kończy swój wywód gorzką, geopolityczną ironią. Jeśli czarny scenariusz się spełni, rewolucja sztucznej inteligencji stworzy świat, w którym miliardy ludzi stracą dochody pozwalające na to, by w ogóle korzystać z jej zaawansowanych owoców.

