
Firmy wracają do zwolnień? Wskaźnik rośnie najszybciej od miesięcy
Luty przyniósł wyraźne pogorszenie prognoz dla polskiego rynku pracy. Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), który z wyprzedzeniem informuje o nadchodzących zmianach w poziomie bezrobocia, wzrósł o ponad dwa punkty.

To najsilniejszy skok tego indeksu od czerwca 2025 roku, co w połączeniu z planami zwolnień grupowych w ponad 160 firmach stanowi poważny sygnał ostrzegawczy dla gospodarki.
Bezrobocie w górę?
Z danych Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) wynika, że stopa bezrobocia rejestrowanego w styczniu 2026 roku wzrosła do poziomu 6 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosiła ona 5,4 proc. Choć część tego wzrostu wynika z ubiegłorocznych zmian w funkcjonowaniu urzędów pracy, eksperci wskazują na coraz silniejszy wpływ czynników rynkowych.
“W dalszym ciągu na wysokość stopy bezrobocia rejestrowanego mają wpływ zmiany w sposobie funkcjonowania urzędów zatrudnienia i sposobie rejestracji i wyrejestrowania osób bezrobotnych, wprowadzone w połowie ubiegłego roku”.
“Do tego jednak dołączają czynniki koniunkturalne, takie jak nieco wyższe niż w latach poprzednich zwolnienia grupowe oraz słabszy popyt na pracę zgłaszany przez pracodawców oraz czynniki sezonowe związane z mniejszą aktywnością rynku pracy w okresie zimowym” – oceniają analitycy BIEC.
Pesymistyczne prognozy Polaków? Obawy o gospodarkę
Dramatycznie niska podaż ofert pracy
Jednym z najbardziej niepokojących sygnałów jest drastyczny spadek liczby ofert trafiających do powiatowych urzędów pracy. W styczniu br. zarejestrowano ich zaledwie 26 tys. Choć to nieco więcej niż w grudniu 2025 r. (21 tys.), grudniowy wynik był najniższym odczytem od ponad dekady.
Problem nie ogranicza się jedynie do sektora publicznego. Trend ten potwierdzają również dane z sektora prywatnego.
- Barometry ofert pracy na portalach internetowych spadają nieprzerwanie od czterech miesięcy.
- Redukcja ogłoszeń o pracę dotyczy niemal wszystkich grup zawodowych.
- W styczniu liczba osób wyrejestrowujących się z urzędów z tytułu podjęcia pracy spadła do 45 tys. (z 51 tys. w grudniu 2025 r.).
Przemysł wciąż na minusie
W sektorze przetwórstwa przemysłowego nadal nie widać przełomu w planach kadrowych. Choć od początku 2025 roku liczba firm planujących redukcje systematycznie maleje, optymizm pozostaje towarem deficytowym. Przedsiębiorstwa deklarujące zwolnienia wciąż mają 4-procentową przewagę nad tymi, które planują zwiększenie zatrudnienia.
Sytuację pogarsza fakt, że w styczniu liczba nowych bezrobotnych wzrosła do 118 tys. osób (w grudniu 2025 r. było to 94 tys.). Choć jest to zjawisko charakterystyczne dla okresu zimowego, skala nowych rejestracji pozostaje wysoka.
Zakupy drożeją znacznie szybciej niż inflacja? Nowy raport ujawnia realne koszty
Ponad 160 firm zapowiada zwolnienia grupowe
Kluczowym wskaźnikiem dla nadchodzących miesięcy jest liczba zgłoszeń dotyczących zwolnień grupowych. Na koniec stycznia br. zamiar przeprowadzenia takich redukcji zadeklarowało ponad 160 przedsiębiorstw. Warto zauważyć, że liczba zwolnień z przyczyn leżących po stronie pracodawców wzrosła o 2,6 tys. w stosunku do grudnia.
“Może być to zapowiedzią zwiększonego napływu do bezrobocia w najbliższych miesiącach” – ostrzegają eksperci BIEC w swoim raporcie.
Obecna sytuacja sugeruje, że rynek pracownika, do którego przywykliśmy w ostatnich latach, wchodzi w fazę silnej korekty. Pracodawcy stają się coraz bardziej ostrożni, a rosnąca liczba planowanych zwolnień grupowych może oznaczać trudniejszą wiosnę dla osób poszukujących nowego zatrudnienia.

