
Polska w unijnej elicie płacowej? Mit taniej siły roboczej odchodzi do lamusa
Najnowsze zestawienia Eurostatu oraz analizy serwisu Euronews rzucają nowe światło na pozycję polskiej gospodarki w Unii Europejskiej. Polska nie tylko utrzymała miejsce w pierwszej dziesiątce krajów z najwyższą nominalną płacą minimalną, ale po uwzględnieniu kosztów życia awansowała jeszcze wyżej.

W zestawieniu opartym na realnej sile nabywczej nasz kraj zajmuje obecnie siódmą lokatę we Wspólnocie, wyprzedzając gospodarki uważane dotąd za zamożniejsze.
Nominalny ranking zdominowany przez Luksemburg
W ujęciu kwotowym liderem zestawienia pozostaje niezmiennie Luksemburg, gdzie minimalne wynagrodzenie brutto przekracza poziom 2,7 tys. euro miesięcznie. W elitarnym klubie państw, w których najniższa pensja przekracza barierę 2 tys. euro, znajdują się również Irlandia, Niemcy, Holandia oraz Belgia.
Polska, ze stawką na poziomie 1139 euro brutto, plasuje się w środkowej grupie państw unijnych. To poziom porównywalny z rynkiem hiszpańskim, portugalskim czy słoweńskim.
Presja na polskie finanse publiczne. Czeka nas obniżenie ratingu? Sprawdź!
Na drugim końcu skali pozostaje Bułgaria, gdzie minimum płacowe wynosi 620 euro, oraz kraje aspirujące do UE, takie jak Ukraina, gdzie pracownicy otrzymują zaledwie 173 euro. Szacuje się, że w całej Unii Europejskiej minimalne wynagrodzenie lub kwoty niższe pobiera około 12,8 mln osób.
Siła nabywcza. Polska wyprzedza południe i sąsiadów?
Kluczowym wskaźnikiem dla portfeli obywateli jest jednak standard siły nabywczej (PPS), który koryguje nominalne zarobki o lokalne ceny towarów i usług. W tym ujęciu hierarchia europejskich płac ulega znaczącemu przetasowaniu. Niemcy, mimo niższej kwoty nominalnej niż w Luksemburgu, wysuwają się na pozycję lidera dzięki relatywnie korzystniejszym kosztom życia.
To właśnie w tym rankingu Polska odnotowuje swój największy sukces, zajmując wysoką, siódmą pozycję w Unii Europejskiej. Realna wartość polskiej płacy minimalnej pozwala kupić więcej niż minimalne wynagrodzenie w Hiszpanii, Portugalii, Grecji czy sąsiednich Czechach.
Nasz region staje się beneficjentem niższych kosztów utrzymania w porównaniu do Europy Zachodniej, co przy rosnących pensjach przekłada się na realny wzrost zamożności najmniej zarabiających.
Wzrost bezrobocia w styczniu. Nowe dane od resortu pracy!
Przetasowania w regionie Europy Środkowo-Wschodniej
Analiza siły nabywczej pokazuje również ciekawe zjawiska u naszych sąsiadów. Podczas gdy Polska i Rumunia zyskują w rankingu realnych zarobków, Czechy i Estonia tracą swoje pozycje. Powodem jest wysoka inflacja oraz rosnące ceny dóbr podstawowych w tych krajach, które skutecznie konsumują nominalne podwyżki płac.
Wysoka pozycja Polski potwierdza trend doganiania najbogatszych gospodarek kontynentu, choć dystans do liderów takich jak Holandia czy Belgia wciąż pozostaje wyraźny. Jednocześnie dane te obalają mit o Polsce jako kraju taniej siły roboczej, wskazując, że standard życia gwarantowany przez ustawowe minimum jest u nas obecnie jednym z najwyższych w tej części świata.
źródło: Biznes Interia, PAP

