
Polska goni europejskie regulacje? 71 proc. firm wdraża już AI Act
Polski biznes wchodzi w kluczową fazę dostosowania do unijnego aktu o sztucznej inteligencji (AI Act).

Jak wynika z najnowszego badania firmy EY, aż 71 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw nad Wisłą aktywnie pracuje nad wdrożeniem nowych przepisów.
To gwałtowny skok o 13 punktów procentowych w ciągu zaledwie roku, który pokazuje, że czas teoretycznych rozważań się skończył, a zaczęła się twarda walka o zgodność regulacyjną.
Mobilizacja zamiast planowania: Biznes bierze się do pracy
Raport “Jak polskie firmy wdrażają AI”, zrealizowany w ostatnim kwartale 2025 roku, przynosi jasny sygnał: polscy przedsiębiorcy przestają traktować AI Act jako odległą wizję. Grupa firm, które jedynie “mają w planach” dostosowanie się do przepisów, skurczyła się z 17 proc. do zaledwie 8 proc. Większość przeszła już do fazy operacyjnej.
Proces ten nie jest jednak wolny od przeszkód. Ponad jedna trzecia organizacji (34 proc.) przyznaje, że pełne wdrożenie wymogów unijnych będzie niezwykle pracochłonne, wymuszając głębokie zmiany nie tylko w procesach technologicznych, ale przede wszystkim wewnątrzbiznesowych.
Skala trudności jest na tyle duża, że co czwarta firma (23 proc.) zdecydowała się na wsparcie zewnętrznych ekspertów.
Pracownicy wątpią w dobre intencje przełożonych? Zwłaszcza ta grupa
IT na przedzie, prawo w tyle
Choć AI Act to przede wszystkim wyzwanie prawne i etyczne, polskie firmy najczęściej wdrażają sztuczną inteligencję w działach IT (ponad 50 proc. badanych). Paradoksalnie, działy odpowiedzialne za zgodność (compliance) oraz obszary prawno-proceduralne są na szarym końcu – sztuczną inteligencję wprowadziło tam zaledwie 8 proc. organizacji.
Taki rozkład akcentów może budzić niepokój w kontekście nadchodzących obowiązków, takich jak oznaczanie treści wygenerowanych przez AI czy audyty systemów wysokiego ryzyka.
To właśnie niepewność regulacyjna jest wskazywana przez 32 proc. przedsiębiorstw jako główna bariera wstrzymująca innowacje. Do tego dochodzą obawy o bezpieczeństwo danych oraz bariery czysto technologiczne.
Kalendarz regulacyjny
Zgodnie z pierwotnym harmonogramem, większość kluczowych przepisów AI Actu ma zacząć obowiązywać 2 sierpnia 2026 roku. Dotyczy to m.in. systemów wysokiego ryzyka i rygorystycznych zasad transparentności. Jednak na horyzoncie pojawiła się szansa na wydłużenie okresu adaptacyjnego.
19 listopada 2025 r. Komisja Europejska zaprezentowała projekt „Digital Omnibus”. Zakłada on uproszczenie przepisów cyfrowych i – co kluczowe dla biznesu – potencjalne opóźnienie wejścia w życie części restrykcji nawet do grudnia 2027 roku. Dla wielu polskich firm, które wciąż zmagają się z wewnętrznymi procedurami, dodatkowy rok mógłby być zbawienny.
Kamienie milowe wdrażania AI Actu:
- sierpień 2024 – wejście aktu w życie,
- luty 2025 – zakaz stosowania systemów AI stwarzających niedopuszczalne ryzyko oraz start obowiązku „AI literacy” (budowania kompetencji pracowników),
- sierpień 2025 – termin na powołanie krajowych organów nadzoru i systemów sankcji,
- sierpień 2026 – planowany start większości przepisów (możliwe przesunięcie przez Digital Omnibus),
- 2027 – pełna moc obowiązująca wszystkich przepisów.
E-zakupy znów na fali. Co jest motywacją Polaków? Sprawdź!
Polska ustawa o AI wciąż w blokach startowych
Równolegle do prac w Brukseli, w Warszawie toczy się batalia o kształt krajowych przepisów. Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało pierwszą wersję projektu ustawy o systemach sztucznej inteligencji już w październiku 2024 roku, jednak proces legislacyjny wciąż trwa.
W połowie grudnia 2025 roku resort przedstawił dwa alternatywne warianty projektu, które trafiły pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Dla przedsiębiorców brak ostatecznego kształtu polskiej ustawy to dodatkowy czynnik ryzyka. Muszą oni przygotowywać się do unijnych wymogów, nie wiedząc do końca, jak będą wyglądały lokalne procedury nadzorcze i systemy kar.

