Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Kryzys demograficzny jak w Korei Południowej? Eksperci alarmują

Stan depresji urodzeniowej w Polsce trwa już od 35 lat – występuje od 1990 roku. Jednak ostatnio statystyki liczby urodzeń niepokoją jeszcze bardziej. “Najgorzej jest w Sopocie, gdzie TFR to zaledwie 0,57 – mniej niż w Korei Południowej, zajmującej pod tym względem ostatnie miejsce wśród państw OECD” – podaje “Puls Biznesu”. Co jest przyczyną problemu demograficznego?

Źródło: Freepik

Już w dziewięćdziesięciu powiatach wskaźnik dzietności wynosi poniżej jednego dziecka na kobietę. Dzietność powyżej średniej krajowej jest w rejonach skupionych wokół największych miast – podaje “Puls Biznesu”.

Dziennik przypomina, że w 2024 r. wskaźnik dzietności TFR (Total Fertility Rate) dla całego kraju wyniósł 1,099.

“To najniższy poziom w historii tych badań. W uproszczeniu wskaźnik tej wielkości oznacza, że tysiącowi par urodzi się 1099 dzieci. To oznacza, że obecnie do zastępowalności pokoleń jest nam bardzo daleko – żeby ją uzyskać, wskaźnik powinien wynosić co najmniej 2,1” – wskazuje “PB”.

“Jeszcze bardziej ponury obraz wyłania się ze szczegółowych danych GUS. W 90 z 380 powiatów, wliczając miasta na prawach powiatu, wskaźnik dzietności wynosi już poniżej 1. Najgorzej jest w Sopocie, gdzie TFR to zaledwie 0,57 – mniej niż w Korei Południowej, zajmującej pod tym względem ostatnie miejsce wśród państw OECD” – czytamy w “Pulsie Biznesu”.

Dziennik podkreśla, że w danych GUS trudno odnaleźć korelację między dzietnością a innymi czynnikami. “Z jednym wyjątkiem – dzietność powyżej średniej występuje w powiatach wokół największych miast, choć w samych miastach jest z nią bardzo słabo” – podaje “PB”.

Problem z dzietnością nie dotyczy tylko Polski. W ciągu ostatnich trzech dekad liczba przypadków niepłodności wśród kobiet na świecie wzrosła o 82 proc., a wśród mężczyzn o 74 proc. – wynika z badania, które publikuje czasopismo “Chinese Medical Journal”.

To w istotny sposób przyczynia się do spadku dzietności i starzenia się społeczeństw.

Polaków nie stać na dzieci? Koszt wychowania to setki tysięcy złotych, dowiedz się więcej.

Rośnie liczba urodzeń dzieci cudzoziemców

Dane GUS i Ministerstwa Cyfryzacji potwierdzają znaczący wzrost urodzeń dzieci cudzoziemców w Polsce. Jednak eksperci podkreślają, że choć jest to zauważalne zjawisko, może tylko nieco złagodzić problem demograficzny, jakim jest spadek liczby urodzeń w naszym kraju.

W 2025 r. w Polsce urodziło się 18 170 dzieci rodziców z co najmniej jednym obcym obywatelstwem (według stanu z 9 grudnia) – przekazało Ministerstwo Cyfryzacji. To prawie dwukrotny wzrost od 2020 r., gdy według resortu liczba ta wyniosła 10 720.

Wyniki podobnych badań opublikował wcześniej Główny Urząd Statystyczny. Od 2015 r. do 2024 r. dziesięciokrotnie wzrosła liczba urodzeń przez matki bez obywatelstwa polskiego na stałe mieszkające w Polsce, do 17 169 w 2024 r. – zaznaczono w raporcie „Sytuacja demograficzna Polski do 2024 r.”.

Prof. Irena E. Kotowska, demografka z SGH, honorowa przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN i członkini Rządowej Rady Ludnościowej, zwróciła uwagę, że choć to zjawisko jest ważnym czynnikiem spowolnienia spadającej liczby urodzeń w Polsce, to nie rozwiąże tego problemu demograficznego.

Coraz mniej dzieci rodzi się w Polsce. Gdzie tkwi problem? Sprawdź!

To “plasterek na ranę”, a nie rozwiązanie?

Podkreśliła, że należy wziąć pod uwagę to, że mamy do czynienia z historyczną zmianą, jeśli chodzi o pojawienie się dodatniego bilansu migracyjnego.

W jej ocenie w kontekście rosnącej liczby cudzoziemców osiedlających się na stałe w Polsce rosnąca liczba urodzeń przez matki cudzoziemki i rodziców z obcym obywatelstwem nie powinna dziwić.

– Trzeba jednak zaznaczyć, że spadkowa tendencja ogólnej liczby urodzeń jest silna, więc nie możemy tego zjawiska traktować w kategorii cudzoziemcy nas uratują – powiedziała prof. Kotowska.

Dodała, że liczba dzieci urodzonych przez imigrantów może być traktowana jako plasterek na ranę, ale nie rozwiąże zasadniczego problemu związanego z malejącą liczbą kobiet w wieku 15-49 lat i ich bardzo niską dzietnością.

Rekordowo mało urodzeń w Polsce. “Najmniej od 200 lat”, dowiedz się więcej.

Zwróciła uwagę, że obecnie dostępne statystyki nie określają liczby urodzeń przez cudzoziemców, którzy nie mieszkają w Polsce na stałe, a taka liczba może być znacznie wyższa.

Takie dane są pozyskiwane w karcie urodzenia o typie pobytu w Polsce, więc w opinii ekspertki warto je poznać, dyskutując o możliwym wkładzie imigracji w dynamikę urodzeń.

Demografka dodała także, że nie ma wątpliwości, że liczba dzieci urodzonych przez matki cudzoziemki będzie w Polsce rosnąć bez względu na to, czy będą to matki mieszkające na stałe, czy mające pobyt czasowy.

– I trzeba o tym mówić, bo imigranci, zarówno ci, którzy się osiedlają, jak i ci, którzy przebywają u nas czasowo, są nam po prostu bardzo potrzebni – dodała.

Zobacz też