Najnowsze dane zaskoczyły ministerstwo? GUS o sytuacji na rynku pracy
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące bezrobocia w Polsce. Listopad przyniósł pewnego rodzaju “statystyczną ulgę”, gdyż stopa bezrobocia nie wzrosła tak mocno, jak zapowiadał resort pracy.
Źródło: Freepik, mBank
Jednak pod powierzchnią tych danych kryje się wyraźne schłodzenie koniunktury: liczba ofert pracy drastycznie spada, a przedsiębiorstwa coraz ostrożniej podchodzą do nowych rekrutacji.
Listopadowa niespodzianka
Zgodnie z komunikatem GUS, stopa bezrobocia rejestrowanego w listopadzie 2025 roku wyniosła 5,6 proc. Wynik ten jest identyczny z odczytem październikowym.
Dane te stanowią pozytywne zaskoczenie dla rynku, ponieważ Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) w swoich wcześniejszych szacunkach prognozowało wzrost wskaźnika do poziomu 5,7 proc.
Mimo że procentowy wskaźnik pozostał bez zmian, bezwzględna liczba osób bez pracy wzrosła. Na koniec listopada w urzędach pracy zarejestrowanych było 873,6 tys. bezrobotnych, co oznacza przyrost o 6,3 tys. osób w porównaniu z październikiem. W skali roku sytuacja wygląda znacznie poważniej – liczba bezrobotnych jest o 12,8 proc. wyższa niż w listopadzie 2024 roku.
Analizując trend wzrostowy, który rozpoczął się w połowie roku (w maju stopa bezrobocia wynosiła jeszcze 5,0 proc.), nie sposób pominąć zmian legislacyjnych. Nowelizacja ustawy o służbach zatrudnienia, która weszła w życie 1 czerwca 2025 roku, znacząco wpłynęła na sposób, w jaki Polacy korzystają z usług pośrednictwa pracy.
Resort pracy konsekwentnie wskazuje, że wyższe słupki w statystykach to częściowo efekt uproszczenia procedur:
zniesienie rejonizacji – możliwość rejestracji w urzędzie właściwym dla miejsca zamieszkania, a nie zameldowania,
rejestracja online – ułatwienie dostępu do statusu bezrobotnego bez konieczności wizyty w placówce.
Te zmiany sprawiły, że osoby, które wcześniej pozostawały poza oficjalnymi rejestrami mimo braku zatrudnienia, teraz chętniej do nich trafiają.
Gwałtowne hamowanie rekrutacji. Oferty pracy w deficycie
Najbardziej niepokojącym sygnałem płynącym z danych GUS i MRPiPS jest spadek aktywności rekrutacyjnej firm. Liczba nowych ofert pracy zgłaszanych do urzędów drastycznie maleje:
wrzesień: 41,1 tys. ofert,
październik: 36,5 tys. ofert,
listopad: zaledwie 25 tys. ofert.
W samym sektorze prywatnym spadek jest równie bolesny – w listopadzie pracodawcy zgłosili o blisko 9 tysięcy mniej ofert niż miesiąc wcześniej. Trend ten jest potęgowany przez rosnącą skalę zwolnień grupowych, które są zapowiadane i realizowane sukcesywnie od drugiej połowy 2024 roku.
Wzrost liczby osób bez pracy pod koniec roku jest zjawiskiem typowym dla polskiej gospodarki. Wynika on głównie z wygasania prac w rolnictwie, ogrodnictwie oraz budownictwie.
“Listopad zwykle jest miesiącem, w którym liczba bezrobotnych rośnie. Główną przyczyną tego trendu jest wygasanie prac sezonowych (…), gdzie ze względu na pogarszające się warunki atmosferyczne i zbliżającą się zimę zapotrzebowanie na pracowników gwałtownie spada” – podkreśla resort pracy w swoim komentarzu.
Z analizy struktury bezrobocia wynika, że profil osoby poszukującej pracy ulega zmianie. Obecnie 47,4 proc. zarejestrowanych to osoby długotrwale bezrobotne, a 33,1 proc. nie posiada kwalifikacji zawodowych. Co istotne, rośnie odsetek młodych bezrobotnych (do 30. roku życia) – obecnie stanowią oni blisko 25 proc. ogółu, przy jednoczesnym spadku udziału osób powyżej 50. roku życia.
Polska regionalna: od 3,5 do 9 procent
Mapa bezrobocia w Polsce pozostaje mocno zróżnicowana. Choć w skali roku natężenie bezrobocia zwiększyło się we wszystkich województwach, różnice między regionami są uderzające:
wielkopolskie – 3,5 proc. (najniższe w kraju),
podkarpackie – 9,0 proc. (najwyższe w kraju).
Największą dynamikę wzrostu bezrobocia w skali roku odnotowano w województwach lubuskim (+1,1 pkt proc.) oraz warmińsko-mazurskim (+1,0 pkt proc.). Z kolei w samym listopadzie lekką poprawę (spadek o 0,1 pkt proc.) udało się odnotować w województwach mazowieckim, podlaskim i kujawsko-pomorskim.
Dane GUS dotyczące sektora przedsiębiorstw (firmy zatrudniające powyżej 9 osób) potwierdzają trudną sytuację w konkretnych branżach. Zatrudnienie w ujęciu rocznym spadło o 0,8 proc. Największe ubytki etatów widać w:
handlu – spadek o 2,8 proc,
sektorze IT (informacja i komunikacja) – spadek o 0,8 proc.
Mimo spadku zatrudnienia, wynagrodzenia w tym sektorze zaskoczyły dynamiką wzrostu, osiągając w listopadzie 7,1 proc. r/r (wobec 6,6 proc. w październiku).
źródło: mBank
Podsumowanie
Mimo wzrostu liczby zarejestrowanych osób bez pracy, Polska na tle Unii Europejskiej wciąż prezentuje się korzystnie, utrzymując się w czołówce krajów o najniższym bezrobociu wg metodologii Eurostatu.
Niemniej jednak, połączenie spadającej liczby ofert pracy, negatywnej dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw oraz wygasania prac sezonowych sugeruje, że początek 2026 roku może przynieść dalsze, tym razem już wyraźniejsze wzrosty stopy bezrobocia.
Kluczowym wyzwaniem dla rynku pozostanie aktywizacja osób długotrwale bezrobotnych oraz dopasowanie kwalifikacji młodych absolwentów do zmieniających się potrzeb schłodzonej gospodarki.