
eLicytacje KAS startują w lipcu. Skarbówka przenosi przetargi do sieci
Ministerstwo Finansów oraz Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) cyfryzują proces odzyskiwania należności od dłużników podatkowych. Już 1 lipca 2026 roku ruszy portal eLicytacje KAS – scentralizowana platforma internetowa, która zrewolucjonizuje dotychczasowy system sprzedaży egzekucyjnej. W jednym miejscu znajdą się ogłoszenia o licytacjach, przetargach ofert oraz sprzedaży z wolnej ręki prowadzonych przez urzędy skarbowe w całym kraju.

Do tej pory informacje o licytacjach były rozproszone na stronach Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) poszczególnych Izb Administracji Skarbowej, a same aukcje odbywały się stacjonarnie. Nowe rozwiązanie całkowicie przenosi te procedury do sieci.
Od smartfona po halę produkcyjną. Co trafi pod młotek?
Asortyment, który zasili nowy portal, jest niezwykle szeroki i obejmuje aktywa zabezpieczone przez organy egzekucyjne. Jak wskazuje wiceminister finansów i szef KAS Marcin Łoboda, w ofercie znajdą się zarówno nieruchomości, jak i prawa majątkowe czy papiery wartościowe.
Największą część bazy mają stanowić jednak ruchomości. Licytanci będą mogli rywalizować o samochody, maszyny przemysłowe, urządzenia AGD, meble, elektronikę, a nawet biżuterię, markowe zegarki czy odzież sportową. Wszystkie przedmioty o znacznej wartości – w tym nieruchomości – przed wystawieniem na sprzedaż przechodzą rygorystyczną wycenę dokonywaną przez biegłego skarbowego lub niezależnego rzeczoznawcę.
Poprawa nastrojów na rynku pracy? To wciąż za mało? Sprawdź!
Harmonogram wdrożenia systemu eLicytacji
Mimo że system technologiczny był gotowy od dłuższego czasu, KAS czekała na wejście w życie odpowiednich zmian prawnych w ustawie o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Uruchomienie platformy zostało podzielone na kilka kluczowych etapów, aby dać czas urzędnikom na wdrożenie nowego oprogramowania.
- 1 lipca – oficjalne uruchomienie portalu i publikacja pierwszych ofert licytacyjnych,
- 7–10 lipca – uruchomienie możliwości zapisywania się użytkowników na konkretne licytacje,
- około 21 lipca – start pierwszych właściwych licytacji online,
- 31 lipca – uruchomienie modułu sprzedaży z wolnej ręki (funkcja typu “kup teraz”).
Do systemu od pierwszego dnia dołączą wszystkie urzędy skarbowe w Polsce posiadające uprawnienia organów egzekucyjnych (366 z 400 placówek). Portal został w pełni przystosowany do wygodnego przeglądania ofert na ekranach smartfonów.
Koniec ze zmowami licytacyjnymi. Jak wziąć udział w aukcji?
Samo przeglądanie ofert w portalu eLicytacje KAS nie wymaga żadnych formalności i jest ogólnodostępne. Sytuacja zmienia się, gdy użytkownik zechce przystąpić do licytacji. Wymaga to rejestracji i uzyskania statusu licytanta.
Przed dopuszczeniem do aukcji system zweryfikuje tożsamość użytkownika oraz sprawdzi, czy nie zachodzą przesłanki wykluczające z licytacji (udziału nie mogą brać m.in. pracownicy organu egzekucyjnego oraz osoby blisko spokrewnione z dłużnikiem, którego majątek jest sprzedawany). Warunkiem koniecznym do elektronizacji procedur jest również wyrażenie zgody na doręczanie pism urzędowych bezpośrednio na konto w portalu.
Ostatnim krokiem jest wpłata wadium. Tu resort finansów wprowadza duże ułatwienia: zabezpieczenie finansowe oraz późniejszą zapłatę za wygrany przedmiot będzie można uiścić bezgotówkowo – za pomocą bankowości elektronicznej lub systemu Blik. Każdy urząd skarbowy prowadzący daną sprawę posiada dedykowany do rozliczeń rachunek bankowy.
Mechanizm aukcji – dogrywka i funkcja “Kup teraz”
E-licytacje mają trwać standardowo 7 dni. W przypadku dużego zainteresowania i zaciętej walki w ostatnich minutach, czas trwania aukcji będzie automatycznie wydłużany – maksymalnie o 72 godziny. Taki mechanizm ma na celu uzyskanie jak najwyższej ceny za sprzedawany przedmiot.
“Im wyższa kwota zostanie uzyskana z licytacji skarbowej, tym lepiej dla dłużnika, bo w efekcie obniża to kwotę, którą dłużnik podatkowy będzie miał jeszcze do zapłacenia” – wyjaśnia szef KAS Marcin Łoboda.
Uważaj na nową falę cyberoszustw! Poczta Polska ostrzega
Z kolei od 31 lipca dla przedmiotów o niższej wartości rynkowej uruchomiona zostanie sprzedaż z wolnej ręki. W tym trybie urzędnicy, w oparciu o sztywne przepisy, określają cenę minimalną. Transakcja przypomina zakupy w klasycznym sklepie internetowym – wygrywa ta osoba, która jako pierwsza kliknie przycisk zakupu i zaakceptuje cenę. W tym module nie ma możliwości dalszego przebijania ofert.
Kluczowe korzyści i jedno logistyczne ograniczenie
Przeniesienie przetargów do internetu przynosi korzyści trzem stronom procesu. Państwo obniża koszty funkcjonowania administracji, dłużnicy zyskują szansę na szybsze i pełniejsze zredukowanie zaległości, a kupujący zyskują transparentność i powszechny dostęp do aukcji bez konieczności osobistego podróżowania do odległych urzędów. Cyfryzacja ma również całkowicie wyeliminować patologie, takie jak lokalne zmowy licytacyjne.
Platforma posiada jednak na starcie jedno istotne ograniczenie logistyczne – brak opcji wysyłki towaru.
Każdy, kto zakupił taki licytowany przedmiot, musi go odebrać osobiście. “Analizowaliśmy to – wprowadzenie takiej możliwości wymagałoby dokonania zmian w ustawach. Na dzień dzisiejszy nie będzie możliwości wysyłki zakupionych rzeczy do nabywcy” – przyznaje wiceminister Łoboda.
Resort finansów deklaruje jednak, że w przyszłości chce znowelizować przepisy w taki sposób, aby kurier mógł dostarczyć wylicytowany przedmiot prosto pod drzwi kupującego, po doliczeniu kosztów dostawy do ceny końcowej.
źródło: PAP, Bankier

