Portal dla tych,
którzy chcą dotrzeć na sam szczyt

Polacy wciąż zamawiają paczki z Chin. Nowe opłaty zniechęciły niewielu

Choć wprowadzenie opłaty 3 euro miało uderzyć w chińskie platformy i spowodowało początkowo dwucyfrowy spadek liczby paczek, to jedynie 12,8 proc. konsumentów przyznaje, że z powodu cła zrezygnowało z zakupów w Chinach – podaje w środę „Rzeczpospolita”. Ile rocznie paczek dociera do nas z Chin?

Źródło: Magnific

Jak wynika z badania zleconego przez dziennik i przeprowadzonego przez UCE Research na 800 respondentach, aż 79,7 proc. ankietowanych deklaruje, że nie zrezygnowało z zakupów na chińskich platformach e-commerce po tym, jak od 1 lipca przesyłki o wartości do 150 euro objęto ryczałtowym cłem 3 euro za pozycję towarową, co podniosło koszty w przypadku osób dokonujących zakupów wielu, nawet tanich, ale różnorodnych towarów.

Cła uderzyły w zakupy z Chin. Nawet miliard paczek mniej!

Do Polski dociera 100 mln paczek z Chin rocznie

Z powodu wyższych opłat z tych transakcji zrezygnował mniej niż co piąty konsument.

Prezes Izby Gospodarki Elektronicznej, Patrycja Sass-Staniszewska, wskazuje w rozmowie z dziennikiem, że pojedyncza zmiana celna nie odwróci utrwalonych nawyków konsumentów. Skala zjawiska jest ogromna: w ciągu pół roku na jednej z trzech głównych chińskich platform kupowało 17,3 mln Polaków, a roczna wartość tej sprzedaży szacowana jest na 11,6 mld zł.

Jak podaje „Rz”, Polska pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków w UE dla chińskiego e-commerce. Trafia do nas rocznie ok. 100 mln paczek z Chin. Polskie sklepy internetowe każdego roku tracą na tej konkurencji od 6,5 do 8,8 mld zł. Dopiero skumulowany efekt wszystkich regulacji pozwoli ocenić rzeczywisty wpływ zmian na rynek – ocenia Sass-Staniszewska.

Co to jest “Chiński szok 2.0”? Polska gospodarka straciła w 2025 r. ponad 11 mld zł!

Zryczałtowane cło uderzyło w tanie paczki

Wcześniej pisaliśmy na 26.piętrze, że dynamiczny wzrost importu paczek z platform e-commerce z początków bieżącego roku został gwałtownie zatrzymany. O ile jeszcze w 2025 roku Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) obsługiwała średnio około 2 mln zgłoszeń miesięcznie, o tyle w pierwszej połowie 2026 roku wolumen ten skoczył do średnio 4 mln, osiągając w czerwcu rekordowe 4 238 517 zgłoszeń.

Lipcowe dane przyniosły jednak zwrot akcji – rejestry KAS odnotowały jedynie 2 113 704 zgłoszenia. To spadek o ponad 2,12 mln operacji w ciągu jednego miesiąca.

“Należy zachować ostrożność w formułowaniu wniosków dotyczących przyczyn i trwałości tej zmiany. Lipiec był pierwszym miesiącem, w którym obowiązywały regulacje dotyczące ceł. W opinii MF przy takim krótkim okresie trudno stwierdzić, czy odnotowany spadek liczby zgłoszeń stanowi trwałą zmianę funkcjonowania rynku” – informuje resort.

Zamiast szukać luk w przepisach, azjatyccy giganci e-commerce przenieśli koszty nowej opłaty bezpośrednio na kupujących. Resort finansów zauważa, że spadek importu wynika przede wszystkim z podwyższonych cen produktów oferowanych na platformach sprzedażowych, a nie z nagłego przerzucenia towarów do magazynów w UE.

Zobacz też